Szukaj

Informacje o Citroen C5 II Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW 2005-2008

Lata produkcji: 2005 – 2008
Segment: Klasa średnia
Druga generacja C5 debiutowała na rynku w 2004 roku. Stylistycznie samochód nieznacznie różnił się od swojego poprzednika. Jego nadwozie zostało powiększone i delikatnie przeprojektowane, zmiany objęły między innymi kształt przednich i tylnych reflektorów. Konstruktorzy zmniejszyli też awaryjność modelu. Produkcja C5 II zakończyła się w 2007 roku, a do tego czasu z fabryki Citroena wyjechało ponad 720 tys. egzemplarzy modelu. Od 2008 roku w sprzedaży znajduje się trzecia generacja C5.
Powagosław

Pomysł Francuzów, jak przełamać supremację Passata i Mondeo w segmencie samochodów klasy średniej z wyższymi aspiracjami. Udane połączenie niemieckiej jakości, co sugerowali sami szefowie Citroena z francuskim polotem stylistycznym. Efekt? Fantastyczny!

~Powagosław
Luzacjusz

Ci sami Francuzi, którzy jedzą ser, bagietki maczają w winie, a zamiast „komputer” mówią: „ordinateur” (przecież komputer to międzynarodowy termin!), stworzyli samochód, na widok którego Mandaryna przestaje fałszować, a Boruc staje się tajemniczym Borubarem.

~Luzacjusz

Dane techniczne Citroen C5 II Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW 2005-2008

Produkowany od 2005 do 2008 roku
Pojemność skokowa 1749 cm3
Typ silnika benzynowy
Moc silnika 125 KM (92 kW) przy 6000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 170 Nm przy 3750 obr/min
Montaż silnika z przodu, poprzecznie
Umiejscowienie wałka rozrządu DOHC
Liczba cylindrów 4
Układ cylindrów rzędowy
Liczba zaworów 16
Średnica cylindra × skok tłoka
Typ wtrysku wielopunktowy (MPI)
Rodzaj skrzyni Manualna
Napęd na przednią oś Dostępny
Liczba biegów 5

Oceny Citroen C5 II Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW 2005-2008

Liczba ocen: 19
Ogólna ocena
4,4 /5 Średnia dla segmentu 4,2
Czy kupiłbyś ponownie to auto?

TAK(81%)

Zalety

+ Stosunek jakość/cena + Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów + Brak poważnych usterek

