Renault bierze się za awarie. AI już pilnuje jakości aut na produkcji
Renault stawia na konkrety: ogranicza liczbę usterek, przyspiesza naprawy i wdraża sztuczną inteligencję na liniach montażowych. Efekty tej zmiany widać w liczbach. W 2025 roku zgłoszenia gwarancyjne w pierwszym roku użytkowania spadły o połowę, a liczba aktualizacji OTA wzrosła do około 5 mln.
Marka jednocześnie przyspieszyła wprowadzanie nowych modeli. Między marcem 2024 a grudniem 2025 uruchomiła produkcję 21 nowych lub gruntownie zmodernizowanych aut. Nie chodzi wyłącznie o rebranding oparty na retro-designie, lecz o strategię opartą na jakości i danych, która ma poprawić wartość rezydualną i przyciągnąć klientów flotowych oraz indywidualnych.
Renault chce skończyć z opinią „królowej lawet”. AI i zdalna diagnostyka już ograniczyły liczbę usterek o połowę
Renault zmienia strategię i zamiast skupiać się wyłącznie na designie, zaczyna budować reputację marki trwałej i przewidywalnej w eksploatacji. Francuzi chcą poprawić wartość rezydualną swoich aut, przyciągnąć klientów flotowych i zmienić sposób, w jaki kierowcy postrzegają markę. Pomóc mają w tym sztuczna inteligencja, rozbudowana kontrola jakości i zdalna diagnostyka.
Efekty zaczynają być widoczne. Renault podaje, że w 2025 roku liczba zgłoszeń usterek w pierwszych 12 miesiącach użytkowania spadła o 50 proc. O połowę zmniejszyła się także liczba holowań w ramach assistance. Dla marki, która przez lata mierzyła się z żartami o awaryjności, to jedna z najważniejszych zmian wizerunkowych ostatnich lat.
Renault chce być europejską Toyotą
Francuzi otwarcie mówią dziś o trwałości i niezawodności jako jednym z głównych celów rozwoju marki. Renault chce połączyć bardziej dopracowaną technikę z charakterystycznym stylem retro nowych modeli, takich jak Renault 5, Renault 4 czy przyszłe Twingo.
Kluczowe znaczenie ma tu wartość rezydualna. Im mniej problemów technicznych i bardziej przewidywalna eksploatacja, tym wyższe ceny aut na rynku wtórnym. To szczególnie ważne dla flot i leasingów, gdzie koszty użytkowania oraz utrata wartości mają ogromne znaczenie.
Sprawdź: Renault Megane GrandCoupé za 123 tys. zł. Tyle kosztuje dziś najdroższa wersja sedana Renault
AI kontroluje jakość na liniach produkcyjnych
Największa zmiana zaszła w samym procesie produkcji. Renault przeniosło kontrolę jakości z końca taśmy montażowej do środka procesu produkcyjnego. Dziś samochody są monitorowane praktycznie na każdym etapie składania.
W słoweńskiej fabryce Revoz, gdzie powstanie nowe elektryczne Twingo, system oparty na sztucznej inteligencji analizuje setki zdjęć każdego auta. Kamery sprawdzają m.in.:
- jakość zgrzewów,
- spasowanie elementów,
- szczeliny między panelami,
- aplikację klejów i uszczelnień,
- geometrię karoserii.
Skala kontroli mocno wzrosła. W 2021 roku system monitorował 10 punktów kontroli na auto. W 2025 roku jest ich już 500, a celem na 2027 rok pozostaje 1000 punktów kontrolnych dla każdego egzemplarza.
Każdy samochód ma też pełną historię produkcji przypisaną do numeru VIN. Jeśli pojawi się problem, inżynierowie mogą szybko sprawdzić, na którym etapie montażu doszło do błędu i natychmiast poprawić proces.
Renault skraca czas reakcji z 30 minut do 30 sekund
Drugim filarem nowej strategii jest zdalna diagnostyka. Samochody Renault stale komunikują się z centralnymi systemami producenta, dzięki czemu marka szybciej wykrywa problemy i reaguje na nie praktycznie w czasie rzeczywistym.
Według danych Renault czas przekazania informacji o usterce do centrali skrócił się z około 30 minut do 30 sekund. Producent może szybciej analizować awarie, przygotowywać poprawki i ograniczać ryzyko większych problemów.
Coraz większą rolę odgrywają też aktualizacje OTA, czyli zdalne aktualizacje oprogramowania bez wizyty w serwisie. W 2025 roku Renault przeprowadziło około 5 mln takich aktualizacji. Dla porównania w 2021 roku było ich około miliona.
W praktyce oznacza to, że część usterek można wyeliminować jeszcze zanim kierowca zdąży zauważyć problem.
Francuzi przyspieszają rozwój nowych modeli
Renault równocześnie mocno skraca czas opracowywania nowych samochodów. Najlepszym przykładem jest nowe Twingo, którego projekt rozwinięto w zaledwie 21 miesięcy.
Między marcem 2024 a końcem 2025 roku koncern uruchomił produkcję 21 nowych lub gruntownie zmodernizowanych modeli. Tak szybkie tempo wymusiło przebudowę całego systemu kontroli jakości i testów.
Renault podkreśla jednak, że skracanie czasu projektowania nie oznacza ograniczania testów. Wręcz przeciwnie. W 2021 roku auta testowe przejechały łącznie 1,2 mln km. W 2025 roku było to już 9 mln km wykonywanych przez 405 samochodów i około 1400 kierowców testowych.
Zobacz również: Nowe Renault Twingo wraca do gry. Ma być tanim hitem segmentu A
Renault chce zmienić sposób myślenia o francuskich autach
Nowa strategia ma pomóc Renault nie tylko poprawić statystyki awaryjności, ale przede wszystkim zmienić postrzeganie marki. Francuzi chcą udowodnić, że mogą łączyć atrakcyjny design z trwałością i nowoczesnymi technologiami.
To szczególnie ważne dziś, gdy europejski rynek coraz mocniej naciskają producenci z Chin. Renault próbuje odpowiedzieć nie tylko ceną i stylistyką, ale też lepszą jakością wykonania, szybszym reagowaniem na problemy i wyższą wartością rezydualną.
Szukasz nowego samochodu w leasingu? Poznaj ofertę Superauto.pl
Jeśli obecny trend się utrzyma, Renault może realnie poprawić swoją pozycję wśród klientów flotowych i prywatnych kierowców. Dla całej branży będzie to sygnał, że europejscy producenci zaczynają traktować jakość i cyfrową diagnostykę równie poważnie jak tempo rozwoju nowych modeli.