Ten SUV pojechał po suficie tunelu. Waży 2 tony i kosztuje 171 tys. zł
Dwutonowy SUV przejechał po suficie tunelu, wykonał obrót o 360 stopni i zjechał po drugiej stronie konstrukcji. Voyah Passion S nie był prototypem ani odchudzoną wersją przygotowaną wyłącznie do pokazu, lecz produkcyjnym, pięciometrowym samochodem.
Manewr wymagał utrzymania prędkości 130 km/h, ponieważ według producenta jej spadek o zaledwie 3–5 km/h mógł zakończyć się upadkiem na dach. Chińska marka wykorzystała wyczyn do promocji SUV-a, którego przedsprzedażowa cena wynosi około 171 700 zł.
Chiński Voyah Passion S pojechał po suficie tunelu
Voyah to chińska marka należąca do koncernu Dongfeng. Producent kieruje swoje samochody do bardziej wymagających klientów, a część modeli oferuje również w Polsce. Niedawno rozpoczęła się przedsprzedaż nowego Voyaha Passion S o mocy 637 KM, ale tym razem marka postanowiła zwrócić uwagę na samochód w znacznie bardziej widowiskowy sposób.
Voyah nawiązał do słynnej reklamy Mercedesa SLS AMG z 2010 roku, w której Michael Schumacher miał przejechać po suficie tunelu. W przypadku niemieckiego coupe był to efekt produkcji reklamowej. Chińczycy postanowili natomiast wykorzystać do podobnego manewru produkcyjnego, pięciometrowego SUV-a ważącego ponad dwie tony.
Do próby wykorzystano Voyaha Passion S, który trafił do tunelu testowego w Wuhan. Według producenta samochód nie został odchudzony ani specjalnie zmodyfikowany w sposób mający ułatwić wykonanie akrobacji.
Zobacz: Voyah może być produkowany w Europie. Stellantis rozważa nowy ruch
SUV musiał rozpędzić się do 130 km/h, a następnie wjechać na specjalnie przygotowaną rampę ustawioną pod kątem 16 stopni. Po pokonaniu jej pierwszej części samochód wykonał obrót o 360 stopni i zjechał po drugiej stronie konstrukcji.
Wystarczyło kilka km/h, żeby SUV mógł spaść
Podczas próby kluczowe znaczenie miało utrzymanie odpowiedniej prędkości. Voyah twierdzi, że spadek prędkości o zaledwie 3–5 km/h mógł spowodować utratę siły potrzebnej do utrzymania samochodu na rampie i zakończyć się upadkiem SUV-a na dach.
Na nagraniu widać wskazania prędkościomierza, ujęcia z drona oraz moment przejazdu samochodu przez konstrukcję. Materiał nie pokazuje jednak całej próby z jednej, nieprzerwanej perspektywy, dlatego trudno jednoznacznie ocenić, czy przedstawiony przejazd był pierwszym podejściem.
Ślady opon widoczne na rampie i ścianie tunelu mogą sugerować, że prób było więcej. Nie zmienia to faktu, że pokazany manewr wymagał bardzo precyzyjnego utrzymania toru jazdy i prędkości.
Voyah Passion S kosztuje około 171 700 zł
Widowiskowa próba ma przede wszystkim promować Passion S podczas przedsprzedaży. W Chinach samochód kosztuje 309 900 juanów, czyli około 171 700 zł.
SUV wykorzystuje akumulator o pojemności 98 kWh i według chińskiej normy CLTC może przejechać do 700 km na jednym ładowaniu. W odmianie z napędem na cztery koła układ napędowy rozwija 637 KM, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,5 sekundy.
Voyah chce zwrócić uwagę na Passion S nie tylko osiągami
Czerwona karoseria Passion S wyraźnie nawiązuje do Mercedesa SLS AMG i słynnej reklamy z udziałem Michaela Schumachera. Różnica jest jednak zasadnicza: tym razem do efektownego przejazdu wykorzystano ciężkiego SUV-a zamiast sportowego coupe.
Takie demonstracje coraz częściej stają się elementem strategii chińskich producentów. Marki z Państwa Środka próbują przyciągać uwagę nie tylko ceną, osiągami i wyposażeniem, lecz także widowiskowymi pokazami możliwości swoich samochodów.
Przeczytaj: Chińskie marki rosną w Polsce w rekordowym tempie. Mają już 15 proc. rynku
Passion S ma dzięki temu wyróżnić się na tle konkurencji jeszcze zanim na dobre rozpocznie walkę o klientów. Jeśli model trafi do Europy, Voyah będzie mógł wykorzystać rozgłos z widowiskowej próby jako dodatkowy argument w coraz bardziej konkurencyjnym segmencie dużych SUV-ów.