Wady

- Silnik - Drobne usterki - Koszty utrzymania

Wybrane oceny

3,6
~Citron
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
Chciałem uzupełnić poprzednią opinię, ale kod dostępu do niej wygasł więc piszę na nowo: Zalety: - Bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa - Dramatycznie niska cena na ryku wtórnym Wady: - Dramatyczna utrata wartości. i kiepska jakość montażu: - wskazówki licznika lubią obluzować się na osi i opadać. Stąd możliwe zafałszowania we wskazaniach prędkości. To wynik wadu materiału. Nasada wskazówki (tj. rurka nasadzana na oś) pęka i powstaje luz. - fatalnie wykonane fotele przednie, które już przy 85 tys km zaczynają pękać. Pęka gąbka pod tkaniną pokrywającą fotel - na siedzisku i boczku oparcia. W obydwu miejscach od strony drzwi. Zwróćcie uwagę że na zdjęciach samochodów wystawianych do sprzedaży prawie nikt nie pokazuje w kadrze tych części fotela kierowcy. Na dodatek poszycie fotela jest zwulkanizowane z gąbką i nie da się wymienić samej gąbki, tylko całe siedzisko i całe oparcie. O ceny w serwisie lepiej nie pytajcie :((((( - trzeszczące i skrzypiące zamknięte (!) szyby - skrzypiący mechanizm podnoszenia tylnej lewej szyby - słychać go głośni w czasie jej domykania - na słowackiej autostradzie padł czujnik świateł stop (ten pod pedałem hamulca) mało mi w d... nie wjechali ! O jego cenę w serwisie lepiej nie pytać. Na Allegro jest za parę groszy. Jeszcze taniej wtrysnąć w niego spray "kontakt" i po problemie. - miękka, łatwo rysująca się przednia szyba - często przepalające się żarówki H7 -po wymianie prawej zwykle mam poodzierane ręce i połamany kręgosłup - o wymianie postojówki wolę nie myśleć, bo chce mi się popełnić sepuku - fabryczny błąd montażu termostatu i wyciek płynu chłodzącego - rozszczelniona w okresie gwarancji rurka klimatyzacji i zupełny wyciek R13 - padnięte w okresie gwarancji sfery tylnego zawieszenia (tył auta twardy - bez amortyzacji) - uszkodzony w okresie gwarancji czujnik poziomu płynu spryskiwacza - uszkodzony w dniu sprzedaży wyłącznik ogranicznika prędkości (ten pod pedałem) - pęknięty skóropodobny mieszek lewarka zmiany biegów, - korozja tylnych, aluminiowych zacisków hamulcowych. Problem znany z poprzednich modeli i mogący doprowadzić do zerwania śrub mocujących zacisk do wahacza tylnego i rozszczelnienia układu hamulcowego. - przy 84 tys km przebiegu usterka hydrauliki. Przeciek na siłowniku tylnym prawym - bez wycieku LDS na zewnątrz. Po wyłączeniu silnika tył w ciągu 1h siadał na glebie. Opiłek metalu dostał się pomiędzy tłok a uszczelnienie siłownika i zniszczył 2 z 3 uszczelek. Naprawa we własnym zakresie. Koszt 50zł. Przyczyna: wada fabryczna. Oględziny siłownika ujawniły fragment gwintu z którego odłamał się metal i dostał do wnętrza siłownika.
4,4
~adam 08
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
- Komfort jazdy -bdb(nie ma sobie równych w klasie), - Bezpieczeństwo - bdb, - Wyposażenie-bdb(nie ma sobie równych w klasie), - Relacja ceny na rynku wtórnym do wyposażenia - bdb (nie ma sobie równych w klasie), - Doskonałe zabezpieczenie przed korozją - także podwozia i wnęk kół. - Niezawodność - db/bdb (zależy co umiesz zrobić przy samochodzie, ale generalnie brak usterek, które unieruchamiają auto. Często padają żarówki H7 i H6W (skoki napięcia powodowane przez pompę hydrauliczną) - Ekonomia - bdb, ale: unikaj diesli z FAP jeśli często podjeżdżasz na krótkie odległości np. 1-10 km, a sporadycznie robisz długie trasy 50km i więcej. Były fabryczne wersje diesla 138 KM bez FAPa benzyna 1,8 i 2,0 dobre do zagazowania, ale unikaj 2,0 HPI z bezpośrednim wtryskiem paliwa - bo to kłopoty. 