Ten silnik jest hitem Stellantisa. W niektórych modelach wybiera go 80 proc. klientów
Silnik Turbo 100 zdobywa nawet 80 proc. udziału w sprzedaży wybranych modeli Stellantis na niektórych rynkach. W Czechach tę jednostkę wybrało aż 80 proc. klientów kupujących Peugeota 208, a Fiat w czerwcu 2026 roku rozpoczął przyjmowanie zamówień na wersję z tym silnikiem w Wielkiej Brytanii. Z kolei we Włoszech Lancia oferuje Ypsilona Turbo 100 za około 3000 euro mniej niż wersję hybrydową. Na popularność jednostki wpływają nie tylko cena i prostota konstrukcji, ale również wydłużona do 8 lat gwarancja.
Turbo 100 pokazuje, że mimo szybkiego rozwoju hybryd i samochodów elektrycznych wciąż istnieje duża grupa klientów szukających prostego i możliwie taniego samochodu z silnikiem benzynowym. Stellantis wykorzystuje ten trend, oferując jednostkę w kilku popularnych modelach swoich marek.
Turbo 100 trafia do kolejnych modeli Stellantis
Jednostka Turbo 100 jest dostępna w kilku modelach koncernu Stellantis. Trafia m.in. do Peugeota 208 i 2008, Fiata 600 oraz Grande Pandy, a także Lancii Ypsilon. Wcześniej silnik był oferowany również w Citroënie C3.
Producent stawia tym samym na rozwiązanie, które ma być alternatywą dla droższych układów hybrydowych. Dla części klientów najważniejsze pozostają bowiem niska cena zakupu, klasyczny silnik benzynowy i manualna skrzynia biegów.
Zobacz: To koniec fabryki silników PureTech. Stellantis zamyka ważny zakład
Nawet 80 proc. klientów wybiera ten silnik
Najlepiej skalę zainteresowania Turbo 100 pokazują dane z poszczególnych rynków. W Czechach aż 80 proc. nabywców Peugeota 208 zdecydowało się właśnie na tę jednostkę. Fiat w czerwcu 2026 roku uruchomił z kolei zamówienia na wersję z Turbo 100 w Wielkiej Brytanii.
We Włoszech atrakcyjność silnika dodatkowo zwiększa cena. Lancia Ypsilon Turbo 100 kosztuje około 3000 euro mniej od wersji hybrydowej, co przy zakupie niewielkiego samochodu może być dla klienta argumentem trudnym do zignorowania.
Prosty benzyniak zamiast hybrydy
Turbo 100 to trzycylindrowy silnik benzynowy o mocy 100 KM, współpracujący z sześciobiegową manualną skrzynią biegów. Konstrukcja została przygotowana z myślą o ograniczeniu kosztów zakupu i eksploatacji, a jednocześnie zapewnieniu osiągów wystarczających w małych samochodach miejskich.
Stellantis podkreśla również zmiany konstrukcyjne mające zwiększyć trwałość jednostki. Jednym z nich jest zastosowanie łańcucha rozrządu zamiast paska. Producent wydłużył także gwarancję do 8 lat, co ma zmniejszać obawy klientów dotyczące kosztów ewentualnych napraw.
Klienci nadal chcą manualnych skrzyń
Dane sprzedażowe pokazują, że w segmencie małych samochodów wciąż istnieje zapotrzebowanie na nieskomplikowane rozwiązania. Według danych ujawnionych przez Fiata manualne skrzynie odpowiadały za 55 proc. sprzedaży, a samochody z silnikami benzynowymi za 45 proc.
To ważny sygnał dla producentów, którzy coraz mocniej inwestują w elektryfikację. Nie każdy klient chce dopłacać do hybrydy, automatycznej skrzyni czy napędu elektrycznego. W przypadku niedrogich modeli różnica w cenie może mieć większe znaczenie niż dodatkowe technologie.
Przeczytaj: Stellantis szykuje wielką ofensywę. 60 nowych modeli i 60 mld euro inwestycji
Turbo 100 odpowiada na potrzeby części rynku
Popularność Turbo 100 pokazuje, że europejski rynek nowych samochodów nie składa się wyłącznie z klientów zainteresowanych elektryfikacją. W segmencie B nadal liczą się przede wszystkim cena zakupu, prostota konstrukcji i przewidywalne koszty eksploatacji.
Stellantis znalazł więc dla klasycznego benzynowego silnika miejsce w ofercie swoich najpopularniejszych modeli. Jeśli wysoki udział Turbo 100 utrzyma się na kolejnych rynkach, może to być sygnał, że proste jednostki benzynowe jeszcze przez lata pozostaną ważnym elementem europejskiego rynku nowych samochodów.