Chiński gigant wejdzie do fabryki Nissana w Europie. Podpisano porozumienie
Chery i Nissan podpisały wstępne porozumienie, na mocy którego chiński koncern ma korzystać z jednej z dwóch linii produkcyjnych fabryki Nissana w Sunderlandzie od roku finansowego 2027. Porozumienie może utrzymać część zatrudnienia w zakładzie, który w 2025 roku wyprodukował 273 174 samochodów przy potencjale przekraczającym 500 tys. rocznie.
Fabryka pozostanie własnością Nissana, a personel zaangażowany w montaż aut Chery nadal będzie podlegał japońskiemu producentowi. Ruch wzmacnia pozycję Chery na rynku europejskim.
Chery wejdzie do fabryki Nissana w Sunderlandzie. Jest wstępne porozumienie
Chiński koncern Chery i Nissan podpisały wstępne porozumienie dotyczące wykorzystania jednej z dwóch linii produkcyjnych w fabryce w Sunderlandzie. Dla brytyjskiego zakładu to ważny krok, który może pomóc lepiej wykorzystać moce produkcyjne i ograniczyć skutki trwającej restrukturyzacji japońskiej marki.
Plan zakłada, że Chery rozpocznie produkcję w Sunderlandzie od roku finansowego 2027. Fabryka pozostanie własnością Nissana, a pracownicy zaangażowani w montaż samochodów chińskiego producenta nadal będą zatrudnieni przez japoński koncern.
Nissan szuka sposobu na wykorzystanie wolnych mocy
Fabryka w Sunderlandzie należy do najważniejszych zakładów motoryzacyjnych w Europie. Jej potencjał przekracza 500 tys. samochodów rocznie, jednak w 2025 roku wyprodukowano tam 273 174 auta.
To pokazuje skalę niewykorzystanych możliwości. Nissan od miesięcy porządkuje swoją działalność w Europie, a w maju zapowiedział likwidację ponad 900 miejsc pracy oraz dalszą konsolidację produkcji. Współpraca z Chery ma pomóc zwiększyć obłożenie zakładu bez konieczności kosztownej rozbudowy.
Sprawdź: Chery Arrizo S już po premierze. Design mocno przypomina modele Audi
Jeżeli porozumienie zostanie sfinalizowane, jedna z dwóch linii produkcyjnych będzie wykorzystywana przez chińskiego producenta, podczas gdy druga pozostanie do dyspozycji Nissana.
Chery konsekwentnie buduje pozycję w Europie
Sunderland nie jest pierwszym europejskim projektem Chery. W 2024 roku chiński koncern przejął dawną fabrykę Nissana w Barcelonie, gdzie dziś powstają modele marki Ebro bazujące na technologii Chery.
Brytyjski zakład może stać się kolejnym elementem tej samej strategii. Zamiast budować nowe fabryki od podstaw, Chińczycy wykorzystują istniejącą infrastrukturę i doświadczenie lokalnych pracowników.
Dla Chery to szybsza droga do zwiększenia obecności w Europie, a dla Nissana szansa na lepsze wykorzystanie kosztownego zaplecza produkcyjnego.
Polska pokazuje, że chińskie marki nabierają rozpędu
Ekspansję Chery dobrze widać także na polskim rynku. W pierwszym kwartale 2026 roku marka Chery zanotowała 2134 rejestracje nowych samochodów.
Jeszcze lepsze wyniki osiągnęły należące do koncernu marki Omoda i Jaecoo. Omoda z wynikiem 3552 rejestracji była jedną z najpopularniejszych chińskich marek w Polsce, a model Omoda 5 został najchętniej kupowanym chińskim samochodem nad Wisłą. Jaecoo dołożyło kolejne 1437 rejestracji.
Takie wyniki pokazują, że Chery nie traktuje Europy jako dodatkowego rynku zbytu. Koncern coraz mocniej inwestuje w sprzedaż, sieć dealerską i lokalną obecność produkcyjną.
Przeczytaj: Nissan potwierdza nowego GT-R R36. Koniec plotek o pełnym elektryku
Sunderland może być początkiem większych zmian
Na razie mowa jedynie o wstępnym porozumieniu, ale jego znaczenie wykracza poza samą fabrykę w Sunderlandzie. Dla Nissana to sposób na ograniczenie skutków restrukturyzacji i lepsze wykorzystanie zakładu. Dla Chery - kolejny krok w budowaniu silnej pozycji na europejskim rynku.
Jeżeli projekt ruszy zgodnie z planem w 2027 roku, brytyjska fabryka może stać się jednym z najważniejszych przyczółków chińskiego producenta w Europie. To jednocześnie kolejny sygnał, że chińskie marki przestają być jedynie importerami samochodów i coraz częściej stają się częścią europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.