Volkswagen zamknie cztery fabryki? Padły konkretne daty. Pierwsza już w 2031 roku
Volkswagen przygotowuje plan oszczędności, który może na lata zmienić przemysłową mapę Niemiec. Według nieoficjalnych informacji koncern rozważa zamknięcie czterech fabryk, a wygaszanie produkcji w dwóch z nich miałoby rozpocząć się już w 2031 roku.
W tle są spadająca sprzedaż, słabe wyniki w Chinach i presja na ograniczenie kosztów. Plan może oznaczać problemy nawet dla 100 tys. miejsc pracy.
Volkswagen może zamknąć cztery fabryki w Niemczech
Volkswagen ma za sobą trudny okres. Sprzedaż samochodów Grupy Volkswagena w 2026 roku zmalała o 8,4 proc., a jeszcze gorzej wygląda sytuacja na kluczowym dla koncernu rynku chińskim. Tam spadek sprzedaży sięgnął aż 37 proc.
Tak wyraźne osłabienie wyników odbiło się również na finansach grupy. Jej zysk operacyjny zmniejszył się o 11,6 proc. Koncern od dłuższego czasu szuka więc sposobów na obniżenie kosztów i dostosowanie produkcji do rzeczywistego popytu.
Jednym z elementów planowanej restrukturyzacji może być redukcja zatrudnienia obejmująca nawet 100 tys. osób. Ograniczenie liczby pracowników miałoby iść w parze ze zmniejszeniem mocy produkcyjnych, a w konsekwencji również z zamykaniem części zakładów.
Sprawdź: Volkswagen chce ominąć radę nadzorczą. Kluczowe głosowanie może zdecydować o przyszłości koncernu
Emden i Zwickau mogą zakończyć produkcję już w 2031 roku
Niemiecki magazyn WirtschaftsWoche informuje nieoficjalnie, że Volkswagen może zamknąć nawet cztery fabryki samochodów do 2034 roku. Najbardziej zaskakujący jest harmonogram. Produkcja w dwóch zakładach miałaby zostać wygaszona już za pięć lat.
Według tych doniesień w 2031 roku produkcja miałaby zakończyć się w Emden i Zwickau. Pierwsza z tych fabryk zajmuje się obecnie produkcją elektrycznych modeli z rodziny ID.4 i ID.7. W Zwickau powstają natomiast m.in. Volkswagen ID.3, ID.4 i ID.5.
To szczególnie istotne w kontekście europejskiego rynku samochodów elektrycznych. Oba zakłady zostały mocno przestawione na produkcję aut elektrycznych, ale słabszy od oczekiwań popyt sprawia, że Volkswagen musi ponownie ocenić ich opłacalność.
W 2032 roku na liście ma znaleźć się Hanower
Kolejnym zakładem objętym planem miałby być Hanower. Według nieoficjalnych informacji produkcja w tej fabryce zostałaby wygaszona w 2032 roku.
Zakład ma szczególne znaczenie w historii Volkswagena. Produkuje samochody dostawcze od 1956 roku, a jego linie opuściło już ponad 10 milionów pojazdów. Wśród nich znalazły się kolejne generacje kultowego Transportera.
Zamknięcie fabryki oznaczałoby więc nie tylko ograniczenie mocy produkcyjnych, ale również koniec działalności jednego z najważniejszych zakładów Volkswagena w Niemczech.
Neckarsulm może zostać zamknięte w 2034 roku
Ostatnim zakładem wymienianym w nieoficjalnym planie jest Neckarsulm. W tym przypadku wygaszanie produkcji miałoby nastąpić w 2034 roku.
Fabryka jest obecnie związana przede wszystkim z marką Audi, należącą do Grupy Volkswagena. Jej zamknięcie oznaczałoby kolejną dużą zmianę w niemieckiej części koncernu i jeszcze mocniejsze ograniczenie jego przemysłowego zaplecza.
Volkswagen nie potwierdza planu zamknięcia fabryk
Na tym etapie trzeba podkreślić, że informacje o zamknięciu czterech zakładów są nieoficjalne. Volkswagen nie potwierdził publicznie decyzji dotyczącej zamknięcia Emden, Zwickau, Hanoweru i Neckarsulm.
Doniesienia WirtschaftsWoche są jednak szczegółowe i zawierają konkretne daty wygaszania produkcji. Plan może być omawiany podczas najbliższych rozmów dotyczących przyszłości niemieckich zakładów koncernu. Ostateczny kształt restrukturyzacji będzie zależał m.in. od negocjacji ze stroną pracowniczą oraz dalszych wyników sprzedaży.
Dlaczego Volkswagen chce ograniczać produkcję w Niemczech?
Jednym z najważniejszych powodów są wysokie koszty produkcji. Niemieckie fabryki generują duże wydatki związane z wynagrodzeniami, energią i utrzymaniem infrastruktury. Przy niższym wykorzystaniu mocy produkcyjnych koszty przypadające na jeden samochód dodatkowo rosną.
Z punktu widzenia Volkswagena zamknięcie nierentownych lub niewystarczająco wykorzystywanych zakładów mogłoby przynieść znaczące oszczędności. Z drugiej strony byłaby to bardzo trudna decyzja dla niemieckiego przemysłu i lokalnych rynków pracy.
Przeczytaj: Volkswagen Amarok z ponad 470 KM. Setka w mniej niż 5 sekund
Skala zmian pokazuje, że Volkswagen stoi przed znacznie większym problemem niż jednoroczny spadek sprzedaży. Słabszy popyt na samochody elektryczne, problemy na rynku chińskim i wysokie koszty produkcji zmuszają koncern do ponownego przemyślenia swojej strategii.
Dlatego samo zamykanie fabryk może nie wystarczyć. Volkswagen potrzebuje również planu, który pozwoli mu odzyskać konkurencyjność i zwiększyć sprzedaż. W przeciwnym razie ograniczanie kosztów będzie jedynie odsuwaniem w czasie kolejnych problemów.