Wygląda jak zwykła tarcza, ale potrafi odsłonić hamulce. Hyundai opatentował nową felgę
Hyundai i Kia opatentowały felgę, która potrafi zmieniać swój wygląd i właściwości podczas jazdy. W jednym trybie przypomina gładką tarczę, ograniczając opór powietrza, a w drugim odsłania przestrzeń między szprychami, by poprawić chłodzenie hamulców.
Za zmianę odpowiada ruchomy pierścień wyposażony w specjalne łopatki. Pomysł może pomóc pogodzić dwie sprzeczne potrzeby, ale na razie pozostaje rozwiązaniem opisanym w patencie.
Felga Hyundaia i Kii ma dwa tryby pracy
Patent przyznany przez amerykański urząd patentowy opisuje koło, które może przełączać się między układem otwartym i zamkniętym. Same ramiona felgi pozostają nieruchome. Zmienia się natomiast położenie dodatkowego, obracającego się pierścienia z zestawem łopatek.
Gdy pierścień przesuwa się w jedną stronę, łopatki wsuwają się w szczeliny między szprychami. W efekcie felga zostaje częściowo zasłonięta i tworzy bardziej gładką powierzchnię, która ogranicza opór powietrza. Ruch w przeciwnym kierunku chowa łopatki za szprychami. Koło staje się wtedy bardziej otwarte, a powietrze może swobodniej docierać do hamulców.
Konstruktorzy przewidzieli kilka sposobów poruszania mechanizmem. Pierścień może być napędzany silnikiem elektrycznym, układem hydraulicznym lub pneumatycznym. W jednym z wariantów wykorzystano także stop z pamięcią kształtu, który po doprowadzeniu prądu sam przesuwa element do pozycji zamkniętej.
Zobacz: Hyundai szykuje nową sportową limuzynę. Europejczycy obejdą się smakiem
W konstrukcji ma znaleźć się również niewielka płytka sterująca, odpowiedzialna za pracę całego układu. To oznacza dodatkową elektronikę i ruchome części, które musiałyby wytrzymać drgania, obciążenia oraz uderzenia występujące podczas jazdy.
Po co zmieniać kształt felgi podczas jazdy?
Pomysł Hyundaia i Kii odpowiada na problem, z którym konstruktorzy samochodów mierzą się od lat. Otwarta felga ułatwia chłodzenie hamulców, ale może pogarszać aerodynamikę. Z kolei bardziej zabudowana konstrukcja ogranicza opór powietrza, lecz utrudnia jego dopływ do tarcz hamulcowych.
To szczególnie istotne w samochodach o wysokich osiągach, w których podczas intensywnego hamowania układ musi odprowadzać dużo ciepła. Jednocześnie poprawa aerodynamiki ma znaczenie dla efektywności energetycznej, zwłaszcza w autach elektrycznych, gdzie może przekładać się na większy zasięg.
Ruchoma felga miałaby łączyć zalety obu rozwiązań. Przy jeździe ze stałą prędkością mogłaby przyjmować bardziej zamkniętą formę i ograniczać opór powietrza. Gdy ważniejsze staje się chłodzenie hamulców, odsłaniałaby przestrzeń między szprychami, ułatwiając przepływ powietrza.
Czy taka felga trafi do seryjnych samochodów?
Sam patent nie oznacza jeszcze, że Hyundai lub Kia planują wprowadzić takie koła do produkcji. Na razie nie wiadomo, przy jakiej prędkości mechanizm miałby zmieniać położenie ani jak duże korzyści aerodynamiczne można byłoby dzięki niemu uzyskać.
Nie przesądzono również, w jaki sposób system rozpoznawałby moment, w którym należy otworzyć felgę. Możliwe byłoby sterowanie za pomocą oprogramowania analizującego warunki jazdy, ale dokument patentowy nie gwarantuje, że właśnie tak wyglądałaby finalna wersja rozwiązania.
Sprawdź: Kia Sportage zostawia Toyotę w tyle. Dwa modele MG wśród hitów sprzedaży w Polsce
Największą zaletą pomysłu jest możliwość dostosowania koła do aktualnych potrzeb samochodu. Ta sama felga mogłaby ograniczać opór powietrza podczas spokojnej jazdy i poprawiać chłodzenie hamulców wtedy, gdy jest ono najbardziej potrzebne. Pozostaje jednak pytanie o trwałość, niezawodność i koszty tak skomplikowanego mechanizmu.
Na razie to tylko patent, a nie zapowiedź nowego wyposażenia seryjnych modeli. Pokazuje jednak, że producenci szukają sposobów na poprawę efektywności samochodów nawet w tak pozornie prostym elemencie jak felga.