Nowy sposób kradzieży w Warszawie. Na Bielanach rozbierają Toyoty na części
Na warszawskich Bielanach złodzieje w ostatnich dniach rozebrali na części co najmniej dwie zaparkowane Toyoty. Incydenty miały miejsce przy ul. Gwiaździstej i w rejonie ul. Klaudyny, z aut zniknęły przednie elementy nadwozia, w tym zderzaki, reflektory i maski.
Jeden z przypadków dotyczy czerwonej Toyoty Yaris Cross, rozebranej podczas weekendowego wyjazdu właścicielki. Komplet przednich części do Yaris Cross bywa wystawiany za kilkanaście tysięcy złotych, co tłumaczy, dlaczego złodzieje działają szybko i metodycznie.
Złodzieje rozbierają Toyoty na Bielanach. Z aut znikają reflektory, maski i całe przody
Na warszawskich Bielanach mieszkańcy alarmują o kolejnych przypadkach rozbierania zaparkowanych Toyot. W ostatnich dniach złodzieje mieli uszkodzić co najmniej dwa auta — jedno przy ul. Gwiaździstej, drugie w rejonie ul. Klaudyny. Z relacji wynika, że sprawcy nie ograniczają się do drobnych kradzieży. Z samochodów znikają całe przednie elementy nadwozia: reflektory, zderzaki, maski, pas przedni i osprzęt.
Zdjęcia publikowane przez mieszkańców pokazują auta praktycznie pozbawione całego przodu. Charakter uszkodzeń wskazuje na szybki i dobrze przygotowany demontaż wykonywany bezpośrednio na ulicy, najczęściej nocą lub podczas dłuższej nieobecności właściciela.
Toyota Yaris Cross na celowniku złodziei
W relacjach mieszkańców pojawia się m.in. czerwona Toyota Yaris Cross, która została rozebrana podczas weekendowego wyjazdu właścicielki. To pokazuje, że sprawcy obserwują samochody pozostawione bez nadzoru i wykorzystują moment, gdy auto przez kilka dni stoi w tym samym miejscu.
Najczęściej celem są popularne modele Toyoty, bo części do nich mają wysoką wartość na rynku wtórnym. Szczególnie poszukiwane są reflektory LED, elementy pasa przedniego i kompletne zderzaki. Komplet części do Yaris Cross może kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych, dlatego taki proceder pozostaje bardzo opłacalny.
Przeczytaj: Toyota odświeża Yarisa. Hybryda dostała więcej mocy i nowoczesny kokpit
Złodzieje działają szybko i mają odpowiednie narzędzia
Z relacji mieszkańców wynika, że demontaż odbywa się błyskawicznie. Samochody stoją między blokami lub przy ruchliwych ulicach, a mimo to właściciele orientują się dopiero rano albo po powrocie z wyjazdu.
Skala szkód sugeruje, że nie są to przypadkowe akty wandalizmu. Sprawcy działają według konkretnego schematu i koncentrują się na elementach, które łatwo sprzedać warsztatom lub handlarzom częściami używanymi.
Policja przypomina o wcześniejszych zatrzymaniach
Policja już wcześniej informowała o zatrzymaniach związanych z kradzieżami Toyot na Bielanach i Żoliborzu. Za kradzież samochodu lub części samochodowych grozi nawet do 10 lat więzienia, jednak problem regularnie wraca, szczególnie w dużych miastach.
Toyota od lat pozostaje jedną z marek najczęściej pojawiających się w statystykach kradzieży części. Popularność modeli przekłada się na ogromny popyt na reflektory, elementy blacharskie i wyposażenie przedniej części nadwozia.
Zobacz również: Toyota na celowniku złodziei. Policja apeluje: parkuj w garażu
Co mogą zrobić właściciele?
Mieszkańcy Bielan zwracają uwagę przede wszystkim na prewencję. Najbezpieczniejsze pozostaje parkowanie na monitorowanych parkingach lub w garażach podziemnych. Pomóc mogą również dodatkowe zabezpieczenia i szybkie zgłaszanie podejrzanych sytuacji.
W praktyce nawet częściowa kradzież oznacza dla właściciela duży problem. Auto często przez wiele tygodni stoi unieruchomione, a likwidacja szkody i oczekiwanie na części potrafią ciągnąć się miesiącami — nawet przy pełnym ubezpieczeniu AC.