Polska na końcu Europy. Tylko 5,2 proc. nowych aut to elektryki
Polska wciąż pozostaje jednym z najsłabszych rynków samochodów elektrycznych w Europie. Z najnowszych danych ACEA wynika, że w czerwcu 2026 roku auta elektryczne stanowiły zaledwie 5,2 proc. sprzedaży nowych samochodów.
Dla porównania średnia w Unii Europejskiej wyniosła 23,6 proc., a w całej Europie 25,6 proc.. W czerwcu zarejestrowano w Polsce 3050 nowych elektryków, a od początku roku niespełna 16,5 tys. To wynik, który pokazuje, jak duży dystans dzieli nas od liderów elektromobilności.
Polska w ogonie Europy pod względem sprzedaży elektryków
Dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) pokazują wyraźny podział europejskiego rynku. W krajach Europy Zachodniej udział aut elektrycznych systematycznie rośnie, podczas gdy Polska pozostaje w grupie państw o najniższej popularności samochodów BEV.
5,2 proc. udziału w sprzedaży nowych aut to wynik niemal pięciokrotnie niższy od unijnej średniej. Gorzej w zestawieniu wypada jedynie kilka rynków, w tym Chorwacja z wynikiem 3,8 proc.
Sprawdź: Po 100 tys. km sprawdzili baterie. Tesla przegrała z Kią i Hyundaiem
Tylko 3050 nowych elektryków w czerwcu
W czerwcu w Polsce zarejestrowano 3050 nowych samochodów elektrycznych, podczas gdy cały rynek nowych aut osobowych liczył 58 979 rejestracji. Od początku roku na polskie drogi wyjechało niespełna 16,5 tys. aut elektrycznych.
Choć liczba rejestracji rośnie, tempo zmian nadal pozostaje wyraźnie niższe niż w większości krajów Europy. W zestawieniu ACEA Polska znajduje się obok państw znacznie mniejszych pod względem liczby mieszkańców, takich jak Słowenia czy Finlandia.
Europa odjeżdża Polsce
Różnice najlepiej widać po liczbie rejestracji. W samym czerwcu Niemcy zarejestrowały 84 057 nowych elektryków, Wielka Brytania 63 950, a Francja 55 851. Oznacza to, że największe europejskie rynki osiągają w ciągu jednego miesiąca wyniki wielokrotnie wyższe niż Polska od początku całego roku.
Nawet kraje znacznie mniejsze, takie jak Dania czy Norwegia, notują miesięczne rejestracje przewyższające polski wynik od stycznia. Pokazuje to, że skala opóźnienia nie wynika wyłącznie z wielkości rynku.
Dlaczego Polska rozwija się wolniej?
Według analizy ACEA przyczyn jest kilka. Mimo rosnących cen nowych samochodów i dostępnych programów wsparcia popyt na auta elektryczne pozostaje ograniczony. Na decyzje klientów wpływają m.in. ceny pojazdów, rozwój infrastruktury ładowania oraz struktura krajowego rynku, który wciąż opiera się głównie na samochodach używanych.
Przeczytaj: Geely pokazało przełom dla aut elektrycznych. Jedno urządzenie zastępuje 16 podzespołów
To również jeden z powodów, dla których wielu producentów – szczególnie nowych marek z Chin – traktuje Polskę bardziej jako rynek wtórny niż miejsce szybkiej sprzedaży nowych elektryków.
Jeśli tempo transformacji nie przyspieszy, Polska może jeszcze przez wiele lat pozostawać w ogonie Europy pod względem elektromobilności. Najnowsze dane ACEA pokazują, że dystans do liderów wciąż jest bardzo duży, a jego odrobienie będzie wymagało zarówno większego zainteresowania klientów, jak i dalszego rozwoju infrastruktury oraz systemu zachęt.