Nowe auto może zwrócić uwagę skarbówki. Liczba zgłoszeń mocno wzrosła
Nowy samochód przed domem może wzbudzić zainteresowanie nie tylko sąsiadów. W pierwszej połowie 2026 r. izby administracji skarbowej otrzymały 45,5 tys. informacji sygnalnych, potocznie nazywanych donosami.
To o 20,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Nie oznacza to jednak, że każdy taki sygnał kończy się kontrolą. Urzędnicy najpierw sprawdzają, czy zgłoszenie ma potwierdzenie w faktach i dokumentach.
Donosy do skarbówki. Liczba zgłoszeń wyraźnie wzrosła
W pierwszym półroczu 2026 r. izby administracji skarbowej odnotowały 45,5 tys. informacji sygnalnych. To wzrost o 20,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Dla porównania, w pierwszej połowie 2024 r. takich zgłoszeń było 35,5 tys.
Warto jednak pamiętać, że statystyki obejmują różnego rodzaju podejrzenia naruszeń podatkowych. Nie dotyczą wyłącznie osób, które kupiły drogie samochody. Zgłoszenia mogą odnosić się do różnych sytuacji, w których ktoś podejrzewa, że inna osoba nie wywiązuje się z obowiązków podatkowych.
Przeczytaj: KAS uruchomiła jeden portal. Tak kupisz auta z licytacji w całej Polsce
Czy donos o nowym samochodzie oznacza kontrolę skarbówki?
Nowe, drogie auto zaparkowane przed domem może wzbudzić zainteresowanie sąsiadów, członków rodziny czy byłego małżonka. Ktoś może uznać, że właściciel nie zarobił legalnie na taki zakup, i przekazać swoje podejrzenia do Krajowej Administracji Skarbowej. Samo zgłoszenie nie oznacza jednak automatycznej kontroli ani nie jest dowodem na ukrywanie dochodów.
Urzędnicy najpierw analizują otrzymane informacje i sprawdzają je z dostępnymi danymi. Mogą przyjrzeć się deklarowanym przychodom i wydatkom, a także informacjom pochodzącym z innych instytucji czy materiałom przekazanym przez zgłaszającego. Dopiero jeśli pojawią się podstawy do dalszych działań, urząd może podjąć czynności sprawdzające, wszcząć postępowanie podatkowe lub przeprowadzić kontrolę.
Sam widok drogiego samochodu nie przesądza więc o tym, że jego właściciel ma coś do ukrycia. Osoba zgłaszająca może nie znać sytuacji finansowej kierowcy ani okoliczności zakupu pojazdu.
Skąd pochodzą pieniądze na samochód? Liczą się dokumenty
Samochód nie musi być kupiony wyłącznie za pieniądze pochodzące z bieżących zarobków. Właściciel mógł przez lata odkładać oszczędności, sprzedać poprzednie auto, skorzystać z kredytu albo otrzymać pojazd od pracodawcy. Możliwe jest również, że samochód został wynajęty lub pożyczony i wcale nie należy do osoby, która nim jeździ.
Sprawdź: Czy skarbówka ma dostęp do danych z CANARD? Ministerstwo rozwiewa wątpliwości
Dlatego nawet jeśli zgłoszenie doprowadzi do zainteresowania się daną sprawą przez skarbówkę, kluczowe będą rzeczywiste źródła finansowania i dokumenty potwierdzające okoliczności zakupu. Urząd nie powinien wyciągać wniosków wyłącznie na podstawie tego, jaki samochód stoi przed czyimś domem.
Wzrost liczby informacji sygnalnych pokazuje, że do skarbówki trafia coraz więcej zgłoszeń. Nie oznacza jednak, że każdy zakup drogiego auta automatycznie ściąga na właściciela kontrolę. Ostatecznie znaczenie mają konkretne ustalenia, a nie domysły osób postronnych.