Poważna usterka Toyoty Camry. 655 tys. aut musi trafić do serwisu
Toyota wzywa do serwisów około 655 tys. egzemplarzy Camry z powodu usterki zestawu wskaźników. W określonych warunkach 7-calowy ekran może pozostać czarny po uruchomieniu samochodu. Problem może dotyczyć nie tylko braku informacji przed kierowcą, lecz także działania kierunkowskazów, świateł awaryjnych i części komunikatów ostrzegawczych.
Zdecydowana większość samochodów objętych akcją trafiła na rynek amerykański. Na razie nie ma potwierdzenia, że kampania obejmuje również Camry sprzedawane w Polsce.
655 tys. Toyot Camry musi trafić do serwisu
Toyota uruchomiła globalną akcję serwisową obejmującą około 655 tys. egzemplarzy Camry wyprodukowanych od grudnia 2023 do lipca 2026 roku. Zdecydowana większość samochodów objętych kampanią przypada na Stany Zjednoczone. Tam wezwanie dotyczy 508 354 hybrydowych Camry z lat modelowych 2025 i 2026.
Źródłem problemu jest 7-calowy ekran zestawu wskaźników. W określonych warunkach podczas uruchamiania samochodu wyświetlacz może pozostać czarny. Kierowca traci wtedy dostęp do części informacji prezentowanych przed kierownicą.
Na tym jednak potencjalne skutki usterki się nie kończą. Błąd może wpływać również na działanie kierunkowskazów i świateł awaryjnych, a także na wyświetlanie części komunikatów ostrzegawczych, w tym przypomnienia o niezapiętym pasie bezpieczeństwa.
Przeczytaj: Nowa Toyota GR Yaris trafiła do Polski. To najmocniejsza wersja w historii
Amerykańska NHTSA uznała, że usterka może zwiększać ryzyko wypadku. Kierowca może nie otrzymać wszystkich potrzebnych informacji, a inni uczestnicy ruchu mogą nie zobaczyć sygnału zmiany kierunku jazdy.
Toyota usunie usterkę przez aktualizację oprogramowania
Naprawa nie będzie wymagała wymiany całego zestawu wskaźników. Toyota przygotowała aktualizację oprogramowania, która ma usunąć problem. Właściciele samochodów objętych kampanią będą mogli wykonać ją bezpłatnie w autoryzowanym serwisie.
W Stanach Zjednoczonych Toyota rozpocznie wysyłanie zawiadomień do właścicieli 21 września. Producent planuje zakończyć informowanie klientów na początku października.
Akcja ma charakter globalny i obejmuje między innymi rynki Ameryki Północnej, Bliskiego Wschodu oraz Azji. Samochody objęte kampanią były produkowane w zakładach Toyoty w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Tajlandii.
Czy akcja serwisowa obejmie Toyotę Camry w Polsce?
Na 12 sierpnia nie ma oficjalnego potwierdzenia, że najnowsza akcja obejmuje Camry sprzedawane przez polską sieć Toyoty. Wątpliwości może jednak budzić wyposażenie podstawowej wersji samochodu dostępnej w Polsce.
Camry w wersji Comfort korzysta z kolorowego, 7-calowego wyświetlacza na tablicy wskaźników. Bogatsze odmiany Prestige i Executive mają już cyfrowy Digital Cockpit o przekątnej 12,3 cala.
Amerykańska akcja dotyczy samochodów wyposażonych w 7-calowy zestaw wskaźników. Wersje z ekranem 12,3 cala nie są objęte tym konkretnym wezwaniem.
Nie oznacza to jednak, że polska Camry Comfort automatycznie ma tę samą usterkę. Sam rozmiar ekranu nie wystarcza do stwierdzenia, czy Toyota zastosowała identyczny moduł, oprogramowanie i podzespoły. Ostatecznie o zakwalifikowaniu konkretnego samochodu do akcji decyduje numer VIN.
Toyota Camry jest popularna także w Polsce
Najnowsza Camry jest chętnie wybierana również na polskim rynku. W Polsce model występuje wyłącznie jako hybryda 2.5 Hybrid Dynamic Force o mocy 230 KM, współpracująca z bezstopniową przekładnią e-CVT.
Polska oferta obejmuje trzy wersje wyposażenia:
- Comfort,
- Prestige,
- Executive.
Według cennika modelowego na 2026 rok Camry Comfort kosztuje katalogowo 191 900 zł, a jej aktualna cena specjalna wynosi 169 900 zł. Prestige kosztuje promocyjnie 189 500 zł, natomiast Executive 208 000 zł.
Właściciele podstawowej odmiany Comfort mogą zwrócić szczególną uwagę na kolejne komunikaty Toyoty, ponieważ tylko ta wersja w polskiej specyfikacji ma 7-calowy zestaw wskaźników. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, aby uznawać wszystkie takie samochody za objęte akcją.
Jak sprawdzić, czy Toyota Camry podlega akcji?
Najpewniejszym sposobem jest sprawdzenie numeru VIN. Toyota Polska prowadzi wyszukiwarkę bezpłatnych kampanii serwisowych. Po wpisaniu numeru nadwozia można sprawdzić, czy konkretny samochód kwalifikuje się do naprawy. Taką weryfikację może również przeprowadzić autoryzowany serwis Toyoty.
Zobacz: Toyota rozbiła konkurencję. Aygo X przejęła aż 66 proc. rynku w Polsce
Producent informuje, że jeśli kampania obejmie dany samochód w Polsce, jego właściciel zostanie o tym poinformowany. Nie ma więc powodu zakładać, że Camry wymaga wizyty w serwisie wyłącznie na podstawie rocznika albo wersji wyposażenia.
Na razie zdecydowana większość samochodów objętych nową akcją przypada na rynek amerykański. W przypadku polskich Camry kluczowe pozostają oficjalne komunikaty Toyoty oraz wynik sprawdzenia konkretnego numeru VIN.
Brak potwierdzenia dla Polski nie oznacza jednak, że problem można całkowicie zignorować. Jeśli kampania zostanie rozszerzona na polski rynek, ostateczne rozstrzygnięcie przyniesie numer VIN konkretnego samochodu, a nie sam model, rocznik czy wersja wyposażenia.