Najtańszą Micrę możecie dostać z silnikiem benzynowym o pojemności 1.2l. Moc 65KM nie powala, dlatego warto ten motor kupić tylko dlatego, że jest dość tani i przetrwa w mieście. Poza nim nie, bo brakuje mu zapału. Za około 10 tys. więcej możecie mieć też oszczędnego diesla o mocy 86KM i pojemności 1.5l z tym, że on jeździ już całkiem dobrze również na trasie. Jeśli jednak nie chcecie wydawać na małe auto większej sumy, to warto zainteresować się motorem 1.2l, ale o mocy 80KM. Jest wystarczający, płynnie rozwija swoje możliwości i choć niektórym może wydać się trochę głośny, to i tak jest jednym z lepszych wyborów w tym aucie. Za ponad 50 tys. zł, czyli zbyt drogo, jest jeszcze 88-konny 1.4l. Choć ma tylko 8KM więcej niż 1.2l, to zdecydowanie lepiej radzi sobie z autem, nawet załadowanym. Jeśli cena wam nie przeszkadza, to warto.
czytaj więcej
Poprzednia Micra nie była piękna, ale miała styl, który odróżniał ją od konkurencji. Nowa Micra nie jest brzydka, ale bezwolnie wtapia się w konkurencję w swojej klasie. Nawet nie próbuje się wyróżniać.
~Powagosław
Z przykrością stwierdzam, że Micra stała się autopodróbką, to znaczy podróbką samego siebie, nieudaną zresztą. To się zdarza. Nawet Marlon Brando i Miles Davis kiedyś rozmienili się na drobne. Ale Micra może nie mieć tak wiernych fanów.
Poprzednia Micra nie była piękna, ale miała styl, który odróżniał ją od konkurencji. Nowa Micra nie jest brzydka, ale bezwolnie wtapia się w konkurencję w swojej klasie. Nawet nie próbuje się wyróżniać.
~PowagosławZ przykrością stwierdzam, że Micra stała się autopodróbką, to znaczy podróbką samego siebie, nieudaną zresztą. To się zdarza. Nawet Marlon Brando i Miles Davis kiedyś rozmienili się na drobne. Ale Micra może nie mieć tak wiernych fanów.
~Luzacjusz