GWM Ora 5 GT udaje sportową wersję. Ma 226 KM, ale nie jest mocniejsza
GWM Ora 5 GT ma wyglądać jak sportowa odmiana, ale pod efektownym pakietem stylistycznym kryje się układ napędowy znany ze standardowej wersji. Czerwone akcenty, 19-calowe felgi, sportowe dodatki i cztery końcówki wydechu mają sugerować większe emocje.
Tymczasem hybryda nadal rozwija 226 KM i 476 Nm, a sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 7,7 s. Producent poprawił kilka elementów odpowiedzialnych za prowadzenie i dodał system kontroli startu, ale nie stworzył mocniejszej odmiany.
GWM Ora 5 GT przede wszystkim wygląda na szybszą
GWM Ora 5 GT wyróżnia się przede wszystkim wyglądem. Producent zastosował specjalny pakiet stylistyczny, który nadaje kompaktowemu crossoverowi bardziej dynamiczny charakter.
Najbardziej rzucają się w oczy czerwone linie biegnące wzdłuż dolnej części nadwozia, dachowy spojler oraz cztery końcówki wydechu. Sportowy charakter podkreślają również 19-calowe felgi i czerwone zaciski hamulcowe.
GWM przewidziało trzy kolory nadwozia: Lightning Yellow, Storm Black oraz Glacier Grey. Na zdjęciach pokazano czarny egzemplarz, w którym kontrastowe dodatki są szczególnie mocno widoczne.
Przeczytaj: Chińskie marki samochodów – które warto znać?
Czerwone akcenty trafiły także do wnętrza
Sportowe dodatki nie kończą się na karoserii. Czerwone elementy pojawiają się również w kabinie, między innymi na przeszyciach foteli i wykończeniu kieszeni w boczkach drzwi.
Producent dodał także charakterystyczną grafikę na obiciu deski rozdzielczej i boczkach. Ten element może jednak budzić mieszane odczucia. Zamiast subtelnie podkreślać sportowy charakter, jest dość wyrazisty i może kojarzyć się ze stylistyką stosowaną w samochodach po amatorskim tuningu.
Pod maską nie ma dodatkowej mocy
Największe zaskoczenie pojawia się po zajrzeniu pod maskę. Ora 5 GT nie dostała mocniejszego układu napędowego. Określenie GT odnosi się przede wszystkim do wyglądu oraz kilku zmian mających poprawić sportowe wrażenia z jazdy.
GWM zastosowało między innymi stabilizatory zawieszenia z przodu i z tyłu oraz system kontroli startu. Kierowca otrzyma także bardziej efektowny tryb jazdy, któremu towarzyszy elektroniczny dźwięk imitujący pracę silnika V8.
226 KM, 476 Nm i 7,7 s do 100 km/h
Pod maską pracuje ten sam hybrydowy układ, który znamy ze standardowej Ory 5. Turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 współpracuje z jednostką elektryczną i przekładnią DHT. Napęd trafia na przednie koła.
Łączna moc układu wynosi 226 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga 476 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,7 s. To przyzwoity wynik jak na kompaktowego crossovera, ale trudno uznać go za szczególnie sportowy, zwłaszcza gdy samochód otrzymuje oznaczenie GT i tak agresywną stylizację.
Producent skupił się więc na tym, aby Ora 5 GT sprawiała wrażenie szybszej, niż jest w rzeczywistości. Zmiany w zawieszeniu i system kontroli startu mogą poprawić sposób prowadzenia, ale nie zastąpią dodatkowej mocy.
Ora 5 GT na razie tylko w Chinach
GWM zaprezentowało Orę 5 GT na razie w Chinach. Nie znamy jeszcze jej ceny ani planów dotyczących polskiego rynku. Wiadomo natomiast, że marka GWM zamierza rozszerzać swoją obecność w Europie i planuje wprowadzenie na Stary Kontynent także standardowej Ory 5.
Sprawdź: Chińskie auta zaleją europejskie fabryki. W 2035 r. powstanie ich 1,5 mln
W segmencie usportowionych kompaktowych crossoverów sama stylizacja może jednak nie wystarczyć. Ora 5 GT może przyciągać klientów wyglądem, ale jeśli producent chce rzeczywiście konkurować z mocniejszymi odmianami rywali, przydałaby się również realna różnica w osiągach.