1,8 po prostu posłusznie jedzie - zero emocji 2,0 jedzie nieco szybciej, ale tez bez szału. Z samochodem krajowym, bezwypadkowym nie powinno być problemu. Obecnie Citroen uruchomił program \"Citroen Select\" oferowane auta są droższe niż w ogłoszeniach, ale warto się tematem zainteresować. Podobno dają gwarancję jakości. wady: - błyskawiczna utrata wartości, ale w Polsce. W Niemczech już nie. - wynikające z tego duże rzeczywiste przebiegi aut 2-3 letnich od I-go właściciela (gł. przedsiębiorcy) - zwłaszcza diesli. Z silnikiem 1,8 4-5 latka kupisz z przebiegiem ledwie 70 tys km. - trudności w odsprzedaży (ludzie raczej boją się tym jeździć i wolą coś co znają) więc to samochód na lata, chyba że zarabia na siebie i dużo jeździ - to wtedy sprzedaż, a raczej utrata wartości nie musi zaboleć. DZIWNOŚĆI: - otwierasz drzwi i zaraz może się włączyć się pompa hydrauliczna zawieszenia - auto samoczynnie lekko się podnosi. - tak samo dzieje się gdy do niego szybko wsiądziesz. Automat natychmiast podniesie nadwozie na odpowiednią wysokość - bo twój ciężar powoduje że podwozie zbliży się go nawierzchni. - zaparkujesz na lekko pochyłej powierzchni i otworzysz drzwi, a automat będzie usiłował znaleźć idealną pozycję zawieszenia. Samochód będzie podnosił się i opadał na przemian. Zamknij drzwi. Problem zniknie. - wymiana żarówek przednich reflektorów, to lekcja cierpliwości i pokory - ale da się zrobić. Pomocne lusterko. Tym bardziej że bardzo często się przepalają - elektryczna pompa zawieszenia włączając się powoduje spadek napięcia w obwodach elektrycznych, co w nocy daje efekt lekkiego przygasania świateł mijania (lub drogowych) Niektórzy jeżdżą z tym do serwisu, ale to nie jest wada tylko fizyka. Efekt - szybsze zużycie H7-mek, które nie lubią wahań napięcia. Najlepiej wsiądź do C5 tu i tam. Przejedź się tym i tamtym. Benzyna i dieslem. A potem będziesz wiedział czy tego właśnie chcesz. Moi koledzy- współpracownicy (będący na kupnie)jadąc cytryną \"kwiczą\" lub kręcą głowami z niedowierzania i frajdy - że to nie ta sama droga - bo jak można tak miękko przejechać te cholerne wyboje :)). Za to ja patrząc na ich reakcje cieszę się jak dziecko - mam to, czego większość z nich nie odważy się mieć. Przez swoje lęki i ograniczenia mogą mi tylko pozazdrościć. Cóż... Strach ma wieeelkie oooczzy... i dobrze. Dlatego następna będzie C5 III - bo też będzie tanio ! Po co przepłacać ? Za różnicę w cenie rocznika między C5 a inną \"porządniejszą marką\" mam wypasione wakacje :)) Pozdrawiam.
3,9
~Marek
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
Z samochodu jestem zadowolony i postanowiłem go dalej zostawić. Nie jest po tylu latach już wiele wart cenowo. Ale coraz bardziej się przekonuję do niego. Trzeba jak najszybciej unikać autoryzowanego serwisu Citroena. Najlepiej go serwisować u profesjonalistów poza Citroenem wtedy jest powodem do zadowolenia. Przy Citroenie trzeba uważnie czytać co napisane małymi literami w gwarancji ( przegląd na perforację blachy pomiędzy 48 a 50-tym miesiącem) bo można samochód regularnie serwisować i nikt z serwisu o tym nie przypomni.

