Ile naprawdę pali nowa Toyota RAV4? Test po 3 tys. km daje jasną odpowiedź
Na autostradzie, z boxem dachowym, nowa Toyota RAV4 pokazała spalanie 6,8 l/100 km i dokładnie ten sam wynik powtórzyła w drodze powrotnej. Taki test wielu producentów uznałoby za jeden z najtrudniejszych: 1400 km w jedną stronę z Warszawy nad jezioro Garda, autostrady, ograniczenia prędkości, remonty i pełny dach.
Ten scenariusz bezlitośnie weryfikuje duże SUV-y, zwłaszcza z hybrydowym napędem, dlatego wynik zasługuje na uwagę. Po 3 tys. km za kierownicą wnioski okazują się konkretne i zaskakująco pozytywne.
3 tys. km nową Toyotą RAV4. Trasa nad Gardę była najlepszym testem
Marketingowe deklaracje łatwo zweryfikować podczas długiej podróży. Nowa Toyota RAV4 pokonała trasę z Warszawy nad jezioro Garda i z powrotem - łącznie około 3 tys. km. To był sprawdzian obejmujący autostrady, drogi ekspresowe, remonty, korki i jazdę z dużym boxem dachowym, czyli warunki, które szybko pokazują mocne i słabe strony rodzinnego SUV-a.
Największym zaskoczeniem okazało się spalanie. Przy prędkościach autostradowych do 130 km/h i z boxem na dachu komputer pokazał 6,8 l/100 km. Co ciekawe, dokładnie taki sam wynik udało się uzyskać również w drodze powrotnej.
Po zdjęciu boxu i przejściu do jazdy miejskiej średnie zużycie paliwa spadło do około 5 l/100 km. Przy spokojnym stylu jazdy komputer potrafił pokazać nawet wynik zaczynający się od "4".
Ergonomia i komfort to największe zalety nowej RAV4
Już po kilku kilometrach widać, że Toyota mocno popracowała nad ergonomią. Kierownica ma szeroki zakres regulacji, łatwo znaleźć wygodną pozycję, a wysoka pozycja za kierownicą zapewnia bardzo dobrą widoczność.
To szczególnie docenia się w mieście. Na wąskich uliczkach Torbole nad Gardą czy podczas manewrowania na ciasnych parkingach RAV4 okazuje się zaskakująco zwrotna jak na samochód tej wielkości.
Sprawdź: Toyota Corolla GR Sport w miejskim teście. Tak niskiego spalania mało kto się spodziewał
Po dwóch dniach i ponad 1400 km jazdy kierowca praktycznie nie odczuwał zmęczenia. To jedna z największych zalet nowego modelu.
Multimedia są lepsze, ale nie obyło się bez drobnych problemów
Nowy system multimedialny wygląda nowocześniej i jest znacznie prostszy w obsłudze niż wcześniej. Toyota postawiła na intuicyjny interfejs zamiast efektownych, ale skomplikowanych rozwiązań.
Podczas testu pojawił się jednak jeden problem. W ciągu pierwszych dwóch dni ekran dwukrotnie uruchamiał się z około 30-sekundowym opóźnieniem. Później usterka już się nie powtórzyła.
Mniej przekonuje także system monitorowania uwagi kierowcy. Reaguje zbyt nerwowo nawet przy krótkim spojrzeniu na ekran lub w lusterko przed wjazdem na rondo. Na szczęście można go wyłączyć.
Hybryda z e-CVT pozytywnie zaskakuje
Największe wrażenie robi układ napędowy. Hybrydowy silnik 2.5 współpracujący z przekładnią e-CVT pracuje znacznie płynniej niż starsze konstrukcje Toyoty.
Podczas spokojnej jazdy napęd jest cichy, a przekładnia nie powoduje charakterystycznego "wycia", z którego starsze hybrydy były często krytykowane. RAV4 dobrze radzi sobie zarówno w mieście, jak i podczas wielogodzinnej jazdy autostradą.
Na plus zasługują również systemy wspomagające kierowcę. Adaptacyjny tempomat działa bardzo płynnie, podobnie jak system monitorowania ruchu poprzecznego.
Z boxem dachowym nadal pozostaje komfortowym SUV-em
Duży box dachowy zwykle oznacza wyższe spalanie i większy hałas. W przypadku nowej RAV4 szum powietrza rzeczywiście jest słyszalny, ale nie przeszkadza nawet podczas wielogodzinnej jazdy.
Toyota wyraźnie poprawiła wyciszenie względem poprzedniej generacji. Samochód prowadzi się stabilnie, pewnie pokonuje szybkie łuki i nie sprawia wrażenia nerwowego nawet przy pełnym obciążeniu.
Spalanie? To największy atut nowej RAV4
Po około 3 tys. km trudno przejść obojętnie obok wyników zużycia paliwa.
- 6,8 l/100 km na autostradzie z dużym boxem dachowym
- identyczny wynik podczas drogi powrotnej
- około 5 l/100 km w mieście po zdjęciu boxu
- przy spokojnej jeździe możliwe wyniki zaczynające się od 4 l/100 km
Jak na duży rodzinny SUV z benzynowym silnikiem 2.5 to rezultat, który trudno uznać za przeciętny.
Przeczytaj: Toyota pokazała 0 proc. baterii. Potem przejechała jeszcze 30 km
Praktyczność pozostała na wysokim poziomie
Pod względem przestronności nowa RAV4 niewiele różni się od poprzednika. Kabina nadal oferuje dużo miejsca dla pasażerów, a bagażnik pozostaje jednym z mocniejszych punktów modelu, choć jego pojemność do linii szyb jest nieco mniejsza niż wcześniej.
Toyota nie zmieniła również swojej polityki cenowej. W Polsce nowa RAV4 kosztuje od:
- 185 400 zł - Hybrid FWD 185 KM,
- 194 600 zł - Hybrid AWD-i 194 KM,
- 207 600 zł - Plug-in Hybrid 272 KM,
- 219 700 zł - Plug-in Hybrid AWD-i 309 KM.
Wnioski po 3 tys. km
Nowa Toyota RAV4 nie próbuje być najbardziej efektownym SUV-em w klasie. Zamiast tego oferuje bardzo dobrą ergonomię, wysoki komfort podróżowania i wyjątkowo niskie spalanie.
Największe wrażenie robi fakt, że nawet z dużym boxem dachowym podczas ponad 1400-kilometrowej trasy autostradowej zużyła zaledwie 6,8 l/100 km. Dla wielu kierowców właśnie to może być najmocniejszy argument przemawiający za nową generacją.