Stellantis i Nissan szykują wielki ruch. Ważą się losy motoryzacyjnego giganta
Stellantis i Nissan prowadzą rozmowy o przejęciu części aktywów Marelli — i nie chodzi tylko o włoskie zakłady. W grę wchodzą konkretne linie produkcyjne: Stellantis celuje w dział zawieszeń (także w Polsce), a Nissan rozważa przejęcie jednostek kokpitów w Japonii.
Marelli znajduje się w procedurze Chapter 11 i chce wyjść z niej jeszcze w tym roku, co przyspiesza decyzje nabywców i wierzycieli. Skala potencjalnych ruchów może mieć bezpośrednie skutki dla łańcuchów dostaw i zatrudnienia w kilku krajach.
Co chcą przejąć Stellantis i Nissan? Trwają rozmowy o aktywach Marelli
Stellantis i Nissan prowadzą rozmowy dotyczące przejęcia wybranych aktywów Marelli, jednego z największych dostawców części dla branży motoryzacyjnej. Oba koncerny są zainteresowane innymi obszarami działalności spółki, dlatego nie chodzi o pełne przejęcie firmy.
Według informacji Il Sole 24 Ore i Bloomberga Stellantis analizuje zakup działu zawieszeń, natomiast Nissan rozważa przejęcie biznesu związanego z systemami kokpitów i wyposażeniem wnętrz w Japonii.
Rozmowy odbywają się w czasie restrukturyzacji Marelli, która znalazła się pod ochroną przed wierzycielami w ramach procedury Chapter 11. Na razie nie ma pewności, że zakończą się podpisaniem umów.
Stellantis interesuje się także zakładami w Polsce
Plany Stellantisa nie ograniczają się do Włoch. Wśród aktywów objętych analizą znajdują się również zakłady Marelli w Polsce, Brazylii i Meksyku.
To ważna informacja dla całego rynku, ponieważ Marelli pozostaje jednym z największych producentów komponentów samochodowych. Firma dostarcza m.in. elementy zawieszenia, elektronikę, systemy klimatyzacji oraz wyposażenie wnętrz do wielu światowych producentów samochodów.
Ewentualna transakcja mogłaby wpłynąć nie tylko na strukturę właścicielską spółki, ale także na globalny łańcuch dostaw.
Sprawdź: Stellantis tnie inwestycje i stawia na cztery marki. Reszta pod znakiem zapytania
Nissan skupia się na systemach kokpitów
Nissan analizuje możliwość przejęcia części działalności Marelli związanej z kokpitami i wyposażeniem wnętrz w Japonii.
Dla japońskiego producenta byłby to sposób na zabezpieczenie dostępu do kluczowych technologii oraz utrzymanie stabilności dostaw. Na obecnym etapie rozmowy mają jednak charakter wstępny i nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje.
Dlaczego Marelli znalazło się w kryzysie?
Problemy firmy narastały od kilku lat. Na sytuację Marelli wpłynęły przede wszystkim:
- spadek sprzedaży na najważniejszych rynkach,
- zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw,
- wzrost kosztów produkcji i logistyki,
- skutki pandemii oraz napięć handlowych.
W efekcie producent zdecydował się na restrukturyzację w ramach amerykańskiej procedury Chapter 11. Celem jest poprawa sytuacji finansowej i zakończenie procesu jeszcze w tym roku.
Od Magneti Marelli do globalnego dostawcy
Historia Marelli sięga 1919 roku, kiedy powstało Magneti Marelli - jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm włoskiej motoryzacji.
Przełom nastąpił w 2019 roku, gdy Fiat Chrysler Automobiles sprzedał spółkę funduszowi KKR za około 6,2 mld euro. Następnie Magneti Marelli połączyło się z japońskim Calsonic Kansei, tworząc obecne Marelli.
Dziś zarówno Stellantis, jak i Nissan należą do największych niezabezpieczonych wierzycieli spółki, dlatego aktywnie uczestniczą w rozmowach dotyczących jej przyszłości.
Przeczytaj: Stellantis Pro One poszerza ofertę kompaktowych vanów o funkcjonalną i przystępną wersję Smart Compact Van
Co oznacza to dla pracowników i rynku?
Największą niewiadomą pozostaje przyszłość poszczególnych zakładów, w tym fabryk znajdujących się w Polsce. Jeśli dojdzie do sprzedaży wybranych aktywów, nowi właściciele będą decydować o dalszych inwestycjach, produkcji i kierunku rozwoju poszczególnych fabryk.
Na razie nie zapadły żadne ostateczne decyzje. Wiadomo jednak, że branża nie szuka jednego inwestora dla całego Marelli. Znacznie bardziej prawdopodobny jest podział firmy i sprzedaż poszczególnych segmentów różnym nabywcom.
To jedna z najważniejszych restrukturyzacji w europejskim sektorze motoryzacyjnym w ostatnich miesiącach. Jej wynik może wpłynąć zarówno na producentów samochodów, jak i tysiące pracowników oraz dostawców współpracujących z Marelli na całym świecie.