To auto właściciele trzymają najdłużej. Toyota Prius zdeklasowała SUV-y
Toyota Prius znalazła się na czele nietypowego rankingu długości użytkowania samochodów. W analizie ponad 660 tys. używanych aut aż 13,7 proc. Priusów pozostawało przez co najmniej 15 lat w rękach pierwszych właścicieli.
To ponad dwa razy więcej niż średnia dla wszystkich badanych modeli, która wyniosła 6,1 proc.
Toyota Prius wyprzedziła popularne SUV-y i pick-upy
Analiza objęła ponad 660 tys. używanych samochodów z roczników modelowych 1981–2005. Sprawdzano, jaki odsetek egzemplarzy poszczególnych modeli pozostawał u pierwszych właścicieli przez co najmniej 15 lat. Samochody sprzedano w 2020 r.
Analitycy wykluczyli m.in. modele z niewielką próbą, ciężkie pick-upy i samochody użytkowe, a także auta, których produkcji nie kontynuowano w roku modelowym 2020 lub 2021.
Najlepiej wypadła Toyota Prius z wynikiem 13,7 proc. Dla wszystkich badanych samochodów średnia wyniosła 6,1 proc., więc udział Priusa był ponad dwukrotnie wyższy.
Przeczytaj: Tysiące aut trafią na rynek. Używane samochody w Polsce mogą wyraźnie potanieć
Drugie miejsce również przypadło Toyocie. Highlander osiągnął wynik 12,4 proc. Kolejne pozycje zajęły:
- Toyota Tacoma – 11,6 proc.
- Toyota Sienna – 11,5 proc.
- Toyota Tundra – 11,3 proc.
Już pierwsza czwórka pokazuje, że w tym zestawieniu wyjątkowo mocno zaznaczyła się Toyota.
W pierwszej dziesiątce nie ma ani jednego auta z Europy
Dominacja japońskich marek jest jeszcze bardziej widoczna w całej pierwszej dziesiątce. Toyota zajęła siedem miejsc, Honda dwa, a Subaru jedno. Nie znalazł się w niej ani jeden samochód europejskiej czy amerykańskiej marki.
Prius wyróżniał się również na tle pozostałych modeli. Był jedynym hatchbackiem i jedyną hybrydą w pierwszej dziesiątce. Pozostałe samochody to przede wszystkim SUV-y, a także pick-upy i minivan.
Według analityków iSeeCars na długie użytkowanie Priusa mogły wpływać przede wszystkim niskie zużycie paliwa i koszty eksploatacji. To cechy, które mogą zachęcać właścicieli do pozostania przy samochodzie przez wiele lat.
Prius nie potrzebował dużego SUV-a, żeby zatrzymać właścicieli
Wynik Priusa jest interesujący także dlatego, że model nie oferuje typowych atutów samochodów dominujących w pierwszej dziesiątce. Nie ma dużego nadwozia ani użytkowego charakteru pick-upa czy przestrzeni typowej dla minivana.
Jego przewagą mogły być natomiast oszczędność paliwa i relatywnie niskie koszty eksploatacji. W przypadku samochodu użytkowanego przez wiele lat takie cechy mogą mieć większe znaczenie niż rozmiar czy możliwości przewozowe.
Prius pokazuje też, że hybrydowy napęd nie musi oznaczać krótkiego okresu użytkowania samochodu. W tym zestawieniu właściciele pozostawali przy nim dłużej niż przy wielu znacznie większych i bardziej tradycyjnych konstrukcjach.
To nie jest ranking bezawaryjności
Wyników badania nie należy jednak traktować jako bezpośredniego rankingu niezawodności. Analiza sprawdzała, jak długo samochód pozostawał w rękach pierwszego właściciela, a nie liczbę awarii, trwałość podzespołów czy koszty napraw.
Sprawdź: Toyota Aygo X ma już 64 proc. rynku. Spala tylko 2,7 l/100 km
Nie oznacza to więc automatycznie, że Prius był najbardziej bezawaryjnym samochodem w całym zestawieniu. Jego wynik pokazuje jednak coś innego: hybrydowa Toyota wyjątkowo skutecznie zatrzymywała swoich właścicieli na długie lata.
To również ciekawy sygnał dla rynku samochodów używanych. Długi okres użytkowania przez pierwszego właściciela może budować zaufanie do konkretnego modelu. Prius pokazuje, że oszczędność i niskie koszty eksploatacji mogą być równie skuteczne w budowaniu przywiązania do samochodu jak duże nadwozie czy użytkowy charakter.