Mieszkańcy i samorządy protestują. Chcą, by S5 nie kończyła się w Bolkowie
Plany budowy drogi ekspresowej S5 przewidują zakończenie trasy w Bolkowie, około 32 km przed Jelenią Górą. Decyzja wywołała sprzeciw: 15 samorządów z południowo-zachodniego Dolnego Śląska domaga się przedłużenia jej do granicy z Czechami.
Poniżej opisujemy obowiązujący wariant, propozycję samorządów i stanowisko GDDKiA oraz możliwe skutki dla turystyki, bezpieczeństwa i gospodarki regionu.
Gdzie ma kończyć się S5? Obecny plan wskazuje Bolków
Zgodnie z obowiązującymi założeniami droga ekspresowa S5 ma kończyć się w Bolkowie. To właśnie ten fragment budzi dziś największe emocje, ponieważ trasa ma docelowo połączyć Olsztyn, węzeł Nowe Marzy na autostradzie A1, Bydgoszcz, Poznań i Wrocław. Cała S5 będzie liczyć około 437 km, z czego obecnie kierowcy mogą korzystać już z 351 km.
Na papierze układ wygląda logicznie. Problem pojawia się jednak na Dolnym Śląsku, gdzie ekspresówka miałaby zakończyć się około 32 km przed Jelenią Górą. Dla kierowców podróżujących w stronę Kotliny Jeleniogórskiej i granicy z Czechami oznaczałoby to nagłe przejście z drogi ekspresowej na trasę o niższym standardzie.
GDDKiA argumentuje, że wybór Bolkowa nie jest przypadkowy. To właśnie tam S5 ma połączyć się z drogą ekspresową S3, która prowadzi od Świnoujścia do granicy z Czechami i dalej w kierunku czeskiej autostrady D11. W założeniach państwowej sieci drogowej taki węzeł ma domykać kluczowe korytarze transportowe północ-południe i wschód-zachód.
Samorządy chcą przedłużenia S5 do Jeleniej Góry i granicy z Czechami
Przeciwko obecnemu wariantowi wystąpiło 15 samorządów z południowo-zachodniej części Dolnego Śląska. W petycji skierowanej do premiera lokalne władze domagają się przedłużenia S5 co najmniej do Aglomeracji Jeleniogórskiej.
Ich zdaniem zakończenie trasy w Bolkowie stworzy komunikacyjne wąskie gardło i ograniczy potencjał całej inwestycji. Samorządowcy podkreślają, że Jelenia Góra jest ważnym ośrodkiem gospodarczym i turystycznym, dlatego ekspresówka powinna docierać bezpośrednio do miasta.
Sprawdź: Policja i Yanosik uruchamiają nowy system ostrzeżeń. Kierowcy usłyszą komunikaty na trasie
Proponowany wariant zakłada także dalsze poprowadzenie trasy w kierunku granicy z Czechami po śladzie DK30. Dzięki temu lepsze połączenie zyskałyby m.in. Olszyna, Lubań, Zawidów i Zgorzelec. Według autorów petycji pozwoliłoby to stworzyć spójny korytarz transportowy dla całego regionu.
Kluczowe argumenty: bezpieczeństwo, turystyka i rozwój gospodarczy
Samorządy przekonują, że sprawa nie dotyczy wyłącznie kilku dodatkowych kilometrów asfaltu. Ich zdaniem chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo i rozwój regionu.
Według lokalnych władz samą DK5 do Jeleniej Góry każdego roku dociera około 7 mln turystów. W weekendy natężenie ruchu sięga nawet 26 tys. pojazdów na dobę. Tak duży ruch powoduje korki i zwiększa obciążenie lokalnej infrastruktury.
Przedłużenie S5 mogłoby odciążyć istniejące drogi, poprawić bezpieczeństwo i skrócić czas podróży. Samorządowcy wskazują również, że nowa trasa stałaby się alternatywą dla często przeciążonej autostrady A4.
Nie bez znaczenia pozostają także kwestie gospodarcze. Lepsze połączenia drogowe mogłyby zwiększyć atrakcyjność inwestycyjną regionu, ułatwić rozwój turystyki oraz poprawić dostępność komunikacyjną miejscowości położonych przy granicy z Czechami.
GDDKiA stawia na połączenie z S3
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad patrzy na projekt z perspektywy całej krajowej sieci transportowej. W tym ujęciu Bolków ma pełnić rolę ważnego węzła komunikacyjnego, gdzie ruch z S5 będzie przejmowany przez S3.
Według tej koncepcji to właśnie S3 ma odpowiadać za obsługę ruchu międzynarodowego w kierunku Czech. GDDKiA podkreśla, że taki układ jest spójny z dotychczasową strategią rozwoju sieci dróg szybkiego ruchu.
Samorządy odpowiadają jednak, że połączenie z S3 nie rozwiązuje problemów mieszkańców i przedsiębiorców z regionu Jeleniej Góry. Ich zdaniem sieć drogowa powinna służyć nie tylko tranzytowi, ale również lokalnym potrzebom komunikacyjnym.
Przeczytaj: Jest przełom w sprawie Wschodniej Obwodnicy Warszawy. GDDKiA podpisała ważną umowę
Co dalej ze sporem o S5?
Na razie nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się zmienić obecne założenia inwestycji. Dla GDDKiA Bolków pozostaje naturalnym końcem trasy i miejscem integracji z S3. Dla samorządów jest natomiast początkiem brakującego odcinka, który powinien połączyć południowo-zachodni Dolny Śląsk z krajową i europejską siecią dróg.
Decyzja w sprawie dalszego przebiegu S5 może mieć duże znaczenie dla ruchu turystycznego, bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego regionu. To właśnie dlatego dyskusja o ostatnich 32 kilometrach trasy wywołuje dziś tak duże emocje.