Chiny chcą zalać fabryki humanoidami. W 2026 roku wyprodukują ich 100 tys.
Chińskie fabryki samochodów testują humanoidy, ale najważniejsze zadania nadal wykonują klasyczne roboty przemysłowe. Pekin chce jednak szybko zwiększyć skalę produkcji. W 2026 roku w Chinach ma powstać ponad 100 tys. humanoidów.
Dla porównania, według BofA Global Research w 2025 roku na całym świecie dostarczono około 20 tys. takich maszyn, z czego aż 95 proc. pochodziło od chińskich producentów. Za rozwojem sektora stoją nie tylko prywatne firmy, lecz także państwowe pieniądze i zamówienia.
Chiny chcą wyprodukować ponad 100 tys. humanoidów
Chiny wyznaczyły sobie ambitny cel: w 2026 roku krajowa produkcja humanoidów ma przekroczyć 100 tys. sztuk. Gan Xiaobin z chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych zapowiedział taki plan, ale nie oznacza to, że kraj już osiągnął tę skalę. Pokazuje jednak, jak szybko Pekin chce rozwijać sektor robotyki.
Według BofA Global Research w 2025 roku na całym świecie dostarczono około 20 tys. humanoidów. Aż 95 proc. z nich wyprodukowali chińscy producenci. Interact Analysis podaje nieco niższy udział, ale również wskazuje na dominację Chin, które odpowiadają za ponad 90 proc. globalnej produkcji.
Sprawdź: Chińskie auta zaleją europejskie fabryki. W 2035 r. powstanie ich 1,5 mln
Państwo pompuje pieniądze w robotykę
Za chińską przewagą stoją setki firm oraz ogromne inwestycje. Według Narodowej Komisji Rozwoju i Reform w Chinach działa już ponad 150 przedsiębiorstw zajmujących się humanoidami. Ponad połowę stanowią start-upy lub firmy wchodzące do robotyki z innych branż.
Dużą rolę odgrywają również zamówienia publiczne. Reuters przeanalizował niemal tysiąc zakończonych przetargów i ustalił, że w pierwszej połowie tego roku chińskie instytucje wydały na humanoidy, systemy szkoleniowe i powiązane wyposażenie co najmniej 230 mln dolarów, czyli około 856 mln zł. Rok wcześniej było to 62 mln dolarów, a w analogicznym okresie 2024 roku zaledwie 6 mln dolarów.
Fabryki samochodów są poligonem dla humanoidów
Motoryzacja jest jednym z najważniejszych miejsc testowania nowych robotów. Chińskie fabryki samochodów zapewniają kontrolowane warunki i wiele powtarzalnych czynności, dzięki czemu łatwiej szkolić maszyny.
Humanoidy nie zastąpiły jednak jeszcze klasycznych robotów przemysłowych ani automatycznych pojazdów transportowych. Na wielu stanowiskach zwykłe ramię robotyczne nadal jest szybsze, tańsze i bardziej niezawodne. Człekokształtne maszyny mają natomiast tę przewagę, że mogą być projektowane do wykonywania różnych zadań bez konieczności przebudowy całego stanowiska.
Chiny ryzykują powtórkę z rynku samochodów elektrycznych
Chińska strategia przypomina rozwój tamtejszej branży samochodów elektrycznych i fotowoltaiki. Duże inwestycje pozwalają szybko zwiększać produkcję i obniżać ceny, ale jednocześnie mogą doprowadzić do nadprodukcji i fali przejęć.
Nie wiadomo jeszcze, ilu producentów humanoidów przetrwa. Państwo może jednak zapewnić firmom kapitał i pierwszych klientów potrzebnych do rozwijania technologii. W efekcie nawet część przedsiębiorstw, które ostatecznie znikną z rynku, może przyczynić się do powstania dostawców podzespołów, fabryk i know-how.
Przeczytaj: Chińskie marki rosną w Polsce w rekordowym tempie. Mają już 15 proc. rynku
Humanoidy są znacznie mniej dojrzałą technologią niż samochody elektryczne czy baterie, dlatego nie wiadomo, czy chiński model ponownie przyniesie podobny sukces. Koncerny motoryzacyjne już jednak testują te maszyny i przygotowują się na scenariusz, w którym roboty staną się kolejnym ważnym chińskim produktem eksportowym.
Na razie człekokształtny robot przegrywa na linii montażowej ze zwykłym ramieniem przemysłowym. Jeśli jednak Chiny osiągną zakładaną skalę produkcji, mogą szybko obniżyć ceny i przyspieszyć rozwój całego sektora. W tej rywalizacji o przewadze może zdecydować nie najlepszy prototyp, lecz zdolność do produkcji humanoidów na masową skalę.