Raporty spalania Citroen C5 II Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW 2005-2008

Liczba raportów: 21
Średnie spalanie dla Citroen C5 II Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW 2005-2008
7,9
l/100 km
8,6
l/100 km
Zobacz wszystkie raporty spalania

Wybrane raporty spalania

6,7
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
Ekonomiczność oceniam jako bardzo dobrą. Nie patrz na zużycie paliwa jakie jest wpisane poniżej zielonymi cyferkami, bo z nieznanych mi przyczyn wartości wyświetlane na stronie są inne niż te które wpisuję w opinii. Zatem: spalanie minimalne to 5,4; Przeciętne spalanie w mieście to 8,2 (lato) do 8,6 (zima). To przeciętne spalanie dotyczy jazdy 2 typów: pierwszy to: "trasa" lub "między miastami" i drugi "miasto" - z przewagą przejazdów w proporcji 3 (trasa-lub m.miastami) do 1 (miasto). Te "miasta" to takie 40 tys osobowsie. Hmmm.. Z punktu widzenia mieszkańca Warszawy, Krakowa czy innego Poznania, to ten samochód w ogóle nie jeździ po mieście... Średnie spalanie po 10 tys km to 7,6 l/100. Wchodzą w to wszelkie jazdy, oraz "eksperymenty motoryzacyjne" czynione w garażu przy pracującym silniku. Zużycie oleju, jak na samochód z tak małym przebiegiem jest w mojej ocenie nieco za wysokie - choć mieszczące się w maksymalnym dopuszczalnym przez producenta, tj.5L na 10000 Km :((( Jednak czynników decydujących o wielkości tego zużycia jest naprawdę mnóstwo. I w przypadku mojego auta nie jest to powód do zmartwienia. __________________________________________________________ Ekonomikę jazdy tym autem (dla jednych w sensie pozytywnym a dla innych nie) najlepiej chyba zobrazuje poniższa relacja: Przejechałem trasę 2000km autostradami oraz innymi drogami. Prędkość średnią szacuję na około 110km/h. Prędkości chwilowe to 150 a nawet 170 km/h. Z przyczyn drogowych trzeba było spory kawał drogi jechać 70-90 km/h. Ponad to w czasie tej samej podróży około 300 km w „ruchu miejskim” - w cudzysłowie, bo właściwie bez korków. Czyli w sumie zrobiłem 2300 km. __________________________________________________________ Na autostradach autko wiozło 3 dorosłe osoby i około 200 kg bagażu. W pierwszej części drogi (960 km) spalanie średnie wyniosło 7,4 l/100 km. Zużycie oleju około 0,4 l. __________________________________________________________ Następnie w niewielkim ruchu miejskim i nieco górzystym terenie wożąc tylko trzy dorosłe osoby.- w sumie około 300 km, które były rozbite na kilkanaście osobnych przejazdów zwykle po 8 km w jedną stronę (dwa razy w olbrzymim korku) oraz jeden przejazd 2x60km. Po tych 300 km wymienione uprzednio spalanie z 7,4 wzrosło do 7,8 l/100km. __________________________________________________________ Droga powrotna to kolejne 940 km wiodła w 80 proc. autostradami. Prędkość średnia na drodze także wynosiła około 110 km/h - ale był mniejszy rozrzut prędkości skrajnych i mniejszy czas ich trwania niż przy przejeździe opisanym w pierwszym akapicie. Nie przekraczaliśmy 140km/h i nie schodziliśmy poniżej 100 km/h. Średnia podawanych prędkości wynika z koniecznych zatrzymań na bramkach, punktach kontroli, w miejscach zakupów winiet i spowolnień na odcinkach remontowanych, no a w końcu na jeździe po ojczystych - pożal się Boże - drogach. Spalanie łączne z całej wycieczki spadło do 7,3 l/100 km, a to znaczy że należy się spodziewać, że w drodze powrotnej, przy nieco spokojniejszej jeździe palił średnio nieco poniżej 7 l/100. Zużycie oleju około 0,20 L __________________________________________________________ Podczas jazdy z prędkościami 70-90 km/h bez zatrzymań w ulicznych korkach osiągnięcie spalania 5,8 - 6 L/100 km jest zupełnie realne. Trzeba tylko jechać płynnie. Unikać wyprzedzania z redukcją biegu, jechać na najwyższym możliwym biegu, a gdy trzeba zwolnić to hamować silnikiem kiedy tylko się da. W czasie takiego hamowania przy obrotach przekraczających 1400/min silnik nie zużywa paliwa. Poniżej tej wartości