Jaguar Land Rover ma problem. Zysk spadł o 69 proc., firma tnie zatrudnienie
Jaguar Land Rover musi mocno ograniczać koszty. Brytyjski koncern odczuwa spadek przychodów, wyższe obciążenia handlowe i słabszy popyt na kluczowych rynkach. Zysk przed opodatkowaniem spadł o 69 proc., do 109 mln funtów.
Firma uruchomiła program dobrowolnych odejść i w ciągu dwóch lat chce wygenerować około 1,7 mld funtów oszczędności. Według informacji „The Times” redukcja zatrudnienia może objąć nawet 4 tys. osób.
Jaguar Land Rover ma coraz większą presję na wyniki
Problemy koncernu zbiegły się w czasie. W ostatnim kwartale przychody JLR spadły o blisko 10 proc., a zysk przed opodatkowaniem zmniejszył się aż o 69 proc. i wyniósł 109 mln funtów.
Dla producenta samochodów klasy premium i luksusowych oznacza to konieczność szybkiego szukania oszczędności. Firma musi jednocześnie reagować na słabszy popyt, wyższe koszty działalności i trudniejsze warunki handlowe.
Sprawdź: Ponad 900 nowych Jaguarów nie znalazło kupców. Dealerzy czekają na klientów
Wyższe cła w USA uderzają w JLR
Jednym z problemów są wyższe amerykańskie cła. Stany Zjednoczone pozostają ważnym rynkiem dla Jaguar Land Rover, dlatego zmiana warunków handlowych bezpośrednio wpływa na koszty działalności koncernu.
Nie pomaga również sytuacja w Chinach. JLR odczuwa słabszy popyt na samochody Jaguara i Land Rovera, a właśnie ten rynek przez lata był jednym z istotnych elementów wzrostu sprzedaży marek koncernu.
Skutki cyberataku nadal obciążają wyniki
Na sytuację finansową firmy wpływają również skutki ubiegłorocznego cyberataku, który doprowadził do zakłócenia globalnej działalności JLR. Koncern musiał stopniowo odbudowywać operacje w okresie, gdy na najważniejszych rynkach rosła konkurencja, a warunki prowadzenia biznesu stawały się coraz trudniejsze.
W efekcie JLR musi dziś jednocześnie mierzyć się ze spadkiem popytu i dodatkowymi kosztami związanymi z funkcjonowaniem firmy. To zwiększa presję na szybkie znalezienie oszczędności.
JLR chce zaoszczędzić 1,7 mld funtów
Koncern uruchomił program dobrowolnych odejść. W ciągu dwóch lat chce w ten sposób i poprzez inne działania wygenerować około 1,7 mld funtów oszczędności.
Według informacji „The Times” skala redukcji zatrudnienia może być znacznie większa niż wynikałoby to z samego programu dobrowolnych odejść. Pracę może stracić nawet 4 tys. osób. To istotna liczba, ponieważ JLR zatrudnia w Wielkiej Brytanii około 33 tys. pracowników.
Firma chce sprzedawać mniej samochodów, by wyjść na zero
JLR zamierza również obniżyć próg rentowności działalności. Celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której do pokrycia kosztów wystarczyłaby sprzedaż około 300 tys. samochodów.
Przeczytaj: Range Rover Electric już jest. Ma 600 km zasięgu i ładuje się w 22 minuty
Plan oszczędności pokazuje skalę wyzwań, przed którymi stoi jeden z najbardziej rozpoznawalnych europejskich producentów samochodów luksusowych. Spadek zysku, słabszy popyt w Chinach, wyższe cła w USA i skutki cyberataku wymuszają na JLR zdecydowane działania.
Jeżeli obecny program nie przyniesie oczekiwanej poprawy wyników, koncern może być zmuszony do kolejnych zmian. Na tym etapie skala potencjalnej redukcji zatrudnienia pozostaje informacją medialną, ale kierunek działań JLR jest jasny: firma chce znacząco obniżyć koszty i poprawić rentowność.