Citroën wskrzesi kultowy model? Następca DS3 jest coraz bliżej
Citroën przejął organizacyjny nadzór nad DS Automobiles i według nieoficjalnych informacji to właśnie francuska marka ma przygotować następcę kultowego DS3. Choć Stellantis nie potwierdził jeszcze produkcji nowego modelu, brak bezpośredniego następcy DS 3 Crossback w planach do 2030 roku podsyca spekulacje. To dobra okazja, by przypomnieć, dlaczego pierwsze DS3 odniosło sukces i czy dziś mogłoby ponownie podbić rynek.
Historia DS3 pokazuje, że czasami nie potrzeba zupełnie nowego segmentu ani rewolucyjnej technologii. Wystarczy odważny design, szerokie możliwości personalizacji i dobrze wyczuty moment rynkowy. Dziś Citroën może ponownie sięgnąć po ten sprawdzony przepis, tym razem dostosowując go do realiów elektryfikacji i mody na crossovery.
Citroën ma odpowiadać za nowego DS3
Według informacji z francuskich mediów Citroën przejął organizacyjny nadzór nad DS Automobiles, a w strukturach Stellantisa ma odpowiadać za przygotowanie nowego małego modelu marki. Nie oznacza to jeszcze zielonego światła dla produkcji, jednak wewnętrzne źródła wskazują, że projekt jest analizowany.
W ujawnionym planie premier Stellantisa do 2030 roku zabrakło bezpośredniego następcy obecnego DS 3 Crossback, co tylko zwiększyło spekulacje dotyczące powrotu modelu. Przedstawiciele DS już wcześniej sugerowali, że marka mogłaby ponownie zaoferować niewielki, stylowy samochód, przypominający charakterem pierwszego DS3.
Sprawdź: Citroën wraca do gry. Sprzedaż mocno wzrosła dzięki nowym C3 i C3 Aircross
Jak narodził się fenomen DS3?
Na początku XXI wieku Citroën szukał sposobu na wejście do bardziej prestiżowego segmentu rynku. Zamiast budować od podstaw nową markę premium, koncern PSA postawił na linię DS, wykorzystując istniejącą technikę, fabryki i sieć sprzedaży.
Kluczową rolę odegrała także nazwa. DS nawiązywało do legendarnego Citroëna DS z 1955 roku, co od początku budowało prestiż nowej linii.
DS Inside zapowiadał niemal gotowy samochód
W lutym 2009 roku Citroën pokazał koncept DS Inside, który później zadebiutował podczas salonu samochodowego w Genewie. Prototyp niemal w całości zapowiadał seryjne DS3.
Najbardziej charakterystycznymi elementami były:
- kontrastowy dach sprawiający wrażenie "unoszącego się" nad nadwoziem,
- słupek B w kształcie płetwy rekina,
- szerokie możliwości personalizacji kolorów nadwozia, dachu, felg i wnętrza.
Już wtedy było jasne, że Citroën nie zamierza kopiować stylistyki retro znanej z Mini czy Fiata 500. Zamiast tego postawił na własny, nowoczesny styl.
Internetowa przedsprzedaż okazała się strzałem w dziesiątkę
Seryjne DS3 pokazano podczas salonu we Frankfurcie jesienią 2009 roku. Citroën zdecydował się wtedy na nietypowy krok – uruchomił internetową sprzedaż limitowanej serii jeszcze przed rozpoczęciem regularnych dostaw.
Efekt? Około tysiąca samochodów znalazło nabywców już podczas premiery.
W Polsce model zaprezentowano podczas pokazu mody Macieja Zienia, który został ambasadorem DS3. Marka od początku budowała wizerunek samochodu jako modnego dodatku, a nie tylko środka transportu.
Sprzedaż ruszyła w 2010 roku
Europejska sprzedaż rozpoczęła się w marcu 2010 roku, a w Polsce samochód pojawił się 1 kwietnia. Podstawowa wersja 1.4 VTi 95 KM kosztowała 57 800 zł.
Auto było droższe od klasycznego Citroëna C3, ale oferowało znacznie bogatsze wyposażenie, bardziej efektowne wnętrze oraz niemal nieograniczone możliwości konfiguracji.
