Te silniki potrafią spalić litr oleju na 1000 km. Na liście Volkswagen i BMW
Volkswagen i BMW stworzyły jednostki, które mocno zapisały się w niechlubnej historii spalania oleju. W przypadku TSI Volkswagena z lat 2008–2012 chodzi przede wszystkim o silniki 1.4, 1.8 i 2.0, które potrafiły zużywać nawet 1,5 litra oleju na 1000 kilometrów. Producent uznawał takie wartości za mieszczące się w normie fabrycznej, choć dla kierowcy oznaczało to częste dolewki i stałą kontrolę poziomu smarowania.
Źródło problemu było dobrze znane. Zbyt cienkie pierścienie tłokowe szybko się zużywały, a wadliwy separator oparów oleju dodatkowo pogarszał sytuację. W praktyce nie chodziło o pojedynczą usterkę, lecz o konstrukcję ze słabym punktem, która od początku wymagała dużej uwagi użytkownika.
Podobną opinię zyskały BMW N63 i S63 sprzed 2013 roku. Te turbodoładowane V8 z turbosprężarkami umieszczonymi między cylindrami były podatne na przegrzewanie, co prowadziło do degradacji uszczelek i pierścieni tłokowych. Także tutaj litr oleju na 1000 kilometrów nie stanowił dla producenta wartości alarmowej, choć w codziennej eksploatacji taki pobór potrafił zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców.
Dla właścicieli tych aut kluczowa była regularna kontrola bagnetu i szybka reakcja na spadki poziomu. Wymiana zużytych elementów mogła ograniczyć problem, ale nie zawsze całkowicie go eliminowała.
Toyota i Honda też potrafią zużywać olej. Nie wszystkie silniki są bezproblemowe
Silniki VVT-i Toyoty i VTEC Hondy od lat uchodzą za trwałe, jednak nie oznacza to, że są całkowicie wolne od problemów z poborem oleju.
W przypadku Toyoty dotyczyło to głównie jednostek 1.4 i 1.8 VVT-i z początku lat 2000., montowanych m.in. w Corolli i Avensis. Przyczyną były wadliwe pierścienie tłokowe, które z czasem przestawały prawidłowo uszczelniać cylindry. Efektem było zwiększone spalanie oleju.
Toyota wprowadziła program naprawczy i w późniejszych wersjach silników wyeliminowała tę wadę. W starszych egzemplarzach regularna kontrola poziomu oleju nadal pozostaje jednak koniecznością.
W silnikach Hondy VTEC sytuacja wygląda inaczej. Te jednostki zostały zaprojektowane z myślą o pracy na wysokich obrotach, dlatego podczas dynamicznej jazdy mogą zużywać nawet około 0,5 litra oleju na 1000 km. Nie jest to zwykle oznaka awarii, lecz charakterystyczna cecha konstrukcji.
Nie tylko Volkswagen i BMW. Te europejskie silniki także potrafią spalać olej
Problem nadmiernego zużycia oleju dotyczy również wielu europejskich jednostek.
Jednym z najbardziej znanych przykładów jest silnik 1.6 THP stosowany przez Peugeot i Citroëna. Przy intensywnej eksploatacji potrafi zużywać nawet około 0,5 litra oleju na 1000 km.
Do grona jednostek wymagających częstszej kontroli poziomu oleju należy także Fiat 1.4 Fire. Silnik uchodzi za trwały, jednak w wielu egzemplarzach kierowcy muszą regularnie uzupełniać olej.
Podobny problem występuje w 2.0 JTS Alfy Romeo. W tej konstrukcji zwiększony pobór oleju wynika z problemów ze smarowaniem cylindrów, przez co część oleju trafia do komory spalania.
We wszystkich tych przypadkach kluczowe znaczenie ma regularna kontrola poziomu oleju. Nawet sprawny silnik może wymagać częstszych dolewek.
Dlaczego silnik zaczyna spalać olej?
Nadmierne zużycie oleju może mieć kilka przyczyn. Najczęściej odpowiadają za nie:
- zużyte lub wadliwe pierścienie tłokowe,
- zużyte uszczelniacze zaworowe,
- problemy z turbosprężarką,
- niesprawny układ odpowietrzania skrzyni korbowej.
W wielu przypadkach problem rozwija się stopniowo. Kierowca nie zauważa wycieków, a jedynie coraz niższy poziom oleju na bagnecie.
W części silników przyczyną były również błędy konstrukcyjne, przez które producent dopuszczał stosunkowo wysokie zużycie oleju jako zjawisko mieszczące się w normie.
Przeczytaj: 500 tys. km bez remontu? Te silniki Diesla mają opinię nie do zdarcia
Jak ograniczyć problem?
Najważniejsza jest regularna kontrola poziomu oleju. W silnikach znanych z większego poboru warto sprawdzać bagnet co około 1000 km lub przed każdą dłuższą trasą.
Pomaga również:
- stosowanie oleju o specyfikacji zalecanej przez producenta,
- skrócenie interwałów wymiany do około 10-15 tys. km,
- szybka reakcja na pierwsze objawy zwiększonego spalania oleju.
W starszych samochodach mechanicy czasami zalecają zastosowanie oleju o nieco wyższej lepkości. Nie usuwa to przyczyny problemu, ale może ograniczyć ubytki.
Jeżeli silnik zaczyna zużywać coraz więcej oleju, konieczna może być naprawa obejmująca wymianę pierścieni tłokowych, uszczelniaczy zaworowych lub regenerację turbosprężarki. W wielu starszych autach właściciele decydują się jednak na regularne dolewki, ponieważ koszt remontu często przewyższa wartość samochodu.