A2 zyska trzeci pas między Warszawą a Łodzią. Prace ruszą latem
Na A2 między Warszawą a Łodzią już w wakacje może wejść w życie ograniczenie prędkości do 70 km/h. GDDKiA planuje w maju 2026 r. podpisać umowy na dobudowę trzeciego pasa, a prace mają ruszyć w trzecim kwartale 2026 r. W praktyce oznacza to nowe zwężenia, inną organizację ruchu i realną perspektywę odcinkowego pomiaru prędkości z żółtymi kamerami. Dla kierowców to poważne utrudnienie — mandaty i wydłużone czasy przejazdu staną się bardziej prawdopodobne.
Za inwestycję odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która przygotowuje się do wejścia wykonawców na jedną z najbardziej obciążonych tras w kraju. Odcinek Autostrada A2 między Warszawa a Łódź już dziś notuje duże natężenie ruchu, a każda ingerencja w infrastrukturę szybko przekłada się na korki.
Trzeci pas na A2 Warszawa–Łódź
Rozbudowa autostrady A2 o trzeci pas na odcinku między Warszawa a Łódź wchodzi w kluczową fazę. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje podpisanie umów w maju 2026 r., a rozpoczęcie prac przewidziano na trzeci kwartał — z dużym prawdopodobieństwem już w wakacje.
Dla kierowców oznacza to szybkie zmiany w organizacji ruchu i wyraźnie trudniejsze przejazdy jednym z najbardziej obciążonych korytarzy drogowych w Polsce.
Dwa pasy zostają, ale prędkość spada do 70 km/h
Na czas robót utrzymane mają zostać po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Dotyczy to odcinka od granicy województw łódzkiego i mazowieckiego przez okolice Grodziska Mazowieckiego aż do węzła Konotopa.
Kluczową zmianą będzie jednak ograniczenie prędkości do 70 km/h. To znaczące obniżenie względem standardowego limitu autostradowego, wprowadzane ze względów bezpieczeństwa — zarówno dla kierowców, jak i ekip pracujących przy rozbudowie.
W praktyce oznacza to wolniejszy przejazd, większe ryzyko zatorów i konieczność dokładniejszego planowania podróży.
Przeczytaj: Koniec szybkiej jazdy na autostradach? UE planuje ograniczenie do 100 km/h
Odcinkowy pomiar prędkości możliwy w czasie robót
Egzekwowanie nowego limitu może zostać wsparte technologią. Główny Inspektorat Transportu Drogowego prowadzi rozmowy z GDDKiA na temat uruchomienia odcinkowego pomiaru prędkości na wybranych fragmentach A2.
Decyzja jeszcze nie zapadła, ale scenariusz jest realny. W grze są charakterystyczne żółte kamery, które mierzą średnią prędkość na dłuższym odcinku i automatycznie rejestrują naruszenia.
Lekcja z A1: tysiące mandatów w kilka tygodni
Doświadczenia z Autostrada A1 pokazują, jak skuteczny jest taki nadzór. W 2021 roku, podczas robót między Łodzią a Częstochową, dwa zestawy odcinkowego pomiaru prędkości wykryły aż 41 tys. naruszeń w zaledwie sześć tygodni.
To jasny sygnał dla kierowców: jeśli podobny system pojawi się na A2, ograniczenie do 70 km/h przestanie być formalnością, a stanie się realnie egzekwowanym limitem.
Sprawdź: Przetarg GDDKiA. Likwidacja bramek A4 w 12 miesięcy
Co to oznacza dla kierowców?
Rozbudowa A2 to inwestycja, która docelowo poprawi przepustowość trasy między Warszawą a Łodzią. Zanim jednak pojawi się trzeci pas, kierowcy muszą przygotować się na miesiące jazdy w warunkach budowy.
Mniej miejsca, niższe prędkości, możliwe kontrole i większe natężenie ruchu sprawią, że przejazd tym odcinkiem będzie wolniejszy i bardziej wymagający. W praktyce już od wakacji 2026 A2 może stać się jednym z najbardziej wymagających fragmentów sieci drogowej w Polsce.