Kupujesz części z Chin? Od 1 lipca zapłacisz więcej za każdą przesyłkę
Od 1 lipca 2026 r. drobne części zamawiane spoza Unii podrożeją o około 3 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym, czyli około 13 zł. Operator dostawy lub unijny oddział sprzedawcy pobierze nowe, tymczasowe cło od przesyłek o wartości do 150 euro (ok. 630 zł).
Najbardziej odczują to osoby kupujące tanie akcesoria z Chin - kamery cofania, czujniki TPMS, interfejsy OBD oraz moduły Android Auto i CarPlay. Formalności pozostaną po stronie przewoźnika, a koszt trafi do klienta w cenie produktu lub dostawy.
Tanie części z Chin podrożeją od 1 lipca. Kierowcy odczują to przy każdym zamówieniu
Od 1 lipca zakupy części i akcesoriów samochodowych z Chin przestaną być tak opłacalne jak dotąd. Unia Europejska wprowadza nowe cło na przesyłki spoza Wspólnoty o wartości do 150 euro. W praktyce oznacza to dodatkową opłatę w wysokości 3 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym, czyli około 13 zł. Najbardziej odczują to osoby zamawiające tanie akcesoria z platform takich jak AliExpress czy Temu.
Drobne części i akcesoria stracą przewagę cenową
Nowe przepisy najbardziej uderzą w zakupy, których główną zaletą była niska cena. Chodzi m.in. o kamery cofania, interfejsy diagnostyczne OBD, czujniki TPMS, moduły Android Auto i CarPlay, żarówki LED, piloty do centralnego zamka czy spinki tapicerki.
Przy produkcie kosztującym 40-80 zł dodatkowe około 13 zł może znacząco podnieść końcową cenę. W przypadku droższych części zmiana będzie mniej odczuwalna, ale przewaga cenowa chińskich platform również się zmniejszy.
Przeczytaj: Historyczny moment w Chinach. Auta spalinowe właśnie wypadły z TOP 10 sprzedaży
Kupujący nie będą załatwiać formalności
Nowe cło obejmie przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro. Kupujący nie będą jednak musieli samodzielnie składać deklaracji celnych. Obowiązek rozliczenia spocznie na podmiocie zgłaszającym towar do odprawy, np. operatorze pocztowym lub europejskim oddziale sprzedawcy.
Dla klienta zmiana będzie widoczna przede wszystkim w wyższej cenie zamówienia.
Dlaczego Unia Europejska wprowadza nowe opłaty?
Bruksela tłumaczy decyzję ogromnym wzrostem liczby tanich przesyłek spoza Unii. W 2024 roku do państw UE trafiło około 4,6 mld paczek o niskiej wartości - dwa razy więcej niż rok wcześniej.
Nowe przepisy mają ograniczyć nadużycia, takie jak zaniżanie wartości towarów czy dzielenie zamówień na mniejsze przesyłki, a jednocześnie wyrównać warunki konkurencji między europejskimi sprzedawcami a platformami z Chin.
Sprawdź: Chińskie auta w Polsce 2026. MG, BYD i Chery kuszą ceną, ale ryzyko rośnie
To dopiero początek zmian
Nowe cło to pierwszy etap reformy. Jeszcze w listopadzie 2026 r. planowane jest wprowadzenie dodatkowej opłaty manipulacyjnej, a od 2028 r. wszystkie przesyłki spoza Unii Europejskiej mają zostać objęte standardowym cłem wynikającym z unijnej taryfy celnej.
Dla kierowców oznacza to jedno - zamawianie tanich części i akcesoriów z Chin nadal będzie możliwe, ale oszczędności będą coraz mniejsze. Szczególnie przy najtańszych produktach różnica między ofertą z Azji a zakupem u europejskiego sprzedawcy może szybko przestać być opłacalna.