Ferrari kosztuje dziś tyle co Skoda. To nie żart
Ferrari w cenie Skody — to nie żart. Około 300 000 zł wystarczy, by wejść w świat supersamochodów: V12 Ferrariego, Mercedes‑AMG, Audi R8 czy Porsche 911.
Poniższe oferty z rynku wtórnego pokazują konkretne roczniki, przebiegi i ceny — od Ferrari 612 Scaglietti po klasyczne 911 SC Targa. Wyjaśniamy też, na jakie pułapki i koszty eksploatacji zwrócić uwagę przed zakupem.
Za 300 tys. zł kupisz Ferrari, Porsche albo Audi R8. Rynek mocno się zmienił
Jeszcze kilka lat temu budżet 300 tys. zł nie dawał większych szans na zakup supersamochodu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Za kwotę, którą trzeba zapłacić za dobrze wyposażonego SUV-a lub elektryczną Skodę, można znaleźć Ferrari z silnikiem V12, Mercedesa-AMG GT, Audi R8 czy Porsche 911.
Oczywiście nie będą to nowe auta. Mówimy o samochodach mających od kilku do nawet kilkudziesięciu lat, ale wiele z nich wciąż oferuje osiągi i emocje, których nie zapewni większość nowych modeli.
Ferrari, AMG, Audi R8 i Porsche 911 w zasięgu 300 tys. zł
Największe wrażenie robi dziś oferta Ferrari. Za około 280 tys. zł można znaleźć Ferrari 612 Scaglietti z 2005 roku. To czteromiejscowe coupe napędzane wolnossącym silnikiem V12 o mocy 540 KM, które rozpędza się do 320 km/h.
Niewiele droższy jest Mercedes-AMG GT Coupe z 2016 roku. Za około 285 tys. zł dostajemy nowocześniejszą konstrukcję z 4-litrowym silnikiem V8 o mocy 462 KM i stosunkowo niewielkim przebiegiem.
Jeszcze ciekawiej wygląda Audi R8 pierwszej generacji. Egzemplarze z silnikiem 4.2 V8 i napędem quattro można znaleźć już za około 195 tys. zł. To jedna z najtańszych dróg do świata supersamochodów, a jednocześnie model uchodzący za bardziej przyjazny w codziennym użytkowaniu.
Sprawdź: MG ZS za mniej niż 55 tys. zł. Sprawdziliśmy, gdzie tkwi haczyk
Nie brakuje także Porsche 911. W tym budżecie można wybierać między nowocześniejszą generacją 991 z automatyczną skrzynią PDK a klasycznym 911 SC Targa z początku lat 80., które coraz częściej traktowane jest jako samochód kolekcjonerski.
Ile kosztują takie auta?
Przykładowe oferty pokazują, jak bardzo zmienił się rynek.
- Ferrari 612 Scaglietti (2005) - 280 tys. zł
- Mercedes-AMG GT Coupe (2016) - 285 tys. zł
- Porsche 911 Carrera 991 (2014) - 272 tys. zł
- Audi R8 4.2 V8 quattro (2007) - 195 tys. zł
- Porsche 911 SC Targa (1980) - 295 tys. zł
To pokazuje, że za budżet odpowiadający cenie nowego samochodu klasy średniej można dziś kupić auto, które jeszcze niedawno było symbolem motoryzacyjnych marzeń.
Cena zakupu to dopiero początek
Przy zakupie supersamochodu najważniejszy nie jest sam cennik, ale stan konkretnego egzemplarza.
Starsze Ferrari, Porsche czy Mercedes-AMG mogą wymagać kosztownych napraw, dlatego warto zostawić część budżetu na pierwszy serwis. Pod tym względem najbezpieczniej wygląda Audi R8, którego cena pozostawia największy zapas finansowy na ewentualne wydatki.
Duże znaczenie ma również historia samochodu. Wiele takich aut było importowanych, miało kilku właścicieli lub uczestniczyło w kolizjach, dlatego przed zakupem warto sprawdzić historię pojazdu oraz dokładnie zweryfikować dokumentację serwisową.
Na co uważać podczas zakupu?
Rynek używanych supersamochodów coraz częściej przyciąga nowych klientów, ale także nieuczciwych sprzedających.
Przed wpłatą zaliczki warto:
- sprawdzić historię pojazdu,
- zweryfikować przebieg i dokumentację serwisową,
- porównać ofertę z podobnymi egzemplarzami na rynku,
- zlecić oględziny w niezależnym serwisie specjalizującym się w danej marce.
Przy samochodach kosztujących kilkaset tysięcy złotych dokładna weryfikacja jest znacznie ważniejsza niż atrakcyjna cena z ogłoszenia.
Przeczytaj: Tysiące aut trafią na rynek. Używane samochody w Polsce mogą wyraźnie potanieć
Świat supersamochodów jest bliżej niż kiedyś
Jeszcze kilka lat temu Ferrari czy Mercedes-AMG GT wydawały się poza zasięgiem większości kierowców. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Budżet około 300 tys. zł pozwala wybierać spośród kilku legend motoryzacji, choć zakup wymaga rozsądku i dokładnego sprawdzenia auta.
To dowód na to, jak mocno zmienił się rynek samochodów używanych i jak bardzo staniały modele, które jeszcze niedawno kosztowały ponad milion złotych.