Najważniejsze wydarzenia motoryzacyjne weekendu. Renault, Audi i Dacia miały powody do świętowania
Miniony weekend przyniósł kilka ciekawych informacji ze świata motoryzacji. Małe Renault Twingo E-Tech electric zdobyło prestiżowe wyróżnienie jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży, Audi pokazało, jak hybryda plug-in może poprawiać osiągi sportowego auta, a Dacia umocniła swoją pozycję lidera w Rumunii.
Do tego pojawił się niezwykły kamper na bazie ciężarówki Renault oraz najnowszy raport TUV pokazujący, które starsze samochody najlepiej radzą sobie podczas badań technicznych.
Renault Twingo E-Tech electric już dostało ważną nagrodę
Nowe Renault Twingo E-Tech electric zostało wybrane Value Car of the Year w konkursie News UK Motor Awards 2026. Jury doceniło przede wszystkim połączenie ceny, stylistyki i funkcjonalności. Samochód ma kosztować w Wielkiej Brytanii mniej niż 20 tys. funtów, a w Polsce cena ma być niższa niż 90 tys. zł.
To szczególnie ciekawa propozycja w segmencie małych elektryków. Twingo ma tylko 3,79 m długości, pięcioro drzwi i przesuwane oraz składane tylne siedzenia. Bagażnik może pomieścić do 360 l. Za napęd odpowiada silnik o mocy 82 KM, a akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh ma zapewnić do około 262 km zasięgu WLTP.
Audi RS 5 dostało hybrydę, ale nie dla oszczędności
Audi pokazało zupełnie inne podejście do elektryfikacji. Nowe RS 5 jest pierwszym modelem z rodziny RS wykorzystującym napęd hybrydowy plug-in. Układ łączy 2,9-litrowe V6 biturbo z silnikiem elektrycznym.
Sprawdź: Miał być tanią rewolucją wśród elektryków. Chevrolet Bolt z dużo mniejszą produkcją
Łącznie kierowca dostaje 639 KM i 825 Nm, a pierwsza setka pojawia się po 3,6 s. Elektryczny silnik nie pełni jednak wyłącznie funkcji dodatkowego źródła napędu. Jego moment pomaga ograniczyć opóźnienie reakcji na gaz, a dodatkowy układ przy tylnej osi wspiera wektorowanie momentu. Audi wykorzystuje więc energię z akumulatora również do poprawy zachowania samochodu w zakrętach.
Dacia zdominowała rumuński rynek
Dużo działo się również na rynku nowych samochodów w Rumunii. Dacia i Renault miały we wrześniu 30,5 proc. udziału w sprzedaży samochodów osobowych. Po dziewięciu miesiącach obie marki odpowiadały już za 25,1 proc. rynku.
Największa część tego wyniku przypadła Dacii. Marka zarejestrowała od początku roku 19 819 samochodów, podczas gdy druga w zestawieniu Toyota osiągnęła 10 700 aut. Renault z wynikiem 4604 rejestracji zajmowało piąte miejsce.
Wspólny rezultat Dacii i Renault był więc większy niż wynik Toyoty i Škody razem. Pokazuje to, jak silną pozycję Renault Group utrzymuje na rumuńskim rynku.
Renault Kodiak to kamper na ciężarowym podwoziu
Wśród bardziej nietypowych premier uwagę zwrócił Renault Kodiak. To nie SUV, lecz potężny pojazd wyprawowy zbudowany na podwoziu Renault Trucks K 6x6.
Ma około 20 ton masy, niemal 11 metrów długości i 440-konny silnik Diesla. Napęd trafia na wszystkie sześć kół, a dwa zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 630 l pozwalają według producenta pokonać od 2000 do 2500 km.
Najbardziej niezwykła jest jednak zabudowa. Oferuje około 18 m² przestrzeni mieszkalnej, sypialnię, salon, prysznic, zmywarkę i pralko-suszarkę. Cena wynosi 996 tys. euro, czyli około 4,36 mln zł.
W hybrydzie liczy się nie tylko hamowanie
W weekend pojawił się również temat bardziej praktyczny dla kierowców samochodów hybrydowych. Odzyskiwanie energii może rozpocząć się już po odpuszczeniu pedału przyspieszenia. Wczesne i płynne wytracanie prędkości pozwala układowi częściej korzystać z rekuperacji, zamiast tracić energię w postaci ciepła podczas hamowania.
W niektórych samochodach pomaga w tym tryb B, który zwiększa siłę zwalniania po zdjęciu nogi z gazu. Najważniejsze pozostaje jednak przewidywanie sytuacji na drodze. Płynna jazda w mieście daje hybrydzie więcej okazji do odzyskiwania energii.
Mercedes klasy B wyróżniony w raporcie TUV
Na koniec coś dla osób szukających używanego samochodu. Najnowszy raport TUV, oparty na około 9,5 mln badań technicznych, pokazuje, które modele najrzadziej mają poważne usterki w określonych grupach wiekowych.
Wśród samochodów mających od 10 do 11 lat najlepiej wypadł Mercedes klasy B. Poważne usterki wykryto w 13,9 proc. badanych egzemplarzy, podczas gdy średnia dla całej grupy wyniosła 22,9 proc. Kolejne miejsca zajęły Mercedes GLE/ML oraz Mercedes klasy A.
Zobacz: Peugeot e-208 GTi spotka legendę. Elektryczny hot-hatch obok 205 GTi w Paryżu
Raport nie oznacza oczywiście, że każdy egzemplarz tych modeli będzie bezawaryjny. Wyniki TUV warto traktować jako wskazówkę przy wyborze używanego auta, obok jego historii serwisowej, przebiegu i rzeczywistego stanu technicznego.