Nowy znak przy odcinkowym pomiarze prędkości. Kierowcy od razu poznają limit
Znak D-51a może wkrótce informować nie tylko o początku odcinkowego pomiaru prędkości, lecz także o obowiązującym limicie. Senator Krzysztof Kwiatkowski proponuje, aby kierowca od razu wiedział, jak szybko może jechać.
Zmiana ma ograniczyć profilaktyczne hamowanie, poprawić płynność ruchu i zmniejszyć liczbę niebezpiecznych manewrów. Ministerstwo Infrastruktury nie zajęło jeszcze stanowiska w tej sprawie.
Kierowcy hamują przy odcinkowym pomiarze prędkości. Jest nowy pomysł
Senator Krzysztof Kwiatkowski chce zmiany zasad oznakowania odcinkowych pomiarów prędkości. Jego propozycja zakłada, aby znak D-51a wskazywał nie tylko początek kontroli, ale również obowiązujące ograniczenie prędkości.
Obecnie kierowca, widząc znak D-51a, wie, że rozpoczyna się odcinkowy pomiar prędkości. Nie zawsze jednak z samego oznakowania wynika, jaki limit obowiązuje na całym kontrolowanym odcinku. Według senatora może to prowadzić do niepotrzebnego hamowania.
Zmiana mogłaby polegać na uzupełnieniu znaku D-51a o wartość ograniczenia prędkości albo na ustawieniu obok niego miniatury znaku B-33. Informacja o limicie miałaby pojawiać się również przy każdej zmianie dopuszczalnej prędkości.
Sprawdź: 5 nowych punktów kontroli prędkości już działa. Sprawdź, gdzie kierowcy najłatwiej dostaną mandat
Nowy znak miałby ograniczyć niepotrzebne hamowanie
Zdaniem Kwiatkowskiego obecne oznakowanie może skłaniać część kierowców do profilaktycznego zmniejszania prędkości. Dotyczy to szczególnie osób, które rzadziej korzystają z autostrad i dróg ekspresowych, gdzie obowiązują różne limity.
Na autostradzie maksymalna dopuszczalna prędkość dla samochodu osobowego wynosi 140 km/h, a na dwujezdniowej drodze ekspresowej 120 km/h. Jasne wskazanie limitu przy odcinkowym pomiarze mogłoby więc ograniczyć sytuacje, w których kierowca hamuje na wszelki wypadek.
Według senatora większa przewidywalność zachowania kierowców mogłaby poprawić płynność ruchu. Nagłe hamowanie przed początkiem pomiaru może powodować tworzenie się zatorów, a różnice prędkości między samochodami zwiększają również ryzyko niebezpiecznych manewrów.
Limit prędkości byłby widoczny od razu
Proponowane rozwiązanie jest stosunkowo proste. Kierowca otrzymywałby w jednym miejscu dwie najważniejsze informacje: o rozpoczęciu odcinkowego pomiaru oraz o dopuszczalnej prędkości. Alternatywnie obok D-51a mógłby pojawić się pomniejszony znak B-33.
Takie oznakowanie miałoby znaczenie również wtedy, gdy limit zmienia się już w trakcie kontrolowanego odcinka. Informacja o nowej prędkości pojawiałaby się wtedy bezpośrednio przy miejscu zmiany ograniczenia.
W praktyce kierowca nie musiałby pamiętać wcześniejszych znaków ani zastanawiać się, czy na danym fragmencie drogi nadal obowiązuje poprzedni limit. Ostatecznie celem nie byłoby zmniejszenie skuteczności kontroli, lecz zwiększenie czytelności oznakowania.
Ministerstwo Infrastruktury wcześniej odrzuciło podobny pomysł
To nie pierwszy raz, gdy pojawia się propozycja wskazywania limitu przy odcinkowym pomiarze prędkości. Podobny postulat zgłaszał wcześniej poseł Tomasz Głogowski. Ministerstwo Infrastruktury nie zaakceptowało go, wskazując między innymi na problem różnych limitów obowiązujących dla poszczególnych grup pojazdów.
W przypadku jednego znaku podanie konkretnej wartości mogłoby więc prowadzić do nieczytelności, jeśli ten sam odcinek drogi obowiązuje z innymi ograniczeniami dla samochodów osobowych i pojazdów ciężarowych.
Kwiatkowski uważa jednak, że można znaleźć rozwiązanie, które będzie czytelne przede wszystkim dla kierowców samochodów osobowych. Jego zdaniem osoby rzadziej korzystające z autostrad i dróg ekspresowych mogą mieć większy problem z prawidłowym rozpoznaniem obowiązującego limitu.
Przeczytaj: Polacy popierają fotoradary. Ten argument przekonuje większość kierowców
Czy znak D-51a się zmieni? Resort jeszcze nie zdecydował
Ministerstwo Infrastruktury nie zajęło jeszcze stanowiska w sprawie propozycji Krzysztofa Kwiatkowskiego. Resort prowadzi natomiast analizy dotyczące zmian wzorów wybranych znaków drogowych, w tym oznaczeń związanych z urządzeniami służącymi do pomiaru prędkości.
Na razie nie ma więc decyzji, która oznaczałaby wprowadzenie nowego oznakowania. Jeśli propozycja zostanie zaakceptowana, znak D-51a może stać się dla kierowców bardziej czytelny i ograniczyć niepotrzebne hamowanie przed odcinkowym pomiarem.
Pomysł pozostaje jednak na etapie propozycji. O tym, czy kierowcy rzeczywiście będą widzieć limit bezpośrednio przy odcinkowym pomiarze prędkości, zdecyduje stanowisko resortu oraz wyniki prowadzonych analiz.