Chiny zalewają UE samochodami. Wartość importu rośnie jeszcze szybciej
Chińskie samochody coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w Unii Europejskiej. W pierwszej połowie 2026 roku do UE trafiło z Chin 708 908 nowych aut, a wartość tych dostaw wzrosła jeszcze szybciej niż ich liczba.
Według przytoczonych danych ACEA import osiągnął 10,54 mld euro. To o 70,5 proc. więcej niż rok wcześniej, podczas gdy liczba sprowadzonych samochodów zwiększyła się o 52,8 proc. Jednym z powodów jest rosnący udział droższych modeli zelektryfikowanych.
Import chińskich aut do UE rośnie. Wartość dostaw jeszcze szybciej
W pierwszej połowie 2026 roku Unia Europejska sprowadziła z Chin 708 908 nowych samochodów. To o 52,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Chińskie pojazdy odpowiadały za 34,8 proc. wszystkich nowych aut importowanych do UE spoza jej granic.
Jeszcze szybciej rosła wartość dostaw. W ciągu sześciu miesięcy osiągnęła 10,54 mld euro, wobec 6,18 mld euro rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 70,5 proc. Wartość importu zwiększyła się więc wyraźnie mocniej niż liczba sprowadzonych samochodów.
Różnicę widać również w statystycznej wartości pojedynczego auta. Na podstawie tych danych wzrosła ona z około 13,3 tys. euro w pierwszej połowie 2025 roku do blisko 14,9 tys. euro rok później. To około 11,6 proc. więcej.
Nie oznacza to jednak, że ceny chińskich samochodów w salonach wzrosły o 11,6 proc. Statystyczna wartość importu nie jest tym samym co cena detaliczna płacona przez klienta. Nie uwzględnia wszystkich późniejszych kosztów, takich jak cła, VAT czy działalność importerów. Nie należy jej też utożsamiać z ceną konkretnego modelu.
Przeczytaj: Chińska marka chce wyprzedzić Forda i Opla. Celuje w 500 tys. aut rocznie w Europie
Hybrydy i hybrydy plug-in podnoszą wartość importu
Jednym z czynników wpływających na statystyki jest zmiana struktury dostaw. Chińscy producenci wysyłają do Europy coraz więcej samochodów zelektryfikowanych, w tym hybryd i hybryd plug-in. Takie wersje często są droższe od porównywalnych odmian benzynowych, co może podnosić średnią wartość sprowadzanych pojazdów.
Przykładem jest MG HS, oferowany w różnych wariantach napędowych. Jeśli w strukturze importu rośnie udział droższych wersji zelektryfikowanych, całkowita wartość dostaw może zwiększać się szybciej niż liczba aut — nawet bez podobnego wzrostu cen każdego modelu.
Dlatego danych ACEA nie należy interpretować jako dowodu na powszechną podwyżkę cen chińskich samochodów. Pokazują one przede wszystkim, że do UE trafia coraz więcej aut, a zmieniająca się struktura tych dostaw wpływa na ich łączną wartość.
BYD szybko zwiększa sprzedaż w Europie
Ważnym elementem ekspansji chińskich producentów jest BYD. W pierwszej połowie 2026 roku marka zarejestrowała w Unii Europejskiej 130 743 samochody, wobec 48 755 w analogicznym okresie poprzedniego roku. Oznacza to wzrost o 168,2 proc.
Oferta BYD obejmuje samochody elektryczne oraz hybrydy plug-in. Rosnąca popularność marki zwiększa więc udział zelektryfikowanych modeli w europejskim rynku. To jeden z przykładów zmian, które mogą wpływać na wartość chińskich dostaw do UE.
Sprawdź: Chińskie auta powstają w 18 miesięcy. Europa potrzebuje nawet 5 lat
Wzrost sprzedaży BYD pokazuje, że chińscy producenci rozwijają swoją obecność w Europie nie tylko dzięki konkurencyjnym cenom. Coraz większe znaczenie ma również szeroka oferta modeli zelektryfikowanych, obejmująca różne segmenty rynku.
Chińska ekspansja w UE to zatem nie tylko większa liczba samochodów, ale także zmiana struktury importu. Rosnący udział droższych modeli może zwiększać wartość dostaw nawet szybciej niż ich wolumen. Statystyki pokazują skalę tego zjawiska, choć same w sobie nie przesądzają, jak zmienią się ceny poszczególnych aut w europejskich salonach.