Skoda Karoq dostanie nową generację. Debiut już w 2027 roku
Skoda Karoq nie zniknie z rynku. Czeska marka zmieniła plany i przygotowuje drugą generację popularnego SUV-a, który miał zostać zastąpiony przez elektrycznego Elroqa.
Szef Skody Klaus Zellmer potwierdził, że nowy model otrzymał zielone światło. Jego premiera jest planowana na 2027 lub 2028 rok, a samochód zachowa platformę MQB i dostanie znacznie szerzej zelektryfikowaną gamę napędów.
Skoda Karoq zostaje. Marka potwierdziła następcę
Obecna generacja Karoqa zadebiutowała w 2017 roku i początkowo wszystko wskazywało na to, że nie doczeka się bezpośredniego następcy. Skoda rozwijała gamę samochodów elektrycznych i zakładała, że podobnej wielkości Elroq z czasem przejmie klientów kompaktowego SUV-a.
Rynek zweryfikował jednak te założenia. Karoq nadal cieszy się zainteresowaniem, dlatego Skoda zdecydowała się kontynuować jego historię. Klaus Zellmer potwierdził, że druga generacja modelu dostała zielone światło.
Zobacz: Skoda nie rezygnuje z Fabii. Najpierw dostanie miękką hybrydę, potem napęd elektryczny
Premiera ma odbyć się w 2027 lub 2028 roku. Wcześniejszy termin oznaczałby, że obecny Karoq będzie oferowany przez około dekadę. Długi staż nie przeszkadza mu jednak w zdobywaniu klientów. Sprawdzona konstrukcja, przestronne wnętrze i konkurencyjna oferta napędów nadal są jego mocnymi stronami.
Elroq odniósł sukces, ale nie zastąpił Karoqa
Decyzja o opracowaniu nowej generacji Karoqa nie oznacza, że Elroq okazał się porażką. Wręcz przeciwnie. Elektryczny SUV stał się jednym z najpopularniejszych samochodów na prąd w Europie, a jego sprzedaż w ciągu roku wzrosła o blisko 100 proc. Do grudnia na drogi powinno wyjechać blisko 200 tys. egzemplarzy.
Skoda liczyła jednak na coś więcej. Elroq miał stopniowo przejąć część klientów Karoqa i w praktyce zastąpić go w ofercie. Tak się nie stało. Elektryk zdobył własną grupę nabywców, ale nie odebrał spalinowemu Karoqowi całego popytu.
Oba modele nie mają przy tym zostać ustawione na dwóch różnych poziomach cenowych. Zellmer zapowiada podobną pozycję cenową, ale nowy Karoq ma oferować klientom więcej za te same pieniądze. Skoda chce więc nadal dawać możliwość wyboru napędu bez konieczności przechodzenia na wyraźnie droższy model.
Nowy Karoq nadal będzie korzystał z platformy MQB
Pod względem technicznym nie należy spodziewać się całkowitej rewolucji. Druga generacja Karoqa wykorzysta rozwiniętą platformę MQB koncernu Volkswagena, czyli architekturę znaną już z obecnego modelu.
Znacznie ciekawiej zapowiada się gama napędowa. Według zapowiedzi Zellmera nowy Karoq ma być pod tym względem zbliżony do większego Kodiaqa. Oznacza to znacznie szerszą elektryfikację niż w obecnym modelu.
Obecny Karoq nie ma ani hybrydy plug-in, ani układu mild hybrid. W następcy można spodziewać się kilku zelektryfikowanych wariantów, w tym:
- miękkiej hybrydy,
- nowej hybrydy o mocy 136 lub 170 KM,
- hybrydy plug-in.
Szef Skody wskazuje również na popularność hybryd plug-in marki. Możliwość przejechania ponad 100 km na energii elektrycznej ma dobrze pasować do charakteru Karoqa. Taki wariant pozwoliłby też odróżnić czeskiego SUV-a od nowego Volkswagena T-Roca, który nie ma otrzymać hybrydy plug-in.
Sprawdź: Skoda dodaje nowe funkcje do aut. V2L i tryb kempingowy to dopiero początek
Skoda nie rezygnuje ze spalinowego SUV-a
Szersza elektryfikacja pozwoli ograniczyć zużycie paliwa i ułatwi spełnienie coraz bardziej rygorystycznych norm emisji. Jednocześnie Skoda zachowa samochód dla klientów, którzy nie są jeszcze gotowi na całkowite przejście na napęd elektryczny.
Nowy Karoq może więc stać się ważnym elementem strategii czeskiej marki. Elroq pozostanie jednym z jej kluczowych elektrycznych SUV-ów, ale nie wyeliminuje modelu z napędem spalinowym. Jeśli Skoda utrzyma konkurencyjne ceny i zaoferuje znacznie szerszy wybór hybryd, Karoq może pozostać jednym z filarów jej gamy jeszcze przez wiele lat.