Europa straciła 3 mln nowych aut. Dacia mówi wprost, dlaczego rynek się kurczy
Europa co roku traci około 3 mln nowych samochodów względem poziomu z 2019 roku. Dacia przelicza tę lukę na produkcję około 10 fabryk samochodów i miliony niewyprodukowanych podzespołów. Zdaniem marki jednym z powodów kurczenia się rynku są rosnące ceny aut, na które wpływają m.in. kolejne wymagania regulacyjne.
Problem nie kończy się jednak na producentach. Mniejsza sprzedaż oznacza również mniej zamówień dla dostawców części, transportu, dealerów i warsztatów, a dla klientów – coraz trudniejszy dostęp do nowych samochodów.
Europa wciąż nie odbudowała rynku nowych samochodów
Europejski rynek nowych samochodów nadal nie wrócił do poziomu z 2019 roku. Według wyliczeń Dacii brakuje około 3 mln sprzedawanych aut rocznie. To skala porównywalna z całoroczną sprzedażą nowych samochodów w Niemczech.
Z perspektywy przemysłu oznacza to coś więcej niż chwilowe osłabienie popytu. Europejski rynek jest dziś mniejszy o liczbę samochodów odpowiadającą sprzedaży jednego z najważniejszych motoryzacyjnych krajów kontynentu.
Sprawdź: Nowe auta sprzedają się coraz lepiej. Elektryki zaliczyły potężny spadek
3 mln samochodów to także miliony części mniej
Katrin Adt, dyrektor generalna Dacii, przelicza utraconą sprzedaż na około 10 fabryk samochodów. Za tą liczbą stoją także konkretne straty dla producentów podzespołów. Przy 3 mln niewyprodukowanych aut mowa według tych wyliczeń o około 12 mln opon, 15 mln siedzeń i 9 mln wycieraczek.
Każdy samochód, który nie trafia na rynek, oznacza więc mniej pracy dla całego łańcucha dostaw. Konsekwencje odczuwają nie tylko producenci części, ale również firmy transportowe, dealerzy i warsztaty.
Dacia wskazuje na rosnące ceny samochodów
Dacia zwraca uwagę, że jednym z problemów europejskiego rynku są rosnące ceny nowych samochodów. Według marki wpływają na nie m.in. kolejne regulacje dotyczące emisji, bezpieczeństwa i wyposażenia.
Producent podaje, że około 25 proc. budżetu badawczo-rozwojowego oraz pracy inżynierów jest przeznaczane na dostosowywanie samochodów do wymogów regulacyjnych. Dacia wskazuje również, że producenci muszą dziś uwzględniać około 100 regulacji, a do końca dekady ma pojawić się kolejnych 107.
Coraz mniej miejsca na obniżanie cen aut
Zdaniem Dacii rosnąca złożoność samochodów ogranicza możliwości przeznaczania zasobów na inne cele. Część pracy inżynierów i budżetów, która mogłaby zostać wykorzystana na obniżanie cen, zmniejszanie masy samochodów czy rozwój napędów elektrycznych, trafia na dostosowanie istniejących konstrukcji do nowych wymagań.
W efekcie powstaje trudne do przerwania koło. Samochody stają się bardziej złożone i droższe, a jednocześnie klienci coraz ostrożniej podchodzą do zakupu nowych aut. Rynek pozostaje więc wyraźnie mniejszy niż przed pandemią.
Przeczytaj: Kupiłeś nowe auto po 7 lipca? Czeka cię siedem ważnych zmian
Europejska motoryzacja potrzebuje tańszych samochodów
Jeżeli luka wynosząca około 3 mln samochodów utrzyma się przez kolejne lata, europejski przemysł będzie musiał funkcjonować przy znacznie mniejszym rynku niż jeszcze kilka lat temu. Problem dotyczy więc nie tylko liczby sprzedawanych aut, ale całego europejskiego łańcucha motoryzacyjnego.
Według Dacii jednym z kluczowych wyzwań będzie znalezienie równowagi między kolejnymi wymaganiami wobec samochodów a ich ceną. Od tego może zależeć, czy nowe auta pozostaną dostępne dla szerokiej grupy klientów.