Sprawdzona technika ograniczyła koszty
DS3 bazował na tej samej platformie co Citroën C3 i Peugeot 207. Dzięki temu PSA wykorzystało istniejące silniki, skrzynie biegów i linie produkcyjne, ograniczając koszty opracowania modelu.
Jednocześnie samochód otrzymał własne zestrojenie zawieszenia, inną pozycję za kierownicą oraz znacznie bardziej dynamiczny charakter.
Mały samochód z wielkim charakterem
Przy długości 3,95 m DS3 świetnie odnajdywał się w mieście, ale wyróżniał się na tle konkurencji. Trzydrzwiowe nadwozie, szerokie tylne błotniki oraz kontrastowy dach sprawiały, że samochód był natychmiast rozpoznawalny.
W kabinie znalazło się miejsce dla pięciu osób, a 285-litrowy bagażnik należał do najlepszych wyników w segmencie.
Moda była częścią strategii
Citroën konsekwentnie promował DS3 podczas pokazów mody, wydarzeń artystycznych i wystaw. We Francji z modelem związana była m.in. Iris Apfel, a w Polsce ambasadorem został Maciej Zień.
Samochód miał być czymś więcej niż środkiem transportu – pełnił rolę modnego gadżetu, podobnie jak designerski zegarek czy luksusowy dodatek.
Od ekonomicznych silników po sportowego DS3 Racing
Oferta obejmowała szeroką gamę jednostek benzynowych i wysokoprężnych – od spokojnych wersji 1.4 VTi, przez 1.6 THP, aż po późniejsze silniki PureTech i BlueHDi.
Największe emocje wzbudził jednak DS3 Racing, przygotowany we współpracy z Citroën Racing.
Silnik 1.6 THP rozwijał około 207 KM, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmowało około 6,5 sekundy. Auto otrzymało zmodyfikowane zawieszenie, większe hamulce oraz elementy wykonane z włókna węglowego.
Rajdowe sukcesy napędziły popularność
W 2011 roku zadebiutował Citroën DS3 WRC, którym Sébastien Loeb zdobywał kolejne zwycięstwa i tytuły mistrza świata. Rajdowe sukcesy przełożyły się na rozpoznawalność modelu i umocniły sportowy wizerunek całej linii DS.
DS3 Cabrio okazał się bardzo sprytnym pomysłem
W 2012 roku Citroën pokazał wersję DS3 Cabrio. Zamiast klasycznego kabrioletu zastosowano składany materiałowy dach, pozostawiając boczne słupki bez zmian.
Dzięki temu udało się ograniczyć koszty konstrukcji, a dach można było otwierać również podczas jazdy.
Zobacz: Nowy DS N°7 z dużą obniżką. Elektryczny SUV kosztuje znacznie mniej
Blisko pół miliona sprzedanych egzemplarzy
DS3 bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych modeli Citroëna.
Najlepszym okresem był 2011 rok, kiedy sprzedaż przekroczyła 78 tys. egzemplarzy. Łącznie przez niemal dekadę na drogi wyjechało około 477 tys. samochodów.
To wynik, który potwierdził, że odważna stylistyka i szerokie możliwości personalizacji trafiły w gusta klientów.
Dlaczego DS3 zaczął tracić popularność?
Spadek sprzedaży miał kilka przyczyn. Przede wszystkim konstrukcja zaczęła się starzeć, a możliwości dalszych modernizacji były ograniczone.
Jednocześnie rynek zaczął odchodzić od trzydrzwiowych hatchbacków na rzecz bardziej praktycznych modeli oraz crossoverów, które oferowały wyższą pozycję za kierownicą i łatwiejsze wsiadanie.
Czy nowy DS3 ma szansę powtórzyć sukces?
Jeżeli Citroën rzeczywiście przygotuje następcę DS3, będzie musiał połączyć charakterystyczny design z oczekiwaniami współczesnych klientów. Historia pierwszej generacji pokazuje jednak, że marka potrafi stworzyć samochód wyróżniający się na tle konkurencji i budzący emocje.
Dziś wyzwaniem będą elektryfikacja, moda na SUV-y i coraz silniejsza konkurencja w segmencie aut premium. Jeśli jednak nowy model zachowa ducha oryginalnego DS3, może ponownie stać się jedną z najciekawszych propozycji w swojej klasie.