spala około 2L/100km. Możliwość uzyskania spalania podawanego przez producenta sprawdziłem przy innej okazji na trasie o długości około 70 km wiodącej przez okoliczne miasteczka i poza godzinami szczytu - czyli w płynnej jeździe, a także na trasie 300 km. __________________________________________________________ Wracając do autostrad to: przy prędkości 150 km/h wir w baku. Przy 170 bałem się spojrzeć na wskazania komputera. Jednak trzeba pamiętać, że E=(m*(V*V))/2, gdzie E to energia ruchu (kinetyczna), m to masa samochodu + ładunek(kierowca, pasażerowie, graty), v – to prędkość. Pisze V*V - bo chodzi o kwadrat tej wartości, a nie da się zastosować w tej rubryce górnego indeksu czcionki. E=(m*(V*V))/2 i to z tego powodu w każdym samochodzie wraz ze wzrostem prędkości rośnie (i to gwałtownie !) zapotrzebowanie na paliwo – bo ono jest źródłem energii. Ponieważ masa pojazdu jest stała, to energia (a więc i zużycie paliwa) będzie zmieniać się stosownie do kwadratu prędkości ruchu i tyle ( w dużym uproszczeniu, bo pomijam rolę oporu powietrza i opory toczenia). Dla przykładu energia potrzebna do rozpędzenia auta do prędkości 180 km/h na "oko" powinna być dwa razy większa niż potrzebna do rozpędzenia tego samego auta do 90 km/h. Jednak tak naprawdę jest ona kilka razy większa. Stąd wir w baku. __________________________________________________________ Przy ocenie spalania trzeba wziąć pod uwagę, że drogi nie biegną po idealnie płaskim terenie. W czasie najlżejszego nawet spadku terenu auto pali zauważalnie mniej niż wtedy gdy pokonuje najmniejsze, niezauważalne nawet wzniesienie. __________________________________________________________ Kolejna sprawa: spalanie w mieście. No cóż miasto miastu nie jest równe... W jednym korki a w innym nie. W jednym co chwila skrzyżowanie, a w innym nie... __________________________________________________________ Podobnie rzecz się ma z techniką jazdy. Najniższe spalanie uzyskałem jadąc z wyłączoną klimatyzacją tą samą trasą "tam i z powrotem" eliminując w ten sposób różnice w spalaniu wywołane spadkiem/wzrostem wysokości terenu nad poziom morza. Przy prędkości 70km/h bez klimy 5,4l/100 z klimą 5,8km/100. Wszystkie wartości spalania podaję na podstawie wskazań komputera. __________________________________________________________ Jeszcze jedno: po przejechaniu 6 kilometrów po prostej z 4 małymi krzyżówkami (w tym 2x znak stop) spalanie pokazywane przez komputer spada poniżej 6l/100. __________________________________________________________ OLEJ SILNIKOWY: Jego zużycie generuje koszty. Silnik przy bardzo szybkiej jeździe wypija go więcej. Przed dalszą drogą warto sprawdzić i ew. uzupełnić jego stan, a w bagażniku mieć w zapasie jakiś literek - tak na wszelki wypadek. Producent dopuszcza w silniku dotartym zużycie nawet do 0,5 l na 1000km. __________________________________________________________ Koszt naprawy uszkodzonego przewodu klimatyzacji (patrz dział usterki) zamknął się w kwocie 150 zł + 200za napełnienie układu. Innych kosztów nie ponosiłem. __________________________________________________________ EKONOMICZNOŚĆ: samochód wymaga profesjonalnego (czytaj drogiego) serwisu, lub myślącego właściciela, który umie czytać i dysponuje co najmniej kompletem kluczy Toya, strzykawką, igielitowym wężykiem, kluczem taśmowym i jakimś dynamometrycznym. Najlepszy zakres to 5-240 Nm. By było ekonomicznie trzeba jeszcze mieć wolę działania i miejsce do działania. Obsługa podstawowa nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności - w końcu w serwisach nie pracują chłopaki z tytułami doktorskimi czy profesorskimi. Szef serwisu w Krakowie na ul. Opolskiej nie znał wzoru na ciśnienie cieczy którego się naucza w szkole średniej. Wnoszę z tego, że poziom jego wykształcenia nie wyrósł ponad zawodówkę... a jednak to był szef. (Może dlatego serwisu już tam nie ma...) Wracając do obsługi samochodu: obsługa hydrauliki - w porównaniu z