Audi A2 e-tron wyciekło przed premierą. Elektryk wraca do korzeni
Audi A2 e-tron miało pozostać tajemnicą jeszcze przez kilka godzin, ale zdjęcia produkcyjnego auta trafiły już do sieci. Kamuflaż zniknął, dzięki czemu możemy zobaczyć kompaktowego elektryka, który wyraźnie nawiązuje do pierwszego A2, choć nie jest jego współczesną kopią.
Znamy również wersje napędowe, pojemności akumulatorów i maksymalny zasięg nowego modelu.
Audi A2 e-tron pokazane przed oficjalną premierą
Nowe Audi A2 e-tron pojawiło się w sieci przed oficjalną premierą, kończąc trwające od miesięcy spekulacje na temat wyglądu samochodu. Audi wchodzi tym modelem do segmentu C z kompaktowym samochodem elektrycznym.
A2 e-tron wykorzystuje platformę MEB+, znaną m.in. z Volkswagena ID.3 Neo. Audi nie ograniczyło się jednak do zmiany znaczków. Projektanci nadali samochodowi własny charakter i zadbali o detale, które mają podkreślać bardziej premium pozycjonowanie modelu.
Z przodu uwagę zwraca szeroki panel z wąskimi reflektorami LED. Boczną część nadwozia uzupełniają muskularne nadkola, nadające samochodowi bardziej zdecydowaną sylwetkę. Charakterystycznym elementem są również skrzydełkowe klamki, przypominające rozwiązanie stosowane w niektórych nowych modelach BMW.
Mimo wspólnej platformy A2 e-tron nie wygląda więc jak kolejny wariant Volkswagena. Styliści postawili na własne proporcje i charakterystyczne detale, które mają odróżnić Audi od pozostałych modeli wykorzystujących architekturę MEB+.
Przeczytaj: Audi A3 dostanie wnętrze inspirowane A8. Pod maską nadal silniki spalinowe
Nowe A2 e-tron przypomina pierwsze Audi A2
Najbardziej widocznym nawiązaniem do pierwszej generacji A2 jest linia dachu. Dach tworzy charakterystyczny łuk, a następnie opada w kierunku mocno ściętego tyłu. Dzięki temu nowe auto zachowuje część proporcji kojarzonych z oryginalnym A2, choć całość została zaprojektowana zgodnie ze współczesnym językiem stylistycznym Audi.
Wąskie reflektory z przodu przedziela logo marki. Linia dachu kończy się niewielkim spojlerem, a pod nim znajduje się mocno pochylona tylna szyba. Niektóre szczegóły nadwozia będzie można jednak potwierdzić dopiero podczas oficjalnej prezentacji.
Do sieci trafiło również zdjęcie tylnej kanapy, ale nie pozwala ono jeszcze dokładnie ocenić całego wnętrza. Kabina ma wykorzystywać rozwiązania znane z samochodów koncernu Volkswagena, ale Audi powinno nadać jej własny, bardziej premium charakter. Pełną specyfikację wnętrza producent powinien pokazać podczas premiery.
Audi A2 e-tron dostanie cztery wersje napędowe
Audi wcześniej ujawniło część informacji technicznych dotyczących nowego modelu. W ofercie mają znaleźć się cztery wersje napędowe, a wszystkie będą korzystać z napędu na tylną oś.
- 170 KM – akumulator 50 kWh,
- 190 KM – akumulator 58 kWh,
- 231 KM – akumulator 79 kWh,
- 326 KM – akumulator 79 kWh.
Największy akumulator o pojemności 79 kWh trafi więc zarówno do wersji o mocy 231 KM, jak i najmocniejszej odmiany rozwijającej 326 KM.
Według zapowiadanych danych maksymalny zasięg Audi A2 e-tron ma wynosić do 649 km w cyklu WLTP. Ostateczne wartości dla poszczególnych wersji mogą jednak różnić się w zależności od konfiguracji samochodu.
Cena Audi A2 e-tron ma być zbliżona do Volkswagena ID.3
Podstawowa wersja Audi A2 e-tron ma kosztować 38 200 euro. W przeliczeniu na złotówki daje to około 164 800 zł, ale polska cena nie została jeszcze ujawniona.
Dla porównania Volkswagen ID.3 Neo w Niemczech, w wersji Style z silnikiem o mocy 170 KM i akumulatorem 50 kWh, kosztuje 38 895 euro. W Polsce cena tego modelu wynosi 170 790 zł.
Jeżeli Audi utrzyma podobną relację cenową również na polskim rynku, A2 e-tron może być ciekawą propozycją dla osób szukających kompaktowego elektryka o bardziej premium charakterze. Szczególnie interesująco zapowiada się połączenie niewielkich rozmiarów z akumulatorem 79 kWh i zasięgiem sięgającym 649 km.
Sprawdź: Audi Q2 znika z salonów. W Polsce zostały tylko 2 nowe egzemplarze
Oficjalna premiera powinna rozwiać ostatnie niewiadome dotyczące wyposażenia, wnętrza i dokładnej gamy wersji. Na razie jedno jest pewne: Audi wraca do nazwy A2, ale tym razem wykorzystuje ją dla samochodu elektrycznego.