Chiny produkują dwa razy więcej aut, niż potrzebują. Nadchodzi wielka selekcja
Chińskie fabryki mogą produkować ponad dwa razy więcej samochodów, niż jest w stanie wchłonąć tamtejszy rynek. Producenci próbują zagospodarować nadmiar mocy rekordową liczbą premier. Tylko w ciągu pięciu miesięcy pokazali aż 542 nowe modele.
Problem w tym, że zainteresowanie samochodami szybko słabnie, a zaostrzająca się walka o klientów coraz mocniej uderza w marże.
Chińscy producenci pokazują 3,6 nowego auta dziennie
Chiński rynek samochodowy został zalany nowymi modelami. Od stycznia do maja tego roku producenci zaprezentowali 542 samochody, co daje średnio około 3,6 premiery dziennie.
Skala konkurencji jest ogromna. Podczas jednego z lipcowych dni nowe samochody zaprezentowało co najmniej ośmiu producentów. Dla klientów oznacza to coraz większy wybór, ale dla firm – konieczność ciągłego inwestowania w kolejne modele.
Zobacz: Chińskie auta zaleją europejskie fabryki. W 2035 r. powstanie ich 1,5 mln
Fabryki mogą wyprodukować 55 mln aut, a rynek potrzebuje 23 mln
Za rekordową liczbą premier kryje się poważny problem chińskiej motoryzacji. Tamtejsze fabryki mają możliwość wyprodukowania około 55 mln samochodów rocznie, podczas gdy krajowy popyt wynosi około 23 mln sztuk.
Oznacza to, że potencjalne moce produkcyjne są ponad dwukrotnie większe od zapotrzebowania rynku. W efekcie wiele zakładów wykorzystuje mniej niż połowę swoich możliwości.
Nowe modele mają przyciągać klientów i zapewniać pracę liniom montażowym. Problem w tym, że sama premiera nie gwarantuje długotrwałego wzrostu sprzedaży. Zainteresowanie nowym samochodem często szybko spada, a producenci muszą wprowadzać kolejne auta, aby utrzymać uwagę klientów.
Nowy samochód może kosztować nawet 1 mld juanów
Strategia oparta na nieustannych premierach jest również bardzo kosztowna. Opracowanie nowego modelu może pochłonąć nawet 1 mld juanów, czyli około 149 mln dolarów, i trwać co najmniej dwa lata.
Problemem jest tempo, w jakim zwraca się taka inwestycja. Szczyt zainteresowania nowym samochodem może trwać krócej niż trzy miesiące. Później sprzedaż zaczyna spadać, a producent musi myśleć już o kolejnej premierze.
Powstaje więc mechanizm, w którym firmy wydają ogromne pieniądze na nowe modele, ale mają coraz mniej czasu na odzyskanie zainwestowanego kapitału. Jednocześnie konkurenci robią dokładnie to samo.
Wojna cenowa coraz mocniej uderza w producentów
Duża liczba marek i modeli oznacza również coraz ostrzejszą walkę o klientów. Producenci konkurują nie tylko wyposażeniem i technologią, lecz także cenami. Presja na obniżanie cen ogranicza marże i utrudnia osiągnięcie rentowności szczególnie mniejszym firmom.
Rekordowa liczba premier może więc być oznaką nie tyle siły chińskiego przemysłu motoryzacyjnego, ile jego problemów z wykorzystaniem ogromnych mocy produkcyjnych. Każdy producent chce zdobyć dla siebie część rynku, ale wszystkich klientów nie przybywa w takim tempie jak nowych samochodów.
Nadchodzi selekcja chińskich marek
Same premiery nie rozwiążą problemu nadmiaru fabryk. Jeżeli popyt nie zacznie rosnąć w podobnym tempie, chiński rynek będzie musiał przejść proces konsolidacji. Część marek może ograniczyć działalność, połączyć się z większymi konkurentami albo całkowicie zniknąć.
Sprawdź: 8 najlepszych chińskich samochodów do 120 tysięcy. Te modele warto znać!
W nadchodzącej selekcji większe szanse będą miały firmy, które potrafią wykorzystać swoje zakłady, kontrolować koszty i jednocześnie utrzymać zainteresowanie klientów. Dla chińskiej motoryzacji może to oznaczać koniec epoki, w której niemal każda nowa marka mogła liczyć na miejsce na rynku.
542 premiery w ciągu pięciu miesięcy pokazują skalę tego wyścigu. Jeżeli sprzedaż nie będzie rosła równie szybko, część nowych modeli może okazać się nie początkiem sukcesu, lecz kolejnym kosztem, którego producenci nie zdołają odzyskać.