Skoda nie rezygnuje z Fabii. Najpierw dostanie miękką hybrydę, potem napęd elektryczny
Skoda nie zamierza szybko żegnać się z Fabią. Najmniejszy model marki może pozostać w ofercie nawet do 2034 roku, wcześniej przechodząc na napęd z układem miękkiej hybrydy.
Później czeka go jednak znacznie większa zmiana. Następna generacja Fabii ma być już samochodem elektrycznym.
Skoda zostawia Fabię w ofercie nawet do 2034 roku
Fabia była jednym z modeli, które mogły ucierpieć na planowanej redukcji gamy Volkswagena. Na razie nic nie wskazuje jednak na jej szybki koniec. Prezes Skody Klaus Zellmer zapowiedział, że Fabia, Scala i Kamiq mogą pozostać w ofercie nawet do 2034 roku.
W przypadku Fabii nie bez znaczenia pozostaje jej popularność. W pierwszej połowie roku samochód znalazł niemal 62 tys. nabywców, czyli o 2,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Taki wynik dał mu czwarte miejsce wśród najchętniej kupowanych modeli Skody, za Octavią, Kodiaqiem i Kamiqiem.
Trudno więc rezygnować z modelu, który nadal przyciąga klientów. Skoda chce wykorzystać ten czas na odświeżenie oferty napędowej i przygotowanie się do kolejnego etapu rozwoju Fabii.
Sprawdź: Mała Skoda dostała 8 biegów i masaż tylnej kanapy. Tego auta nie kupisz w Europie
Fabia dostanie miękką hybrydę
Najbliższa przyszłość modelu będzie związana z elektryfikacją silników spalinowych. Fabia, Scala i Kamiq mają otrzymać układy miękkiej hybrydy, które pozwolą producentowi zmodernizować gamę bez natychmiastowego przechodzenia na napęd całkowicie elektryczny.
Zmiany będą jednak oznaczały również pożegnanie z częścią obecnych jednostek. Skoda planuje odejście od benzynowych silników o pojemności 1 litra, co szczególnie mocno wpłynie na najmniejszą Fabię.
Miękka hybryda ma być więc rozwiązaniem przejściowym. Pozwoli utrzymać samochód w sprzedaży przez kolejne lata, jednocześnie ograniczając zużycie paliwa i emisję bez konieczności stosowania dużego akumulatora trakcyjnego.
Następna Fabia będzie już elektryczna
Przedłużenie życia obecnej generacji nie oznacza jednak powrotu do tradycyjnych napędów na dłużej. Docelowo Fabia ma stać się samochodem elektrycznym, choć dokładny termin premiery następcy nie został jeszcze określony.
Jednym z możliwych kierunków jest wykorzystanie technologii związanej ze Skodą Epiq. Ten elektryczny SUV pełni w gamie marki podobną rolę do Kamiqa, dlatego część jego rozwiązań mogłaby zostać wykorzystana przy budowie mniejszego auta.
Drugą możliwością jest zastosowanie tańszej konstrukcji przygotowywanej w ramach Grupy Volkswagen. Mowa o rozwiązaniach, które mają znaleźć zastosowanie m.in. w produkcyjnym następcy Volkswagena ID. Every1. Na tym etapie nie ma jednak potwierdzenia, którą technologię Skoda wybierze dla przyszłej Fabii.
Fabia przejdzie największą zmianę w swojej historii
Najmniejsza Skoda ma więc przed sobą kilka lat spokojniejszej ewolucji, ale jej dalsza przyszłość zapowiada się znacznie ciekawiej. Najpierw miękka hybryda zastąpi część obecnych silników benzynowych, a później model ma przejść na napęd elektryczny.
Przeczytaj: Tańsza Skoda wraca do gry. Nowa wersja Easy może przyciągnąć klientów szukających oszczędności
Dla Fabii oznacza to nie tylko zmianę jednostki napędowej, lecz także wejście w zupełnie nowy etap. Model, który przez lata był jednym z najważniejszych przedstawicieli małych samochodów spalinowych Skody, może w kolejnej generacji stać się jej miejskim elektrykiem.