ADAC wykrył usterki w Toyocie i Hyundaiu. Co na to producenci?
ADAC wskazuje w danych, że awarie akumulatora 12 V w hybrydach Toyoty oraz modułu ICCU w Hyundaiu Ioniq 5 przekładają się na realne unieruchomienia na drodze. To bezpośrednie uderzenie w reputację marek znanych z niezawodności, a jednocześnie impuls do szybkich poprawek. Toyota chwali się spadkiem liczby skarg o 90 procent po wprowadzeniu nowych akumulatorów w Yarisie i Yaris Crossie, a Hyundai wydłużył gwarancję na ICCU do 15 lat lub 300 000 km. Obie marki wdrożyły lub zapowiedziały działania naprawcze, ale ich efekt będzie widoczny w statystykach z opóźnieniem.
Raport ADAC wpisuje się w szerszy trend coraz dokładniejszego monitorowania realnej niezawodności aut – nie w testach laboratoryjnych, lecz w codziennym użytkowaniu kierowców. Właśnie takie dane, oparte na interwencjach drogowych, najmocniej wpływają dziś na decyzje zakupowe, bo pokazują, co faktycznie unieruchamia samochody na trasie.
ADAC punktuje słabe ogniwa: 12 V w Toyota i ICCU w Hyundai
Najnowsze zestawienia ADAC opierają się na realnych interwencjach drogowych w Niemczech, więc pokazują nie tylko trwałość konstrukcji, ale przede wszystkim sytuacje, w których auta faktycznie odmawiają posłuszeństwa. W tej edycji wyraźnie powracają dwa problemy: awarie akumulatora 12 V w hybrydach Toyoty i Lexusa oraz usterki modułu ICCU w elektrycznym Hyundai Ioniq 5.
Efekt jest prosty dla użytkownika – samochód zostaje unieruchomiony, często bez ostrzeżenia. To szczególnie dotkliwe dla marek, które przez lata budowały wizerunek niezawodności.
Problem nr 1: akumulator 12 V w hybrydach Toyoty
Po raz trzeci z rzędu ADAC wskazuje na zwiększoną liczbę interwencji związanych z rozładowanym akumulatorem 12 V w nowszych hybrydach Toyota i Lexus. W teorii to drobny element, w praktyce – częsta przyczyna unieruchomienia auta.
Producent odpowiedział konkretnymi działaniami:
- nowe akumulatory lepiej dopasowane do jazdy miejskiej (krótkie odcinki),
- wdrożenie: Yaris i Yaris Cross – od listopada 2024, Corolla i C-HR – od lutego 2026,
- aktualizacja oprogramowania w Toyota RAV4 (2025), ograniczająca pobór energii na postoju.
Według danych gwarancyjnych Toyoty liczba skarg w Yarisie i Yaris Crossie spadła aż o 90%. Problem w tym, że statystyki ADAC jeszcze tego nie pokazują – obejmują głównie auta sprzed 2024 roku.
Przeczytaj: Toyota obniża ceny Corolli na wiosnę. Hatchback i kombi z rabatami
Dodatkowo działa system eCARE, który:
- monitoruje napięcie akumulatora,
- wysyła alerty o jego spadku,
- sugeruje doładowanie lub kontakt z serwisem.
Problem nr 2: moduł ICCU w Hyundaiu Ioniq 5
W przypadku Hyundai problem jest bardziej złożony i dotyczy konkretnego podzespołu – ICCU (Integrated Charging Control Unit).
Gdy moduł działa nieprawidłowo:
- akumulator 12 V nie jest doładowywany,
- auto może się wyłączyć,
- ponowny rozruch bywa niemożliwy.
Producent zareagował szeroko:
- akcja przywoławcza od maja 2024 dla Hyundai Ioniq 5 i Hyundai Ioniq 6,
- nowa wersja ICCU w produkcji: Ioniq 5 – od kwietnia 2024, Ioniq 6 – od września 2024,
- wydłużona gwarancja: 15 lat lub 300 000 km na moduł ICCU.
To jeden z najmocniejszych ruchów serwisowych w segmencie EV, mający odbudować zaufanie klientów.
Dlaczego statystyki ADAC jeszcze nie pokazują poprawy?
Kluczowy jest czas. Dane ADAC mają naturalne opóźnienie:
- obecne raporty obejmują głównie auta wyprodukowane do 2023 roku,
- poprawki Toyoty i Hyundaia weszły od 2024 roku,
- efekty będą widoczne dopiero w kolejnych edycjach.
W praktyce oznacza to, że raport pokazuje „przeszłość”, a nie aktualny stan techniczny najnowszych egzemplarzy.
Sprawdź: Hyundai Ioniq 3 oficjalnie w Europie. Nowy elektryczny model rozszerza gamę marki
Szybka reakcja producentów, ale test dopiero przed nimi
Zarówno Toyota, jak i Hyundai zareagowały szybko i konkretnie:
- Toyota – poprawiła akumulatory i software,
- Hyundai – przeprowadził akcję serwisową i wydłużył gwarancję.
Teraz kluczowe będzie jedno: czy poprawki sprawdzą się w realnej eksploatacji. Jeśli tak, statystyki ADAC w kolejnych latach powinny wyraźnie się poprawić. Jeśli nie – problem może mieć dłuższe konsekwencje wizerunkowe, niż dziś się zakłada.