Xantią BX-em, XM-em - jest po prostu żadna. Bajecznie prosta. Tymczasem za niewiedzę właściciela autoryzowany serwis pobiera następujące opłaty: za wymianę jednej sfery biorą około 60 zł. Za cztery to jest 240 zł + wartość sfer tj. po około 500 zł/szt + oczywiście sprawdzenie ciśnienia w sferach 200 zł. (razem 2440zł !! i to przy podstawowym typie zawieszenia w którym są tylko 4 sfery). Tak. Najlepiej zarabia się na niewiedzy klienta. Tymczasem wszystko to można mieć zrobione własnymi rękoma w godzinę za 800 zł + 34zł bo tyle trzeba dać za komplet sfer w sklepie internetowym i litr LDS-u. Za co więc serwis bierze kasę ? Za to, że przy pracującym silniku ustawia samochód w najniższym, serwisowym położeniu i podpina iterfejs do złącza pojazdu i z jego pomocą usuwa ciśnienie z zawieszenia (albo nie - bo klient tego nie widzi). Wszak może też nie podpinać (bo i po co, skoro to nie jest konieczne) i ciśnienie usuwa w sposób grawitacyjny przez odwrócenie za pomocą podnośnika występujących w zawieszeniu skutków siły ciążenia, dzięki czemu bez pomocy interfejsu sprowadzi ona wartość ciśnienia do zera i zapobiegnie wypływowi LDS w czasie wymiany sfer. (To było dla myślących inaczej). Kolejną rzeczą, którą wykonuje serwisant jest skomplikowane użycie klucza 10mm przez nałożenie go na odpowietrznik i przekręcenie tegoż odpowietrznika o jeden obrót w lewo. Dalszą częścią niezwykle trudnej procedury jest założenie klucza taśmowego na sferę i jej przekręcenie o pół obrotu w lewo, by zaraz po tym odkręcić ją rękami i usunąć. Jeden odpowietrznik usuwa ciśnienie z obydwu sfer jednej (tej samej) osi, a sfery wymienia się parami. No, a teraz trzeba wszystko na powrót złożyć do kupy tyle, że używając nowych sfer i załączonych uszczelek. Co najważniejsze: serwisant musi pamiętać o tym, by czynności wykonać w odwrotnej kolejności. Po tej ciężkiej robocie serwisant zagląda (albo i nie) pod korek zbiornika LDS w celu sprawdzenia i ew. uzupełnienia jego poziomu (czytaj dolania paru ml płynu) po czym, zgłasza szefowi, że można już wezwać klienta - znaczy właściciela samochodu, który za specjalistyczne czynności, fachowo wykonane przez świetnie wyszkolony personel, zapłaci kwotę około 2240 zł (bo nie badano ciśnienia w sferach) Jeszcze raz: 2240zł za obniżenie wysokości zawieszenia samochodu za pomocą przycisku sterującego - tego miedzy fotelami, odkręcenie dwóch odpowietrzników, odkręcenie zużytych sfer i wkręcenie nowych. "Trochę dużo" prawda ? Uwaga: opis czynności nie zawiera informacji BHP. Nie jest też instrukcją wykonania czynności wymiany sfer. Zanim się za to weźmiesz zacznij czytać fachową literaturę. Pamiętaj, że leżenie pod hydrowozem i dłubanie w hydraulice może cię kosztować życie. __________________________________________________________ !!! Haynes i otwarty umysł oszczędzają kieszeń !!!
8,1
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
Zdecydowanie większa różnica w spalaniu w zależności od przyspieszeń i prędkości, niż w innych używanych przeze mnie silnikach benzynowych (przed C5 jeździłem kolejno 6 Fordami). Regularna równa jazda na poziomie 100 km/h pozwala zejść poniżej 6 litrów (nie mogłem uwierzyć, że samochód cięższy o ponad 300 kg potrafi spalić mniej niż Ford Focus I beznyna 1.6), spalanie rośnie bardzo szybko wraz z prędkością (przy 130 km/h bardzo równej jazdy po autostradzie osiąga 8.5 - 9 l). Trzy dni temu wracaliśmy z wakacji, uzyskaliśmy 6.6 l i mojej żonie opadła szczęka, bo jej nowy Focus ze zmiennymi fazami rozrządu spala przynajmniej litr więcej przy tym samym stylu jazdy. Wartości spalania podane z klimatyzacją włączoną na auto cały czas.
8,2
Hatchback 1.8i 16V 125KM 92kW
Citroen C5 II
Auto dużo pali, trudno zejść poniżej 8l/100km benzyny. Jeżeli planuje się przebiegi >30tyś/rok bardzo polecam gaz - (ja założyłem BRC - 2800zł -w Czakram) - jestem bardzo zadowolony. Po za tym tylko wymiany planowe - taniej niż konkurencja dla tej klasy auta.

