Mitsubishi ASX po liftingu już nie przypomina Renault Captur. Japończycy zmienili niemal wszystko
Mitsubishi ASX po liftingu przestał być niemal nierozpoznawalnym Renault Captur, choć nadal korzysta z francuskiej technologii. Zmiana wyglądu była odpowiedzią na krytykę fanów marki i branży motoryzacyjnej, którzy oczekiwali od japońskiego modelu większej oryginalności.
Pod nadwoziem wciąż pracują rozwiązania Renault, ale to właśnie one zapewniają ASX-owi kilka praktycznych przewag. Sprawdzamy, czy połączenie własnego stylu Mitsubishi z techniką francuskiego bliźniaka uzasadnia wybór tego modelu.
Mitsubishi ASX zyskał własną twarz
Druga generacja Mitsubishi ASX zadebiutowała jako bliźniak Renault Captur, co szybko rozczarowało fanów marki i część branży motoryzacyjnej. Dla producenta oznaczało to odejście od modelu, który przez lata zajmował ważne miejsce w europejskiej ofercie. Nie wynikało to jednak z braku pomysłu, lecz ze współpracy Mitsubishi z Grupą Renault.
Japoński producent nie pozostawił krytyki bez odpowiedzi. Niedługo po premierze przeprowadził lifting, który wyraźnie zmienił wygląd ASX-a. Samochód przestał dzięki temu przypominać stylistyczną kopię francuskiego pierwowzoru i zyskał własną twarz. Korekta wizerunkowa miała duże znaczenie, ponieważ właśnie podobieństwo do Captura najbardziej przeszkadzało osobom oczekującym od Mitsubishi większej odrębności.
Przeczytaj: Nowe Mitsubishi Pajero będzie prawdziwą terenówką. Znamy datę premiery
Francuska technika z praktycznymi zaletami
Pod względem technicznym ASX nadal opiera się na rozwiązaniach Renault. Nie musi to jednak oznaczać wady. Wspólne technologie przynoszą konkretne korzyści, w tym przesuwaną tylną kanapę, rzadko spotykaną w segmencie B, a także wbudowane usługi Google, w tym Sklep Play i Mapy Google. Kierowca korzysta z tych funkcji bez konieczności łączenia telefonu z samochodem.
Uboższa gama napędowa, ale mocny argument zakupowy
Mitsubishi oferuje wydajne układy napędowe, choć gama silnikowa ASX-a pozostaje uboższa niż w Renault Capturze. Po liftingu japoński model zyskał przede wszystkim niezależność wizualną, zachowując techniczne atuty francuskiego bliźniaka. Takie połączenie może sprawić, że zakup ASX-a okaże się korzystniejszy niż wybór Captura.
Sprawdź: To Mitsubishi tylko z nazwy. Nowy elektryk może być ważny także dla Polski
Mitsubishi ASX po liftingu nie stał się całkowicie niezależną konstrukcją, ale przestał być jedynie kopią Renault Captur. Własny wygląd, praktyczne rozwiązania i wydajne napędy mogą poprawić jego pozycję na rynku. Współdzielenie technologii nie musi więc oznaczać rezygnacji z charakteru marki.