Audi A4 e-tron z dużym opóźnieniem. Volkswagen nie wyrabia z platformą SSP
Audi A4 e-tron nie zadebiutuje tak szybko, jak jeszcze niedawno zakładała marka. Termin rozpoczęcia produkcji przesunięto z potencjalnego 2028 roku na marzec 2029 roku.
Nawet ta data może jednak okazać się zbyt optymistyczna. Powodem jest opóźnienie platformy SSP, która ma stać się podstawą nie tylko dla Audi, ale także dla kluczowych modeli Volkswagena. Producent musi więc korzystać z rozwiązania przejściowego, aby nie wstrzymywać kolejnych projektów.
Audi A4 e-tron nie pojawi się tak szybko, jak zakładano
Jeszcze w październiku prezes Audi Gernot Döllner wskazywał 2028 rok jako potencjalny termin rozpoczęcia produkcji elektrycznego następcy A4. Teraz mówi już o marcu 2029 roku, ale również ten termin należy traktować jako optymistyczny.
Elektryczne A4 ma być jednym z najważniejszych modeli marki z Ingolstadt. Jego debiut będzie również symbolicznym powrotem nazwy, która zniknęła z rynku w 2024 roku. Wtedy spalinowe A4 zastąpił model A5, a nowa generacja A4 ma być oferowana już wyłącznie jako samochód elektryczny.
Sprawdź: Audi A2 wraca jako elektryk. 326 KM, napęd na tył i cena od 175 tys. zł
Problemem jest opóźniona platforma SSP
Źródłem problemu jest platforma SSP, na której Audi planuje zbudować nowy model. Architektura miała zadebiutować znacznie wcześniej, jednak jej rozwój wyraźnie się opóźnia. Volkswagen ograniczył przy tym pierwotne założenia. Zamiast ośmiu wariantów platformy mają powstać tylko cztery.
Według informacji „Handelsblatt” start produkcji może zostać przesunięty jeszcze mocniej. Audi nie może więc traktować marcowego terminu jako pewnej daty rozpoczęcia produkcji. Każdy kolejny problem z rozwojem SSP zwiększa ryzyko dalszego opóźnienia elektrycznego A4.
Audi potrzebuje rozwiązania przejściowego
Producent nie zamierza jednak czekać bezczynnie na nową architekturę. Rolę rozwiązania przejściowego może odegrać platforma PPE, którą Audi wykorzystuje już między innymi w modelach A6 e-tron i Q6 e-tron.
PPE od początku projektowano z myślą o samochodach elektrycznych z wyższej półki oraz instalacji 800 V. Audi może więc dalej rozwijać swoje elektryczne modele, pracując nad szybkością ładowania i efektywnością, bez konieczności oczekiwania na ukończenie SSP.
Takie rozwiązanie pozwala marce kontynuować elektryczną ofensywę i ograniczyć skutki opóźnienia nowej architektury. Jednocześnie oznacza, że część projektów będzie musiała korzystać z technologii przejściowych dłużej, niż pierwotnie planowano.
Opóźnienie A4 e-tron może wpłynąć na całą grupę
Problem nie dotyczy wyłącznie jednego modelu Audi. Na platformę SSP czekają również elektryczny Golf i T-Roc, dlatego każde kolejne przesunięcie prac komplikuje plany całego Volkswagena.
Elektryczne A4 ma w przyszłości wypełnić lukę po spalinowym modelu, który zniknął z rynku w 2024 roku, gdy jego miejsce zajął A5. Dla Audi termin debiutu nowego samochodu jest więc szczególnie istotny.
Przeczytaj: Audi zmienia plany. Elektryczne A2, ale V6 i V8 nadal w ofercie
Jeżeli SSP nie będzie gotowa na czas, Volkswagen będzie musiał dłużej korzystać z obecnych architektur i rozwiązań przejściowych. Audi A4 e-tron może przez to trafić na rynek później, niż pierwotnie zakładano, a marzec 2029 roku nie musi być ostatecznym terminem.