Usterki Citroen C5 II

Liczba wpisów: 14
ubytek płynu z układu sygnalizowany przez info na wyświetlaczu
  • Citroen C5 II Kombi 2.0 HDi 107KM 79kW 2004-2008
  • układ chłodzenia
Po przejechaniu 1500 km do Francji i kilku dniach postoju samochodu przy próbie uruchomienia wyświetliła sie info o za niskim poziomie płynu w układzie chłodzenia. Dolałem ok 1 litra i przyjechałem do Polski. Po pewnym czasie znowu sie ta informacja wyswietliła ponownie dolałem płynu ok 0.5 litra I tak kilka razy Zauważyłem dodatkowo że wystarczy odkęcić korek zbiorniczka i wtedy poziom płynu gwałtownie wzrasta i ostzrzenie znika .Obserwowałem samochód i nie zauwazyłem zadnego zewnętrznego wycieku ani podnoszenia temp.na wskażniku. W czasie pracy silnika korek odkrecilem od zbiorniczka i tez nic sie nie działo
Oczekuje na rozwiązanie
2 komentarze
Kostka mocująca żrówkę H7 w przednich reflektorach.
  • Citroen C5 II
  • instalacja elektryczna
Występowanie usterki:
Serwis autoryzowany Citrona jest zmuszony proponować wymianę całej wiązki elektrycznej za około 9000 zł w celu naprawy nieświecące żarówki w reflektorze przednim. Logiczna byłby wymiana kostki za kilka złotych, tym bardziej, że końcówki są zaciskane. Ten wynalazek polegający na bzdurnym tworzeniu kosztów jest stosowany także przez innych producentów. A samochody w ruchu jeżdżą z zapalonymi światłami jak rok długi, reflektory są plastykowe, słabo wentylowane. W lecie to smaży się wszystko na słońcu, kostka, w której zamocowana jest żarówka H7 zwęgla się, tak że po około 4 latach kłopot gotowy. Może jednak producent sensownie zareaguje stwarzając możliwość naprawy tj. wymiany elementu /a nie kombinowania/. Szkoda tracić dobrą opinię z powodu takiego drobnego, aczkolwiek bardzo uciążliwego i potencjalnie absurdalnie drogiego w naprawie uszkodzenia. Szkoda także by w serwisie dorabiali opinie, że wymiana kostki na końcu przewodów zasilających reflektor ochroni cały system elektryczny samochodu i jego komputer. Chyba, że jest to opowieść za 9 300 złotych.
1 komentarz
Zawieszenie - stuki.
  • Citroen C5 II Hatchback 1.6 HDi 109KM 80kW 2004-2008
  • układ napędowy
Przy większej prędkości i ostrzejszych zakrętach w prawo pojawia się głośne stukanie z przodu. Po wyjściu z zakrętu ustaje. Przy mniejszych prędkościach i łagodnych zakrętach nie występuje. Co może być uszkodzone?
Oczekuje na rozwiązanie
1 komentarz
Citroen C5 II Hatchback