1500 km na jednym tankowaniu. Renault wraca do LPG w nowym Capturze
LPG wraca do nowych samochodów w nowoczesnym wydaniu. Renault Captur Eco-G ma fabryczną instalację gazową, dwa zbiorniki paliwa i łączny zasięg do 1500 km.
Do tego oferuje multimedia Google oraz rozbudowane systemy wsparcia kierowcy. Renault deklaruje nawet 50 proc. niższe koszty paliwa względem porównywalnej wersji benzynowej. Dla osób pokonujących dużo kilometrów może to być ciekawa alternatywa dla kolejnych zelektryfikowanych napędów.
Renault pokazuje, że LPG nadal ma swoje miejsce
LPG przez lata kojarzyło się przede wszystkim z instalacją montowaną w używanym samochodzie. Captur Eco-G pokazuje jednak zupełnie inne podejście. Fabryczna instalacja gazowa jest integralną częścią konstrukcji i stanowi jedną z dostępnych wersji napędowych, obok miękkiej hybrydy oraz full hybrid E-Tech.
Eco-G korzysta z dwóch zbiorników paliwa, dzięki czemu kierowca może korzystać zarówno z benzyny, jak i LPG. Po uruchomieniu silnik pracuje na benzynie, a następnie automatycznie może przełączyć się na gaz. Kierowca nie musi wykonywać żadnych dodatkowych czynności.
Fabryczne zastosowanie instalacji ma też znaczenie dla integracji całego układu. LPG nie jest dodatkiem montowanym po zakupie samochodu, lecz rozwiązaniem przygotowanym przez producenta już na etapie produkcji.
Zobacz: Renault zdradza plany na nowe Clio. Następna generacja nie będzie retro
Dwa paliwa i nawet 1500 km zasięgu
Największym argumentem za wyborem Eco-G pozostają koszty eksploatacji. Renault deklaruje redukcję wydatków na paliwo nawet o 50 proc. w porównaniu z podobną wersją benzynową. Producent podaje również około 10-procentową redukcję emisji CO2.
Dwa zbiorniki pozwalają uzyskać łączny zasięg do 1500 km. Przy długich trasach oznacza to mniej postojów na tankowanie i większą swobodę w planowaniu podróży. Kierowca może też korzystać z dwóch rodzajów paliwa zależnie od ich dostępności i ceny.
Renault oferuje Eco-G w cenie porównywalnej z tradycyjną wersją spalinową. Za samą fabryczną instalację LPG nie trzeba więc dopłacać jak za dodatkową opcję. Głównym argumentem pozostaje niższy koszt przejechania kolejnych kilometrów.
LPG czy hybryda? Renault daje kierowcom wybór
Captur nie ogranicza się do jednego sposobu oszczędzania paliwa. W gamie znajduje się również full hybrid E-Tech, który szczególnie dobrze sprawdza się podczas jazdy po mieście. Renault podaje, że w takich warunkach samochód może poruszać się nawet przez 80 proc. czasu w trybie elektrycznym, korzystając między innymi z energii odzyskiwanej podczas hamowania.
Oba rozwiązania są jednak skierowane do nieco innych kierowców. Hybryda E-Tech ma szczególne zalety w mieście, natomiast Eco-G może być ciekawszym wyborem dla osób regularnie pokonujących długie trasy. W ich przypadku kluczowe znaczenie mają koszt paliwa oraz duży łączny zasięg.
Fabryczne LPG, a do tego Google i 29 systemów wsparcia
Captur Eco-G nie przypomina samochodu, w którym oszczędności osiągnięto kosztem nowoczesnego wyposażenia. Model może otrzymać system OpenR link z usługami Google, ekran o przekątnej 10,4 cala oraz nawet 29 systemów wspomagania prowadzenia.
To pokazuje, że LPG nie musi oznaczać kompromisu w zakresie technologii. W Capturze jest po prostu alternatywnym sposobem ograniczenia kosztów użytkowania.
Samochód zachowuje również praktyczność typową dla rodzinnego B-SUV-a. Tylna kanapa przesuwa się w zakresie 16 cm, dzięki czemu kierowca może zmieniać proporcje między miejscem dla pasażerów a przestrzenią bagażową.
Sprawdź: Renault odpowiada na ofensywę Chin. Padła ważna deklaracja o fabrykach
Fabryczne LPG pokazuje, że nowoczesny samochód nie musi być oszczędny wyłącznie dzięki elektryfikacji. W przypadku Renault może to być również dobrze zintegrowany napęd gazowy, który pozwala ograniczyć koszty i jednocześnie zachować duży zasięg.
Captur Eco-G jest przykładem powrotu LPG do nowych samochodów w znacznie bardziej dopracowanej formie. Dla kierowców pokonujących dziesiątki tysięcy kilometrów rocznie niski koszt paliwa i zasięg do 1500 km mogą okazać się ważniejsze niż sama technologia zastosowana pod maską.