Amerykanie przestali kupować elektryki? Rynek skurczył się o 40 proc., Stellantis reaguje
Amerykański rynek samochodów elektrycznych skurczył się o niemal 40 proc. rok do roku. Wyraźny spadek nastąpił po wygaśnięciu federalnych ulg podatkowych, które wcześniej zachęcały kierowców do zakupu aut na prąd. Antonio Filosa, szef Stellantisa, uważa, że boom na elektryki był w dużej mierze napędzany przez regulacje.
Nie oznacza to jednak odwrotu od elektryfikacji. Filosa wskazuje na technologię REEV, która może lepiej odpowiadać potrzebom amerykańskich klientów kupujących duże SUV-y i pick-upy.
Amerykański rynek elektryków mocno wyhamował
Zdaniem Antonio Filosy boom na samochody elektryczne w USA wynikał w dużej mierze z regulacji, a nie wyłącznie z naturalnego popytu. Dane za III kwartał 2026 roku pokazują wyraźne osłabienie sprzedaży. Amerykanie kupili w tym czasie 262 649 nowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV), czyli o 39,5 proc. mniej niż rok wcześniej.
Auta elektryczne odpowiadały za około 6,4 proc. rynku nowych samochodów. Tak duży spadek trzeba jednak rozpatrywać w kontekście wyjątkowo wysokiej sprzedaży w III kwartale 2025 roku. Wówczas wielu klientów przyspieszyło decyzję o zakupie, chcąc skorzystać z federalnych ulg podatkowych sięgających 7500 dolarów.
Sprawdź: Elektryki to dopiero początek. Polska rozwija technologie, które zmienią samochody
Preferencje obejmowały kwalifikujące się nowe samochody kupione do 30 września 2025 roku. Po wygaśnięciu programu część klientów nie miała już tak silnej zachęty finansowej do zakupu elektryka.
Koniec dopłat zmienił sytuację na rynku
Wyniki sprzedaży pokazują, jak duże znaczenie dla amerykańskiego rynku miały zachęty finansowe. Część zakupów została prawdopodobnie przesunięta na wcześniejszy okres, co podniosło wynik za III kwartał 2025 roku. Dlatego tegorocznego spadku nie należy automatycznie traktować jako dowodu, że zainteresowanie elektrykami trwale zmalało w takim samym stopniu.
Filosa nie przekreśla jednak dalszej elektryfikacji. Jego zdaniem większy potencjał w Stanach Zjednoczonych mogą mieć obecnie samochody z napędem REEV, czyli elektryczne auta wyposażone w spalinowy generator prądu. Szczególnie dobrze mogą pasować do segmentu dużych SUV-ów i pick-upów.
REEV zamiast klasycznego elektryka? Stellantis widzi potencjał
W samochodach typu REEV koła napędzają silniki elektryczne, a jednostka spalinowa służy do wytwarzania energii elektrycznej. W zależności od konstrukcji akumulator można ładować z zewnętrznego źródła, a podczas jazdy silnik spalinowy może zasilać układ elektryczny.
Takie rozwiązanie pozwala zachować elektryczny charakter napędu, a jednocześnie ogranicza zależność od dostępności ładowarek. Może to mieć znaczenie na rynku, na którym popularne są ciężkie samochody, duże SUV-y i pick-upy wykorzystywane również na długich dystansach.
Stellantis opracował z myślą o takich pojazdach platformę STLA Frame. Technologia REEV może być dla części amerykańskich klientów łatwiejszym krokiem w stronę elektryfikacji niż samochód z napędem wyłącznie akumulatorowym.
Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione ograniczeń. Po rozładowaniu akumulatora możliwości układu zależą między innymi od mocy generatora oraz zapotrzebowania samochodu na energię. W przypadku ciężkiego SUV-a lub pick-upa kluczowe jest więc odpowiednie dopasowanie całego układu napędowego do masy i przeznaczenia pojazdu.
Stellantis chce dopasować napęd do lokalnych warunków
Wskazanie na REEV nie oznacza, że Stellantis rezygnuje z samochodów całkowicie elektrycznych. Pokazuje raczej, że tempo elektryfikacji może różnić się w zależności od rynku i zależy między innymi od preferencji kierowców, rodzaju kupowanych aut oraz dostępności infrastruktury ładowania.
W Europie rynek BEV rozwija się w innym tempie niż w Stanach Zjednoczonych. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku w Unii Europejskiej zarejestrowano ponad 1,64 mln nowych samochodów całkowicie elektrycznych. To o 44,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Udział BEV w rynku wzrósł z 15,8 do 21,7 proc.
Zobacz: Elektryki wygrywają z benzyną i dieslem. Nowy raport pokazuje ogromną przewagę
Inaczej wygląda sytuacja w Polsce. Według przytoczonych danych w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku rejestracje nowych BEV spadły o 2,1 proc., do 20 926 samochodów. Auta całkowicie elektryczne stanowiły 5,1 proc. nowych samochodów osobowych. Na rynku wtórnym ich udział również pozostawał niewielki — we wrześniu używane elektryki odpowiadały za 1 proc. rejestracji.
Technologia REEV może więc stać się jednym z kierunków rozwoju elektryfikacji w USA, zwłaszcza w segmencie dużych SUV-ów i pick-upów. Jeśli przekona do siebie klientów, może przez dłuższy czas współistnieć z klasycznymi samochodami elektrycznymi, zamiast być jedynie krótkotrwałym rozwiązaniem przejściowym.