Ropa tanieje, ale ceny paliw rosną. Diesel może przebić 8 zł za litr
Ceny ropy na światowych giełdach wyraźnie spadły, ale kierowcy w Polsce mogą nie odczuć tej zmiany przy dystrybutorach. Analitycy ostrzegają, że olej napędowy może w najbliższych dniach kosztować nawet ponad 8 zł za litr.
Od początku lipca diesel zdrożał już o około 1,75 zł/l, a sytuacja geopolityczna wciąż pozostaje bardzo niestabilna.
Ropa tanieje po sygnałach deeskalacji
Początek tygodnia przyniósł mocne spadki notowań ropy. Amerykańska ropa WTI potaniała o 5,23 proc. do 84,64 dol. za baryłkę, a Brent straciła 4,89 proc., osiągając poziom 92,05 dol. za baryłkę. Inwestorzy zareagowali na informacje sugerujące zmniejszenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Według dostępnych informacji była to druga z rzędu noc bez amerykańskich nalotów na Iran. Z kolei irańska armia poinformowała, że od dwóch dni nie prowadzi działań przeciwko państwom sąsiadującym, wskazując na wstrzymanie bombardowań przez USA. Jednocześnie podkreślono, że obowiązuje strategia oparta na zasadzie odwetu, co oznacza, że sytuacja nadal pozostaje daleka od pełnej stabilizacji.
Sprawdź: Większość Polaków jeździ na urlop autem. Nowe dane nie pozostawiają złudzeń
Ryzyko wciąż jest wysokie
Jak ocenia starszy analityk Saul Kavonic, chwilowe uspokojenie konfliktu poprawiło nastroje na rynku i zwiększyło nadzieje na normalizację transportu ropy z rejonu Zatoki Perskiej. Jednocześnie zwraca uwagę, że najważniejsze problemy – bezpieczeństwo cieśniny Ormuz i irański program nuklearny – nadal pozostają nierozwiązane.
Potwierdzają to również dane firmy Kpler. W niedzielę przez cieśninę Ormuz przepłynęło zaledwie osiem statków handlowych, głównie mniejsze tankowce i masowce. To pokazuje, że transport surowca nadal odbywa się w ograniczonym zakresie, a każda eskalacja konfliktu może ponownie wywołać gwałtowne wzrosty cen ropy.
Dlaczego paliwa w Polsce wciąż drożeją?
Spadek cen ropy nie oznacza automatycznie niższych cen na stacjach paliw. Rynek detaliczny reaguje z opóźnieniem, a dodatkowo wpływ mają kurs dolara, koszty logistyczne oraz marże.
Analitycy firmy Reflex wskazują, że jeśli ropa Brent ponownie zbliży się do poziomu 98 dolarów za baryłkę, w kolejnym tygodniu można spodziewać się dalszych podwyżek cen paliw. Najbardziej odczują je kierowcy tankujący olej napędowy – średnia cena diesla może przekroczyć 8 zł za litr.
Zobacz: Polska daleko w tyle. Nowe dane pokazują, jak naprawdę wygląda rynek aut elektrycznych
Na razie światowe giełdy wysyłają pozytywny sygnał, jednak dla polskich kierowców najbliższe dni mogą oznaczać coś zupełnie odwrotnego. O tym, czy ceny paliw zaczną spadać, zdecydują przede wszystkim rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz kolejne notowania ropy.