Polacy coraz chętniej kupują auta online. Jest jeden wyjątek
Zakup samochodu bez wizyty w salonie i jazdy próbnej przestał być dla Polaków ryzykownym eksperymentem. Aż 71 proc. klientów platformy Superauto.pl deklaruje, że nie obawiało się zawarcia transakcji zdalnie.
Jest jednak wyjątek - w przypadku chińskich marek klienci znacznie częściej chcą zobaczyć samochód na żywo. Najdroższym autem sprzedanym online bez wcześniejszej wizyty w salonie było Ferrari 296 GTB za ponad 1,5 mln zł.
Polacy coraz chętniej kupują samochody przez internet
Zakup samochodu przez internet przestaje być dla Polaków eksperymentem obarczonym dużym ryzykiem. W badaniu zleconym przez Superauto.pl 71 proc. klientów platformy przyznało, że nie obawiało się zawarcia transakcji zdalnie zamiast w tradycyjnym salonie.
Ankietę przeprowadzono telefonicznie od 13 maja do 19 lipca 2026 r. wśród 301 osób, które wcześniej kupiły, wyleasingowały lub wynajęły samochód online.
Zmiana podejścia wynika przede wszystkim z wygody i oszczędności czasu. Klient może porównać oferty, sprawdzić wyposażenie i koszty finansowania, a następnie przeprowadzić kolejne etapy transakcji bez wizyty w salonie.
Sprawdź: Ceny nowych samochodów w Polsce w 2026 roku. Czy faktycznie mniej płacimy za auta?
Skala zaufania jest szczególnie widoczna przy drogich samochodach. Superauto.pl sprzedało bez wcześniejszej jazdy testowej i wizyty klienta w salonie Ferrari 296 GTB za ponad 1,5 mln zł. To najdroższy samochód kupiony w ten sposób za pośrednictwem platformy.
Od pierwszego kliknięcia do zakupu może minąć 90 dni
Cyfrowy zakup nie oznacza jednak decyzji podjętej impulsywnie. Od rozpoczęcia poszukiwań do finalizacji transakcji mija zwykle od 30 do 90 dni. W tym czasie klient odwiedza średnio kilkanaście stron internetowych, wraca na nie wielokrotnie i korzysta z trzech do pięciu urządzeń.
Nabywca porównuje oferty, analizuje wyposażenie i koszty finansowania, sprawdza dane techniczne, ogląda testy samochodów oraz czyta opinie użytkowników. Dopiero po takim procesie ma zwykle dość precyzyjne wyobrażenie o samochodzie, który chce kupić.
Długość procesu nie musi zależeć bezpośrednio od ceny auta. Zarówno samochód za około 100 tys. zł, jak i pojazd za 500 tys. zł pozostają poważnym wydatkiem, dlatego klienci analizują nie tylko cenę zakupu, lecz także późniejsze koszty eksploatacji.
Salon samochodowy coraz częściej jest tylko przystankiem
Największą przewagą sprzedaży online jest możliwość szybkiego porównania wielu ofert bez jeżdżenia od salonu do salonu. Klient może sprawdzić wyposażenie, ceny i finansowanie, a następnie załatwić kolejne formalności z domu, korzystając ze wsparcia doradcy.
Granica cyfrowej odwagi nadal przebiega jednak przy chińskich markach. W ich przypadku mniej więcej co drugi lub trzeci klient chce obejrzeć samochód w salonie, a co trzeci lub czwarty oczekuje jazdy testowej.
Nie jest to szczególnie zaskakujące. Chińskie samochody są na polskim rynku stosunkowo nowym zjawiskiem, a producenci regularnie wprowadzają kolejne marki i modele. Klientom trudniej więc wyrobić sobie opinię wyłącznie na podstawie informacji dostępnych w internecie.
Fizyczny kontakt z samochodem nadal pomaga zbudować zaufanie, szczególnie przy zakupie auta na użytek prywatny. W przypadku bardziej znanych marek bariera ta jest znacznie mniejsza.
Przeczytaj: Galloper wraca do Europy. Nowy SUV i pickup mają 220 KM
Zakup auta online zmienia rolę salonu
Sprzedaż samochodów przez internet staje się coraz bardziej dojrzałym kanałem, także w przypadku drogich modeli. Salon nie musi już być miejscem, w którym klient finalizuje zakup – coraz częściej staje się punktem, w którym buduje zaufanie do samochodu i marki.
W przypadku chińskich producentów ta rola pozostaje szczególnie ważna. Jeśli marki te z czasem zbudują większą rozpoznawalność i zaufanie, także ich klienci mogą coraz częściej decydować się na zakup bez wcześniejszej wizyty w salonie.