Tesla ma problem z używanymi autami. Niemal co piąta ma status salvage
Niemal co piąta Tesla uwzględniona w analizie EpicVIN miała status salvage, czyli została przez ubezpieczyciela zakwalifikowana jako szkoda całkowita. W przypadku Modelu 3 i Modelu Y odsetek takich samochodów wyniósł odpowiednio 19 i 19,1 proc. To szczególnie dużo, biorąc pod uwagę, że średni wiek analizowanych Tesli wynosił zaledwie 5,2 roku.
Za tak wysokim wynikiem mogą stać nie tylko same uszkodzenia, lecz także wysokie koszty napraw oraz szybki spadek wartości używanych Tesli. Sam status salvage nie przesądza jednak o tym, jak poważnie uszkodzony był konkretny samochód.
Tesla znacznie częściej trafia do kategorii szkody całkowitej
Tesla wyróżnia się na tle innych marek pod względem udziału samochodów ze statusem salvage. Analiza serwisu EpicVIN obejmująca 273 mln numerów VIN z 338 marek i modeli wykazała, że status salvage miało 13,7 proc. wszystkich badanych pojazdów.
W przypadku Tesli udział ten sięgał około 18–19 proc. Różnica jest szczególnie interesująca ze względu na wiek analizowanych samochodów.
Średni wiek Tesli uwzględnionych w badaniu wynosił zaledwie 5,2 roku. Tymczasem w grupie samochodów mających od 5 do 8 lat udział szkód całkowitych wynosił średnio 7,5 proc.
Sprawdź: Nowa Tesla Model Y L opada na tył. Właściciele pokazują skalę problemu
Wyższe wartości dotyczyły przede wszystkim nieistniejących już marek, takich jak Saturn, Mercury i Pontiac, których samochody miały średnio ponad 20 lat. Wśród producentów obecnych na rynku drugi najwyższy wynik odnotowano dla GMC — 8,3 proc.
Model 3 i Model Y mają blisko 20 proc. aut ze statusem salvage
Największą uwagę zwracają wyniki dwóch najpopularniejszych modeli Tesli. W przypadku Modelu 3 status salvage miało 19 proc. analizowanych samochodów, a dla Modelu Y było to 19,1 proc.
EpicVIN korzysta przede wszystkim z danych pochodzących z ofert sprzedaży używanych samochodów, a nie bezpośrednio z państwowych rejestrów. Wyniki nie są więc pełnym obrazem całego rynku. Mimo to różnica względem średniej dla wszystkich analizowanych pojazdów jest wyraźna.
Status salvage nie oznacza, że auto było kompletnie zniszczone
Określenie salvage nie przesądza o skali uszkodzeń. Oznacza przede wszystkim, że ubezpieczyciel uznał naprawę samochodu za nieopłacalną w stosunku do jego wartości.
W przypadku Tesli znaczenie mogą mieć między innymi wysokie koszty części i napraw, a także szybki spadek wartości używanych egzemplarzy. W efekcie samochód, który technicznie można naprawić, może zostać zakwalifikowany jako szkoda całkowita, jeśli koszt przywrócenia go do stanu sprzed zdarzenia będzie zbyt wysoki.
Przy zakupie używanej Tesli historia auta jest kluczowa
Wysoki udział samochodów ze statusem salvage nie oznacza automatycznie, że Tesla jest konstrukcyjnie zawodna. Dane pokazują jednak, że przy zakupie używanego egzemplarza szczególnie ważne może być dokładne sprawdzenie jego historii.
Przeczytaj: Tesla Model Y Long Range RWD zachwyca zużyciem. Na samochód poczekasz do 2027 r.
Sama ocena wizualna samochodu może nie wystarczyć. Historia szkód, dokumentacja napraw i pochodzenie konkretnego egzemplarza mogą mieć znacznie większe znaczenie niż atrakcyjna cena. „Okazja” na rynku wtórnym może bowiem oznaczać auto po poważnej szkodzie, którego wcześniejsze uszkodzenia nie są widoczne na pierwszy rzut oka.