SUV za 100 tys. zł, nowe rozwiązania Peugeota i wielkie cięcia Hondy. Co się wydarzyło weekend?
Na rynku motoryzacyjnym nie brakuje zmian. Jaecoo coraz mocniej stawia na hybrydy, Omoda szykuje kolejnego SUV-a, a Honda rozpoczyna program ogromnych oszczędności. Do tego Peugeot poprawia obsługę najważniejszych funkcji w 308, Stellantis zabezpiecza dostawy cennych surowców, a kierowcy muszą uważać na coraz bardziej zaawansowane metody kradzieży samochodów.
Zmiany dotyczą zarówno nowych samochodów, jak i tego, jak producenci chcą je projektować, wyceniać i zabezpieczać. Chińskie marki coraz śmielej walczą o europejskich klientów, podczas gdy uznani producenci szukają oszczędności i sposobów na ograniczenie zależności od dostawców. Nie zabrakło też ciekawych rozwiązań dla kierowców. Peugeot zmienia sposób obsługi najważniejszych funkcji w 308, a rozwój elektroniki w samochodach sprawia, że również złodzieje mają do dyspozycji zupełnie nowe narzędzia.
Jaecoo 5 zostaje z hybrydą
Jaecoo 5 w nowym roczniku nie będzie już oferowane z silnikiem spalinowym. Producent pozostawia w ofercie wyłącznie wersję hybrydową o mocy 224 KM. To spora zmiana, bo wcześniej podstawowy wariant korzystał z jednostki o mocy 147 KM.
Hybryda jest również wyraźnie szybsza. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje jej 7,9 s, podczas gdy wersja spalinowa potrzebowała 10,2 s. Jednocześnie cena wzrosła — we Francji różnica między poprzednim a nowym wariantem wynosi około 14,6 tys. zł. To kolejny przykład tego, jak chińskie marki przesuwają swoje oferty w stronę zelektryfikowanych napędów.
Omoda szykuje małego SUV-a
Jeszcze ciekawiej zapowiada się Omoda 4. Model może trafić do Polski w 2027 roku i według obecnych szacunków kosztować około 100-105 tys. zł. Jeśli te założenia się potwierdzą, będzie wyraźnie tańszy od Omody 5.
Sprawdź: Silnik benzynowy klekocze jak diesel? Nie zawsze czeka go kosztowny remont
Samochód wykorzystuje tę samą platformę T1X, a na pokładzie znajdziemy m.in. ekran 13,2 cala, cyfrowe zegary oraz system kamer pozwalający obserwować auto z niemal każdego kierunku. W Polsce najbardziej prawdopodobna jest wersja hybrydowa o mocy 224 KM. Ostateczna specyfikacja i cena nie są jeszcze znane.
Honda chce oszczędzić miliardy
Honda rozpoczyna jeden z największych programów cięcia kosztów w swojej historii. Do 2030 roku producent chce ograniczyć wydatki o około 1,5 bln jenów, czyli ponad 9 mld dolarów.
Oszczędności mają dotyczyć m.in. części tłoczonych i kutych, elektroniki oraz komponentów związanych z samochodami definiowanymi programowo. Producent oczekuje również od dostawców redukcji kosztów sięgających nawet 30 proc. Honda chce szerzej wykorzystywać wspólne podzespoły i dostawców niższego szczebla, a także zwiększyć udział komponentów produkowanych w Chinach.
Peugeot 308 ograniczy klikanie w ekran
Peugeot pracuje z kolei nad tym, żeby kierowca nie musiał przekopywać się przez menu podczas jazdy. W odświeżonym 308 pojawią się konfigurowalne przyciski i-Toggles umieszczone pod głównym ekranem.
Kierowca będzie mógł przypisać im najczęściej używane funkcje. Rozwiązanie ma szczególnie pomóc w codziennej jeździe, gdy korzystanie z rozbudowanego ekranu dotykowego jest po prostu mniej wygodne. System i-Connect Advanced oferuje także bezprzewodowe połączenie ze smartfonem, nawigację oraz sterowanie głosowe.
Stellantis zabezpiecza dostawy cennych surowców
Stellantis podpisał 10-letnią umowę z francuskim Caremag na dostawy ponad 3400 ton tlenków metali ziem rzadkich. Zakład w Lacq ma rozpocząć działalność pod koniec 2026 roku.
Co ważne, około 36 proc. zakontraktowanego materiału ma pochodzić z recyklingu zużytych magnesów. Stellantis chce w ten sposób ograniczyć zależność od dostaw z Chin. Caremag ma produkować m.in. tlenki neodymu, prazeodymu, dysprozu i terbu, wykorzystywane w silnikach elektrycznych.
Samochód można ukraść urządzeniem wyglądającym jak Nokia 3310
Na koniec temat, który może zainteresować każdego właściciela samochodu. Złodzieje korzystają z urządzeń przypominających stare telefony, które mogą pomóc w przejęciu niektórych aut. Nie chodzi jednak o klasyczne włamanie do samochodu. Urządzenie może wykorzystywać luki w elektronicznej architekturze pojazdu i systemach komunikacji między jego podzespołami.
Przeczytaj: Citroen ELO jest wielkości C3. W środku zmieścił sypialnię i salę kinową
Nie oznacza to, że każdy samochód można w ten sposób ukraść. Producenci coraz częściej stosują dodatkowe zabezpieczenia. Toyota na wybranych rynkach wykorzystuje m.in. komunikację Bluetooth Low Energy oraz dodatkową autoryzację, która ma utrudnić obejście immobilizera przez magistralę CAN.
Elektronika staje się więc równie ważnym elementem ochrony samochodu jak klasyczny zamek czy alarm. A wraz z rozwojem cyfrowych systemów rosną również możliwości wykorzystywane przez złodziei.