Wypożyczalnia może dostać 30 tys. zł kary. Wystarczy wynająć auto niewłaściwej osobie
Wypożyczalnia może zapłacić nawet 30 tys. zł kary, jeśli udostępni samochód osobie objętej aktywnym sądowym zakazem prowadzenia. Rząd planuje przepisy, które nałożą na firmy wynajmujące pojazdy dodatkowy obowiązek weryfikacji uprawnień klientów.
Samo sprawdzenie prawa jazdy może już nie wystarczyć. Przedsiębiorca będzie musiał potwierdzić również, czy kierowca nie ma zakazu prowadzenia.
30 tys. zł kary za wypożyczenie auta niewłaściwej osobie
Wypożyczalnie mogą wkrótce odpowiadać nie tylko za stan techniczny pojazdów i prawidłowe zawarcie umowy. Rząd chce wprowadzić karę dla przedsiębiorcy, który udostępni pojazd osobie objętej aktywnym sądowym zakazem prowadzenia. Maksymalna wysokość grzywny ma wynosić 30 tys. zł.
Planowana zmiana ma polegać na dodaniu nowego paragrafu do art. 96 Kodeksu wykroczeń. Przepisy mają obejmować nie tylko samochody, ale również motocykle, skutery oraz pojazdy wykorzystywane w ruchu wodnym i powietrznym.
30 tys. zł będzie górną granicą kary, a nie automatyczną grzywną za każde naruszenie. Ostateczny wymiar kary ustali sąd, biorąc pod uwagę okoliczności konkretnej sprawy.
Sprawdź: Mandat z fotoradaru będzie o 25 proc. niższy. Kierowca musi spełnić jeden warunek
Prawo jazdy już nie wystarczy. Wypożyczalnia sprawdzi kierowcę online
Dla wypożyczalni oznacza to konieczność rozszerzenia dotychczasowej kontroli klientów. Samo okazanie ważnego prawa jazdy może nie wystarczyć. Przedsiębiorca będzie musiał sprawdzić również, czy dana osoba może legalnie prowadzić pojazd.
Weryfikacja ma odbywać się za pośrednictwem rządowych usług elektronicznych, między innymi aplikacji mObywatel lub serwisu moj.gov.pl. Do sprawdzenia kierowcy potrzebne będą jego podstawowe dane, w tym imię, nazwisko oraz seria i numer prawa jazdy.
Elektroniczna usługa może pokazać informacje dotyczące statusu dokumentu, w tym jego zatrzymania. W przypadku cofnięcia uprawnień lub aktywnego zakazu prowadzenia system może jednak wyświetlić komunikat o konieczności dokładniejszego sprawdzenia dokumentu.
Dla wypożyczalni będzie to istotny sygnał ostrzegawczy. Wydanie samochodu osobie, która nie może legalnie prowadzić, może bowiem oznaczać odpowiedzialność finansową przedsiębiorcy.
Po co rząd chce zaostrzyć przepisy?
Planowane przepisy mają uszczelnić system i ograniczyć możliwość korzystania z samochodów przez osoby, które mimo sądowego zakazu nadal siadają za kierownicą. Skala problemu jest znacząca. W 2025 r. policja zatrzymała 16,7 tys. kierowców łamiących sądowe zakazy prowadzenia.
Nowe regulacje mają również ograniczyć ryzyko sytuacji, w której wypożyczalnia udostępnia samochód osobie pozbawionej uprawnień, a następnie pojazd uczestniczy w kolizji lub wypadku. Dokładniejsza kontrola klienta ma więc zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć ryzyko dla samego przedsiębiorcy.
Wypożyczalnie będą musiały zmienić procedury
Jeżeli przepisy wejdą w życie, firmy wynajmujące samochody będą musiały stworzyć nowe procedury weryfikacji kierowców. Znaczenie będzie miało nie tylko samo sprawdzenie danych, lecz także odpowiednie udokumentowanie wykonanej kontroli.
Przedsiębiorcy będą musieli określić, jak postępować w przypadku komunikatów wskazujących na problem z uprawnieniami oraz kiedy odmówić klientowi wydania pojazdu. W praktyce może to oznaczać dodatkowe czynności podczas odbioru samochodu i wydłużenie procesu wynajmu.
Przeczytaj: Nowe auta, nowe zagrożenia i stare problemy. Co ważnego wydarzyło się w weekend w motoryzacji?
Dla kierowców z aktywnym zakazem prowadzenia oznacza to kolejną barierę w legalnym korzystaniu z wynajmowanych pojazdów. Z kolei dla wypożyczalni nowe przepisy oznaczają dodatkową odpowiedzialność za decyzję o wydaniu samochodu.
Jeśli proponowane rozwiązania zostaną przyjęte, sprawdzenie prawa jazdy może stać się tylko jednym z elementów kontroli klienta. Wypożyczalnia będzie musiała upewnić się również, że kierowca nie ma aktywnego zakazu prowadzenia. Za zlekceważenie tego obowiązku może grozić kara sięgająca 30 tys. zł.