Koniec rabatów i wyższe ceny paliw. Kierowcy szybko to odczuli
Ceny paliw wyraźnie wzrosły po zakończeniu programu CPN, a zatankowanie 50-litrowego baku kosztuje teraz około 40 zł więcej. Na warszawskich stacjach Orlenu 1 lipca benzyna 95 kosztowała 6,82 zł/l, diesel 6,99 zł/l, a benzyna 98 7,61 zł/l.
Kierowcy stracili obniżony VAT do 8 proc. oraz administracyjnie ustalane maksymalne ceny, które dotąd hamowały wzrosty na stacjach. Sprawdź, co się zmieniło, gdzie podwyżki są największe i jak ograniczyć koszty tankowania latem.
Koniec programu CPN. Od 1 lipca kierowcy płacą wyraźnie więcej za paliwo
Zakończenie programu CPN od 1 lipca natychmiast odbiło się na cenach paliw. Kierowcy stracili obniżony do 8 proc. VAT oraz administracyjnie ustalane maksymalne ceny, które przez ostatnie miesiące ograniczały podwyżki na stacjach.
Rynek wrócił do standardowych zasad, a wraz z nimi pojawiły się większe różnice między poszczególnymi stacjami. Najbardziej odczuwalne podwyżki widać przy głównych trasach i autostradach.
Paliwa droższe nawet o 80 gr na litrze
Analitycy biura Reflex prognozowali wzrost cen o 30-50 gr na litrze, jednak w części kraju podwyżki okazały się jeszcze wyższe.
Na warszawskich stacjach Orlenu po 1 lipca ceny wynosiły:
- benzyna 95 - 6,82 zł/l,
- benzyna 98 - 7,61 zł/l,
- olej napędowy - 6,99 zł/l.
Jeszcze 30 czerwca obowiązywały maksymalne ceny na poziomie odpowiednio 6,00 zł, 6,68 zł i 6,19 zł za litr. Oznacza to wzrost sięgający nawet 80 gr na litrze, a w przypadku benzyny 98 ponad 1 zł.
Sprawdź: Koniec tarczy paliwowej uderzy w kierowców. Tak obniżysz spalanie nawet o 25 proc.
Efekt jest prosty - zatankowanie 50-litrowego baku kosztuje dziś około 40 zł więcej niż przed zakończeniem programu.
Najdrożej znów jest przy autostradach
Po zniesieniu cen maksymalnych wróciły wyraźne różnice między stacjami. Największe podwyżki dotyczą punktów zlokalizowanych przy autostradach i drogach ekspresowych, gdzie paliwo tradycyjnie kosztuje najwięcej.
Przed dłuższą podróżą warto więc zatankować w mieście lub porównać ceny w aplikacjach. Różnice między stacjami mogą wynosić nawet kilkadziesiąt groszy na litrze.
Jak działał program CPN?
Program CPN miał ograniczyć skutki wysokich cen paliw. Obejmował trzy najważniejsze rozwiązania:
- obniżenie VAT z 23 do 8 proc.,
- obniżenie akcyzy do minimalnego dopuszczalnego poziomu,
- wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych paliw.
Od 16 czerwca wróciły standardowe stawki akcyzy, a 30 czerwca zakończyły obowiązywanie obniżony VAT oraz ceny maksymalne. Od 1 lipca ceny ponownie kształtowane są wyłącznie przez rynek.
Przeczytaj: Kupujesz auto z małym silnikiem turbo? Jedna awaria może kosztować 20 tys. zł
Jak ograniczyć wydatki na paliwo?
Choć paliwo wyraźnie podrożało, część kosztów można jeszcze ograniczyć dzięki promocjom oferowanym przez sieci stacji.
Najczęściej rabaty wynoszą do 30-35 gr na litrze, jednak zwykle wymagają korzystania z aplikacji mobilnej, aktywowania kuponu lub spełnienia dodatkowych warunków, np. zakupów na stacji. Promocje często obowiązują tylko w weekendy lub mają limit liczby litrów.
W obecnej sytuacji warto także porównywać ceny między stacjami i unikać tankowania przy autostradach, gdzie paliwo pozostaje najdroższe.
Po zakończeniu programu CPN rynek wrócił do pełnej swobody cenowej. Oznacza to większą zmienność cen i większe znaczenie lokalnych promocji, z których kierowcy będą musieli korzystać znacznie częściej niż w ostatnich miesiącach.