Volkswagen zmienia plany dotyczące elektryków? Chińska technologia wchodzi do gry
Volkswagen rozważa wykorzystanie chińskiej technologii w przyszłych europejskich samochodach elektrycznych. Według informacji niemieckiego magazynu „Manager Magazin” koncern analizuje architekturę opracowaną przez swój chiński oddział.
Rozwiązanie mogłoby częściowo zastąpić technologie rozwijane we współpracy z amerykańskim Rivianem, a przy okazji przynieść grupie miliardowe oszczędności. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Volkswagen może sięgnąć po chińską architekturę
Grupa Volkswagena szuka sposobów na ograniczenie kosztów rozwoju samochodów elektrycznych. Jednym z analizowanych rozwiązań jest architektura przygotowana przez chiński oddział koncernu. Jak informuje „Manager Magazin”, mogłaby ona znaleźć zastosowanie w przyszłych modelach przeznaczonych na rynek europejski.
Na razie jest to jednak rozważany scenariusz, a nie potwierdzona zmiana strategii. Volkswagen nie ujawnił, które samochody mogłyby skorzystać z nowej technologii ani kiedy miałaby ona trafić do produkcji.
Sprawdź: Volkswagen za 88 tys. zł szykuje hit? Wiemy, jak może się nazywać
Co z technologią rozwijaną wspólnie z Rivianem?
Potencjalna zmiana dotyczy również współpracy Volkswagena z amerykańskim Rivianem. Chińska architektura mogłaby zastąpić część rozwiązań rozwijanych wspólnie z partnerem. Nie oznacza to jednak, że koncern zamierza całkowicie zrezygnować z tej współpracy.
Kluczowe pozostaje to, jakich elementów miałaby dotyczyć ewentualna zmiana. Bez szczegółów trudno ocenić, jaki wpływ miałaby na konstrukcję przyszłych elektryków, ich funkcje i tempo wprowadzania nowych modeli.
W grze są miliardowe oszczędności
Jednym z głównych powodów analizowania chińskiej technologii mają być koszty. Wykorzystanie gotowych rozwiązań opracowanych w ramach grupy mogłoby ograniczyć wydatki związane z rozwojem przyszłych samochodów elektrycznych. Według doniesień stawka jest wysoka – chodzi o potencjalne oszczędności liczone w miliardach.
Nie podano jednak konkretnej kwoty ani szczegółów dotyczących ewentualnego wdrożenia. Nie wiadomo też, czy zmiana objęłaby jeden projekt, czy większą część przyszłej gamy elektryków Volkswagena.
Chiński oddział Volkswagena może zyskać na znaczeniu
Rozważany scenariusz pokazuje, że rozwiązania opracowywane w Chinach mogą odgrywać coraz większą rolę w globalnych planach niemieckiego koncernu. Jeśli Volkswagen zdecyduje się na ich wykorzystanie w Europie, chińska architektura stanie się częścią technologicznego zaplecza modeli przeznaczonych także dla europejskich klientów.
Przeczytaj: Volkswagen wprowadzi ograniczenie w autach ID. Chodzi o ryzyko pożaru baterii
Na razie Volkswagen nie potwierdził jednak ostatecznej decyzji. Dopiero kolejne informacje pokażą, czy chińska technologia rzeczywiście częściowo zastąpi rozwiązania rozwijane z Rivianem i jakie oszczędności mogłaby przynieść.