Tankują diesle olejem spożywczym. Rosnące ceny paliw napędzają nowy trend
Rosnące ceny oleju napędowego sprawiają, że część kierowców szuka tańszych alternatyw. W efekcie coraz więcej osób sięga po olej rzepakowy za około 3 zł za litr, który zamiast do kuchni trafia do baków starszych diesli. W sieci błyskawicznie przybywa porad i relacji z takich eksperymentów, jednak mechanicy ostrzegają, że pozorne oszczędności mogą skończyć się kosztownymi naprawami.
Przy cenach oleju napędowego zbliżających się do 8 zł za litr wielu kierowców próbuje ograniczyć wydatki na paliwo. To napędza wzrost sprzedaży taniego oleju spożywczego, a zdjęcia pustych sklepowych półek i internetowe dyskusje tylko podsycają zainteresowanie tym rozwiązaniem.
Właściciele starszych diesli najczęściej decydują się na taki eksperyment
Najwięcej zwolenników jazdy na oleju rzepakowym można znaleźć wśród właścicieli starszych jednostek wysokoprężnych. W internetowych dyskusjach najczęściej pojawiają się silniki SDI, wolnossące diesle oraz 1.9 TDI o mocy 90-110 KM. Użytkownicy wymieniają nawet konkretne wersje silnikowe, które ich zdaniem lepiej znoszą takie paliwo.
Coraz częściej można również znaleźć ogłoszenia i zapytania dotyczące zakupu starszych modeli samochodów właśnie z myślą o eksploatacji na oleju roślinnym. To pokazuje, że dla części kierowców nie jest to jednorazowy eksperyment, lecz świadomy sposób na obniżenie kosztów jazdy.
Zobacz: Tańsze paliwo jeszcze w te wakacje? Rząd zapowiada obniżki cen na stacjach
Internet pełen porad. Problem w tym, że często sobie przeczą
W mediach społecznościowych i na forach motoryzacyjnych nie brakuje wskazówek dotyczących stosowania oleju rzepakowego. Jedni przekonują, że można wlewać go bezpośrednio do baku, inni zalecają mieszanie z olejem napędowym w proporcji 50:50, a jeszcze inni proponują własne receptury.
Problem polega na tym, że większość takich porad nie ma potwierdzenia w zaleceniach producentów ani specjalistów. W praktyce decyzje kierowców często wynikają bardziej z opinii znalezionych w internecie i atrakcyjnych promocji w sklepach niż z rzetelnej wiedzy technicznej.
Pozorna oszczędność może oznaczać kosztowną naprawę
Rosnące zainteresowanie olejem spożywczym jako paliwem może mieć skutki wykraczające poza same oszczędności kierowców. Mechanicy zwracają uwagę, że długotrwałe stosowanie oleju roślinnego w samochodach, które nie zostały do tego przystosowane, może prowadzić do problemów z układem paliwowym, wtryskiwaczami czy pompą wtryskową.
Przeczytaj: Diesel po 8 zł za litr uruchomi reakcję rządu? Jest konkretny scenariusz
Jeśli moda na takie eksperymenty będzie się rozwijać, można spodziewać się większej liczby awarii starszych diesli, wzrostu liczby wizyt w warsztatach, a w przyszłości także dyskusji o zmianach przepisów dotyczących wykorzystywania paliw alternatywnych. Krótkoterminowa oszczędność może więc okazać się znacznie droższa, niż początkowo zakładali kierowcy.