Wygląda jak Suzuki Jimny, ale ma tylko 8,2 KM. Chińczycy stworzyli dziwnego malucha
Chiński Dayang Chok-G z daleka przypomina pomniejszone Suzuki Jimny. Podobieństwa nie kończą się jednak na pudełkowatej sylwetce – podobnie wyglądają także szyby, klamki i tylne światła.
Na tym kończą się terenowe skojarzenia. Pod nadwoziem kryje się bowiem niewielki, tylnonapędowy samochód elektryczny o mocy zaledwie 8,2 KM.
Wygląda jak mały Suzuki Jimny
Dayang Chok-G to jeden z tych chińskich samochodów, obok których trudno przejść obojętnie. Jego nadwozie wyraźnie nawiązuje do Suzuki Jimny, choć chiński producent zastosował własny projekt przedniej części. Inaczej wyglądają zderzak, grill i reflektory, a na tylnej klapie nie ma charakterystycznego koła zapasowego.
Najbardziej rzucają się w oczy detale. W obu samochodach podobnie poprowadzono linię szyb i kształt klamek, a tylne światła umieszczono nisko, w rejonie zderzaka. Inspiracja Jimnym jest więc widoczna nie tylko w ogólnych proporcjach, ale także w elementach nadwozia.
Różnica w rozmiarach jest jednak bardzo wyraźna:
- Suzuki Jimny: 3665 mm długości, 1600 mm szerokości, 1705 mm wysokości i 2250 mm rozstawu osi,
- Dayang Chok-G: 3214 mm długości, 1466 mm szerokości, 1580 mm wysokości i 2030 mm rozstawu osi.
Chok-G jest więc o 451 mm krótszy od Jimny’ego, a jego rozstaw osi zmniejszono o 220 mm. To nie jest zatem pomniejszona wersja Suzuki, lecz znacznie mniejszy samochód wykorzystujący podobny język stylistyczny.
Wnętrze zaprojektowano już bardziej niezależnie. Dayang ma cyfrowy zestaw wskaźników, nietypowo umieszczoną dźwignię zmiany biegów oraz dwa duże uchwyty na kubki przed pasażerem. W kabinie trudno więc mówić o kopiowaniu Suzuki, choć zewnętrzne podobieństwa pozostają bardzo wyraźne.
Sprawdź: Chińskie marki samochodów – które warto znać?
8,2 KM i napęd na tył. W teren nie pojedzie
Dayang Chok-G występuje w dwóch wersjach – Chok-G1 i Chok-G2. Obie wykorzystują pojedynczy silnik elektryczny o mocy zaledwie 8,2 KM, który napędza tylną oś.
Parametry jasno pokazują, że nie jest to konkurent Suzuki Jimny. Chok-G należy do kategorii małych elektrycznych pojazdów niskich prędkości. Akumulator ma pojemność 150 Ah, a deklarowany zasięg wynosi do 150 km na jednym ładowaniu. W rzeczywistych warunkach zasięg może być oczywiście niższy.
Poszczególne wersje różnią się przede wszystkim wyposażeniem i parametrami:
- Chok-G1 ma hamulce bębnowe i 13-calowe felgi,
- Chok-G2 otrzymał hamulce tarczowe na wszystkich kołach,
- w G2 prześwit zwiększono o 25 mm,
- G2 ma większe, 15-calowe felgi i szersze opony,
- G1 osiąga maksymalnie 42 km/h,
- G2 rozpędza się do 46 km/h.
Nawet w mocniejszej wersji Chok-G pozostaje więc pojazdem przeznaczonym przede wszystkim do spokojnej jazdy. Nie ma napędu 4x4, jego moc jest niewielka, a prędkość maksymalna nie pozwala traktować go jak terenówki. Pod względem możliwości poza asfaltem Suzuki Jimny znajduje się w zupełnie innej kategorii.
Dayang Chok-G był znacznie tańszy od Jimny’ego
Chiński producent oferował Chok-G nie tylko na rodzimym rynku, lecz także w wybranych krajach eksportowych. Aktualne informacje dotyczące produkcji i ceny modelu są jednak ograniczone.
W 2018 roku Chok-G kosztował w Chinach 44 800 juanów, co według ówczesnego kursu odpowiadało około 24,6 tys. zł. Rok później w Ekwadorze jego cena wynosiła 8900 dolarów, czyli około 32,9 tys. zł.
To właśnie cena i niewielkie rozmiary były jednymi z najważniejszych argumentów tego typu konstrukcji. Chok-G nie miał konkurować z prawdziwymi terenówkami osiągami, lecz oferować tani i prosty sposób poruszania się po mieście.
Chiński sposób na motoryzacyjne ikony
Dayang Chok-G pokazuje ciekawą stronę chińskiego rynku motoryzacyjnego. Obok dużych producentów, takich jak Chery czy BYD, działają tam firmy tworzące znacznie mniejsze i bardziej nietypowe konstrukcje.
Przeczytaj: Chiński gigant oficjalnie w Polsce. Hongqi wprowadza sześć nowych modeli
W przypadku Chok-G inspiracja Suzuki Jimny jest wyjątkowo łatwa do zauważenia. Jednocześnie pod podobnym nadwoziem znajduje się zupełnie inny samochód – lekki elektryk z silnikiem o mocy 8,2 KM i napędem na tylną oś.
Chok-G nie zastąpi więc Jimny’ego i nie ma takich ambicji. Jest raczej przykładem tego, jak popularny wygląd terenowego Suzuki można połączyć z konstrukcją niewielkiego, taniego samochodu elektrycznego. Podobne połączenia mogą pojawiać się na chińskim rynku jeszcze częściej wraz z rozwojem segmentu małych elektryków.