Śmiertelny wypadek w Nowym Sączu. 21-latek miał pędzić 120 km/h i brać udział w wyścigu
Kierowca Volkswagena Passata miał jechać przez Nowy Sącz z prędkością co najmniej 120 km/h. Na przejściu dla pieszych potrącił 50-letniego mężczyznę, który przechodził przez jezdnię z psem.
21-latek miał wcześniej ominąć samochód zatrzymujący się przed przejściem. Prokuratura zarzuca mu spowodowanie śmiertelnego wypadku podczas udziału w nielegalnym wyścigu.
Tragiczne potrącenie na al. Józefa Piłsudskiego
Do wypadku doszło na al. Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu. Z nagrania wynika, że jeden z samochodów zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić pieszego.
W tym samym momencie lewym pasem nadjechał Volkswagen Passat. Kierowca ominął zatrzymujący się pojazd i potrącił mężczyznę przechodzącego przez jezdnię. 50-latek zginął na miejscu.
Policjanci zatrzymali bezpośrednio po zdarzeniu 21-letniego mieszkańca Nowego Sącza, który kierował Volkswagenem.
Przeczytaj: Przerobiłeś hulajnogę? Policja może sprawdzić jej prawdziwą prędkość i parametry
Volkswagen miał jechać co najmniej 120 km/h
Według ustaleń prokuratury Volkswagen bezpośrednio przed wypadkiem poruszał się z prędkością co najmniej 120 km/h. Na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 60 km/h.
Oznacza to, że samochód miał poruszać się z prędkością dwukrotnie wyższą od dopuszczalnej. Szczególnie istotne jest to, że do potrącenia doszło w rejonie przejścia dla pieszych, gdzie kierowca powinien zachować szczególną ostrożność.
Prokuratura przedstawiła 21-latkowi zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym poprzez rażące przekroczenie dozwolonej prędkości podczas udziału w nielegalnym wyścigu samochodowym.
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Mężczyzna przyznał się do potrącenia pieszego, ale nie przyznał się do udziału w nielegalnym wyścigu. Odmówił również składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania prokuratora.
21-latek wyraził skruchę i zadeklarował chęć przeproszenia rodziny ofiary. Po przesłuchaniu prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kierowcy Volkswagena na trzy miesiące.
Śledczy badają, czy był nielegalny wyścig
Jednym z najważniejszych wątków śledztwa jest ustalenie, czy Volkswagen poruszał się wspólnie z BMW, którego kierowca miał uczestniczyć w tym samym wyścigu. Prokuratura bada ten wątek między innymi na podstawie zeznań świadka.
Śledczy analizują również nagrania monitoringu. Mają one pomóc odtworzyć trasę obu samochodów, ustalić moment rozpoczęcia ich wspólnej jazdy oraz określić prędkości, z jakimi się poruszały.
Sprawdź: Zerowy limit alkoholu za kierownicą? 44 proc. Polaków chce zmiany przepisów
Prokuratura sprawdza także, czy w zdarzeniu mogły uczestniczyć inne osoby. Ustalenia dotyczące BMW i analiza monitoringu mogą mieć znaczenie dla dalszego przebiegu postępowania.
Na tym etapie śledztwa wątek nielegalnego wyścigu pozostaje przedmiotem ustaleń prokuratury. Kwalifikacja prawna czynu może zostać zmieniona, jeśli śledczy zdobędą nowe dowody.