Euro NCAP bije na alarm. Nawet 400 ofiar rocznie przez jedną wadę ciężarówek
Naczepy ciężarówek wciąż nie zapewniają wystarczającej ochrony pasażerom aut osobowych. Euro NCAP i partnerzy szacują, że wjazd pod tył naczepy może odpowiadać nawet za 400 zgonów rocznie w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Testy z udziałem Tesli Model 3 pokazały, że fabryczna tylna osłona naczepy może przeciąć kabinę i doprowadzić do śmiertelnych obrażeń manekina.
Raport wskazuje też, że starsze systemy ADAS często nie rozpoznają stojącej naczepy, a europejska norma R58.03 wymaga pilnych zmian. Zestawienie z amerykańskim standardem IIHS ToughGuard pokazuje, że skuteczniejsze zabezpieczenia są możliwe i mogą realnie ratować życie.
Nawet 400 ofiar rocznie. Euro NCAP alarmuje: wjazd pod naczepę to realne zagrożenie
Euro NCAP wraz z partnerami – ADAC, Trafikverket i IIHS – ostrzega przed jednym z najgroźniejszych scenariuszy na drogach. Chodzi o najechanie samochodu osobowego na tył naczepy ciężarówki. Według wspólnego raportu w Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii może w ten sposób ginąć nawet 400 osób rocznie.
Eksperci podkreślają, że to nie marginalny problem, ale systemowa luka w bezpieczeństwie drogowych.
ADAS i osłony naczep wciąż nie gwarantują ochrony
Skala zagrożenia wynika z dwóch czynników. Po pierwsze, systemy ADAS w części aut nie radzą sobie z wykrywaniem stojących ciężarówek, co oznacza, że automatyczne hamowanie awaryjne może nie zadziałać na czas.
Po drugie, tylne osłony przeciwwypadkowe w wielu naczepach nie są w stanie zatrzymać samochodu osobowego. W efekcie nawet nowoczesne auta nie zawsze mają realną ochronę w takim scenariuszu.
Euro NCAP szacuje, że skuteczniejsze systemy rozpoznawania takich przeszkód mogą stać się powszechne dopiero za ponad 15 lat.
Sprawdź: Ty też ściszasz radio przed parkowaniem? Mózg ma ku temu ważny powód
Test z Teslą Model 3 pokazuje skalę problemu
W testach z udziałem Tesli Model 3 Euro NCAP sprawdziło, jak zachowują się naczepy w realnych warunkach zderzeniowych.
Przy uderzeniu z prędkością 56 km/h i 30-procentowym przesunięciu na stronę pasażera fabryczna osłona naczepy nie zatrzymała auta – konstrukcja weszła w kabinę. W kolejnym teście, przy bardziej czołowym zderzeniu, przedział pasażerski został poważnie zniszczony.
To oznacza, że nawet pięciogwiazdkowe auto nie zapewnia ochrony, jeśli tylna osłona naczepy jest niewystarczająco wytrzymała.
USA pokazują inne podejście
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Standard IIHS ToughGuard, obowiązujący od 2017 roku, wymaga, aby tylne osłony naczep umożliwiały kontrolowane odkształcenie samochodu zamiast jego „wjechania” pod naczepę.
W testach z Teslą Model 3 taka osłona pozwoliła na pochłonięcie energii uderzenia i ograniczyła skutki zderzenia dla pasażerów.
Dziś około 70 proc. nowych naczep w USA spełnia ten standard. Euro NCAP sugeruje, że Europa powinna iść podobną drogą.
Europa ma problem z normą R58.03
Eksperci krytykują europejską normę R58.03, która nie zapewnia wystarczającej ochrony w tego typu wypadkach. Problem dotyczy nie tylko nowych naczep, ale też setek tysięcy już jeżdżących po drogach.
Euro NCAP podkreśla, że bez modernizacji istniejącej floty poprawa bezpieczeństwa będzie zbyt wolna.
Retrofit może być kluczowy
Najważniejszą propozycją zmian jest wdrożenie retrofitów, czyli modernizacji już używanych naczep. Dzięki temu poprawa bezpieczeństwa nie ograniczałaby się wyłącznie do nowych pojazdów.
Według raportu problem może odpowiadać nawet za 400 zgonów rocznie w UE i Wielkiej Brytanii, dlatego czas reakcji ma kluczowe znaczenie.
Przeczytaj: Infotainment piętą achillesową nowych aut. Najnowszy raport J.D. Power 2026
Wniosek: Europa zostaje w tyle
Porównanie z USA jest niekorzystne dla Europy. Tam skuteczniejsze osłony są już szeroko stosowane, podczas gdy w UE wciąż nie są standardem.
Euro NCAP apeluje o przyspieszenie zmian – zarówno w przepisach, jak i w modernizacji istniejących naczep. Bez tego nawet nowoczesne samochody osobowe pozostaną narażone na jeden z najtragiczniejszych typów wypadków.