Ostatnie dni na redukcję punktów karnych. WORD-y pękają w szwach
Kierowcy ruszyli na ostatnią prostą przed 3 czerwca — w wielu WORD-ach nie ma już wolnych terminów na kurs redukujący punkty. Projekt MSWiA zakłada, że od 3 czerwca 2026 r. zniknie możliwość kasowania punktów za 51 wykroczeń, w tym za przekroczenie prędkości niezależnie od skali.
To sprawia, że szkolenie pozwalające zdjąć 6 punktów stało się dla wielu kierowców priorytetem, a miejsca wyprzedają się w ekspresowym tempie. Dla osób balansujących na granicy utraty prawa jazdy koszt kursu działa dziś jak polisa bezpieczeństwa.
MSWiA szykuje duże zmiany w punktach karnych
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada istotne zaostrzenie zasad redukcji punktów karnych. Jeśli przepisy wejdą w życie w obecnym kształcie, od 3 czerwca 2026 r. kierowcy nie będą mogli usuwać punktów za kilkadziesiąt najpoważniejszych wykroczeń drogowych.
Największa zmiana dotyczy przekroczeń prędkości. Kurs w WORD nie pomoże już kierowcom, którzy dostaną punkty za zbyt szybką jazdę — niezależnie od skali wykroczenia. Punkty będą znikały dopiero po roku od opłacenia mandatu.
Punkty za prędkość i 50 innych wykroczeń bez możliwości redukcji
Projekt MSWiA obejmuje aż 51 wykroczeń, za które kurs redukujący punkty przestanie działać. Na liście znalazły się m.in.:
- przekroczenie prędkości,
- wyprzedzanie na przejściu dla pieszych,
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu,
- korzystanie z telefonu podczas jazdy,
- jazda pod prąd na autostradzie lub ekspresówce,
- przejazd przez przejazd kolejowy na czerwonym świetle,
- prowadzenie po alkoholu,
- ucieczka przed kontrolą.
Zmiany najmocniej odczują kierowcy regularnie zbierający punkty za dynamiczną jazdę. Dotychczas kurs pozwalał zmniejszyć konto o 6 punktów raz na sześć miesięcy. Po nowelizacji ta możliwość zostanie mocno ograniczona.
Przeczytaj: Mandaty 2026: fotoradar, odcinkowy pomiar i ręczne kontrole. Jak działa „tolerancja” policji?
WORD-y przeżywają oblężenie przed 3 czerwca
Zapowiedź nowych przepisów wywołała prawdziwy szturm na wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. W wielu miastach terminy kursów redukujących punkty karne są już praktycznie wyprzedane.
W Krakowie zajęto wszystkie miejsca aż do 2 czerwca. Podobna sytuacja pojawiła się w Warszawie, gdzie wolne miejsca szybko znikają, a część kursów została już całkowicie zarezerwowana. W wielu WORD-ach najbliższe dostępne terminy wypadają dopiero po planowanej dacie wejścia nowych zasad.
Kierowcy dobrze wiedzą, że to może być ostatnia szansa na obniżenie liczby punktów przed zaostrzeniem systemu.
Ile kosztuje kurs redukujący punkty karne?
Cena szkolenia zależy od ośrodka i wynosi zwykle od 950 do 1200 zł. Kurs trwa praktycznie cały dzień i pozwala dziś zmniejszyć konto o 6 punktów.
Dla wielu kierowców taki wydatek stał się formą zabezpieczenia przed utratą prawa jazdy. Przy obecnym taryfikatorze wystarczy kilka poważniejszych wykroczeń, by szybko zbliżyć się do limitu punktów.
Po zmianach odzyskanie bezpiecznego marginesu stanie się znacznie trudniejsze, szczególnie dla osób regularnie przekraczających prędkość.
Sprawdź: 4 lata punktów karnych? Nowe zasady zmieniają ryzyko kierowcy
Projekt nie jest jeszcze ostateczny, ale kierowcy już reagują
Nowelizacja nadal znajduje się na etapie legislacyjnym. Projekt został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji, ale przepisy nie trafiły jeszcze do Dziennika Ustaw. Teoretycznie możliwe są jeszcze korekty lub zmiana terminu wejścia w życie.
Rynek zachowuje się jednak tak, jakby decyzja była już przesądzona. WORD-y notują rekordowe zainteresowanie, a kierowcy starają się zdążyć przed planowanym zaostrzeniem przepisów.
Jeśli projekt przejdzie bez większych zmian, 3 czerwca 2026 r. stanie się jedną z najważniejszych dat dla systemu punktów karnych w Polsce.