Stellantis bierze się za wnętrza aut. Szef designu ostro skrytykował dawne Chryslery
Szef designu Stellantis nie zostawił na dawnych Chryslerach suchej nitki: ich wnętrza porównał do plastikowych pistoletów na wodę. To ocena brutalna, ale trafna i była impulsem do głębokiej zmiany w sposobie projektowania kabin. Materiały, ergonomia i elektronika przestały być dodatkiem, a stały się priorytetem.
W efekcie dziś za wygląd i funkcjonowanie wnętrz odpowiadają całe zespoły, których kiedyś w ogóle nie było. Ralph Gilles nie próbował pudrować rzeczywistości. Szef designu Stellantis przyznał wprost, że wnętrza Chryslera sprzed bankructwa wyglądały i sprawiały wrażenie wyjątkowo tanich, a ich poziom porównał do plastikowych pistoletów na wodę. To mocne, ale nieprzypadkowe porównanie dobrze oddaje skalę problemu, z jakim amerykańska marka mierzyła się w latach 2000.
WNĘTRZE AUDI A4 ZMIENIŁO MYŚLENIE STELLANTIS. Tak zaczęła się rewolucja
To nie nowe technologie ani spektakularny koncept były momentem przełomowym dla projektantów Stellantis. Według szefa designu koncernu, Ralpha Gillesa, wszystko zaczęło się od wnętrza Audi A4 generacji B7.
Gdy zobaczył kabinę niemieckiego modelu, zrozumiał, jak duży dystans dzielił wtedy Chryslera od europejskiej konkurencji. Nie chodziło wyłącznie o wygląd. Różnicę robiły jakość materiałów, precyzja wykonania, sposób działania przełączników i ogólne poczucie solidności.
To właśnie wtedy Gilles miał zadać sobie pytanie, dlaczego samochody jego marki sprawiają wrażenie tanich, skoro konkurencja potrafi stworzyć wnętrze budzące zaufanie od pierwszego kontaktu.
Przeczytaj: Stellantis zmienia kurs. Neutralność klimatyczna odsunięta o 12 lat
Od „plastikowych pistoletów na wodę” do jakości premium
Szef designu Stellantis nie ukrywał, że dawne wnętrza Chryslera nie należały do najmocniejszych stron marki. W jednym z wywiadów porównał je nawet do plastikowych pistoletów na wodę.
To mocne słowa, ale dobrze pokazują skalę problemu. W tamtym czasie amerykański producent skupiał się głównie na wyglądzie zewnętrznym samochodów, a kabina często pozostawała na dalszym planie.
Widok Audi A4 B7 stał się impulsem do zmiany. W Chryslerze zaczęto traktować wnętrze jako jeden z najważniejszych elementów samochodu, a nie tylko dodatek do nadwozia.
Ram 1500 był pierwszym sygnałem zmian
Jednym z pierwszych modeli pokazujących nowe podejście był Ram 1500 z 2009 roku.
To właśnie w tym samochodzie wyraźnie poprawiono jakość materiałów, ergonomię i ogólne wrażenie obcowania z kabiną. Kierowca miał nie tylko widzieć postęp, ale przede wszystkim odczuwać go podczas codziennej jazdy.
Gilles przyznaje jednak, że firma momentami poszła w drugą stronę i próbowała zbyt mocno podkreślać skok jakościowy. Miało to pokazać klientom, jak dużą drogę przeszedł producent po latach krytyki.
Dziś liczy się nie tylko plastik i skóra
Współczesne samochody stawiają przed projektantami zupełnie inne wyzwania niż kilkanaście lat temu. Jakość materiałów nadal ma znaczenie, ale równie ważne stały się ekrany, systemy multimedialne i obsługa funkcji cyfrowych.
Po połączeniu PSA i FCA Stellantis dysponował zaledwie niewielkim zespołem specjalistów od projektowania doświadczeń użytkownika. Dziś nad interfejsami, ekranami i systemami infotainment pracuje już ponad 180 osób.
To pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do projektowania wnętrz. Coraz większe znaczenie ma nie tylko to, czego kierowca dotyka, ale również to, jak korzysta z oprogramowania samochodu.
Zobacz również: Stellantis tnie inwestycje i stawia na cztery marki. Reszta pod znakiem zapytania
Stellantis stawia na samochody definiowane programowo
Koncern mocno inwestuje także w rozwój SDV, czyli samochodów definiowanych programowo. W takich autach doświadczenie użytkownika zależy nie tylko od mechaniki czy wyglądu kokpitu, ale również od jakości oprogramowania.
Dlatego Stellantis rozbudowuje zespoły odpowiedzialne za UX, systemy multimedialne i cyfrowe usługi pokładowe. To właśnie tam ma rozgrywać się kolejny etap rywalizacji między producentami.
Historia zaczęła się od jednego wnętrza Audi, które uświadomiło projektantom skalę problemu. Dziś efektem tamtej lekcji jest całkowicie inne podejście do kabin samochodów Stellantis - od jakości materiałów po cyfrowe doświadczenia kierowcy.